Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

"Sto latsamotności" Gabriela Garcii Márqueza

Jesienna aura działa zniechęcająco, jednak osoby, które dotarły na listopadowe spotkanie DKK działającego przy pabianickiej bibliotece, otrzymały nagrodę w formie ciekawej rozmowy o wybitnej książce. Tym razem spotkanie było niekwestionowaną ucztą literacką, ponieważ na warsztat wzięliśmy powieść „Sto lat samotności” Gabriela Garcii Márqueza.

Saga rodzinna zbudowana wokół piętna kazirodztwa, fatum radem z greckiej tragedii, oniryczna wioska, z której nie sposób się wydostać, tajemniczy Cyganie, którzy pojawiając się znikąd, niosą ze sobą zgubne nowinki oraz przenikająca ludzi samotność. Wszystko to okraszone odrobiną humoru i seksu. Groteskowe momentami zestawienia i pomieszanie rzeczy przyziemnych z magicznymi daje typowy dla realizmu magicznego i samego Marqueza klimat.

Zagmatwane losy Buendiów i miasteczka Macondo wciągają niczym otaczające je bagniska. My również ulegliśmy urokowi tej książki.

"Biała Rika" Magdaleny Parys

„Biała Rika” Magdaleny Parys to historia polsko-niemieckiej pary i ich potomków. Ruth i Karola połączyły trudne czasy i dość dwuznaczny romans, w który wplątana była bliźniacza siostra Ruth. Rodzinną prawdę odkrywa i opowiada przyszywana wnuczka Ruth i Karola, Dagmara. W sumie pochodzenie Riki (Ruth) było w rodzinie tajemnicą poliszynela ze względu na jej akcent, ale nikt z jej bliskich nie kwapił się do ujawniania dziejów niemieckiej protoplastki. Dagmarze, tej dorosłej, jak i małej, było chyba łatwiej spoglądać na nowych dziadków z pewnego dystansu i ściągać kolejne zakurzone zasłony z nieujawnianych prawd.

Ten rodzinny miszmasz spisany został w sposób dość chaotyczny i męczący. Książka nie jest zbyt odkrywcza, bo przecież w powojennym Szczecinie czy Gdańsku wiele było takich rodzin. Zaciekawia natomiast zestawienie dziecięcych wspomnień dorosłej Dagmary z jej obecnymi spostrzeżeniami, choć niektórych czytelników może odstraszać forma „dziecięcego pamiętnika”.

 

"Autoportret z lisiczką" Marty Fox

Nakreślenie siebie samego w choć odrobinę obiektywny sposób wydaje się zadaniem bardzo trudnym. Ten trud pojęła jednak Marta Fox w swoim autobiograficznym zbiorze felietonów.
Jest to suma myśli oraz przekrój osób i miejsc bliskich autorce. Fox pisze o życiu i pracy pisarki, o spotkaniach autorskich, ale też o swojej rodzinie. Mimo że jest to zbiór esejów/ wspomnień, znaleźć można w tu także elementy poezji. Sporo tu feminizmu i trochę publicystyki i po prostu życia. W „autoportrecie” doszukać się można też inspiracji literackich pisarki oraz postaci, które miały duży wpływ na jej twórczość.

Książka ta z pewnością warta jest przeczytania i pochylenia się nad jej treścią.

"Portugalka" Iwony Słabuszewskiej-Krauze

Douro, Portugalia i porto okazały się świetnym materiałem do napisania powieści obyczajowej. Od początku książki można wyczuć, że autorka dobrze zna i lubi miejsce, które opisuje. Pasjonuje ją piękno i dzikości Douro oraz tradycja wytwarzania wina. Książka zawiera dość oczywistą tajemnicę rodzinną, ale można wybaczyć autorce ten zabieg, ponieważ nie intryga jest tu kluczowa, a klimat miejsca i ludzie. Bohaterką książki jest wkraczająca w dorosłe życie dziewczyna, którą ojciec (budując kolejną intrygę) zapoznaje ze skomplikowaną historią rodziny. Interesujący w powieści jest wątek polski zawiązany z najbardziej malowniczą postacią "Portugalki" - babką Gabrielą. Książka jest lekka i przyjemna, w ciekawy i przystępny sposób pokazuje barwną tradycję produkcji portugalskiego Porto i surowy klimat tego miejsca. 

W spotkaniu, które odbyło się 15 listopada 2017 r., uczestniczyło 5 osób.

Harmonia caelestis


Peter Esterhazy stworzył wyjątkową powieść o zaskakującej, dualistycznej konstrukcji. Pierwsza część książki to nielinearny zbiór prawdziwych i fikcyjnych anegdot oraz historii. Druga, bardziej „tradycyjna” część jest łatwiejsza w odbiorze i ratuje książkę jako powieść, ukazując losy rodziny Esterhazych i Węgier. Zarówno karkołomny koncept powieści, jak i brak znajomości historii Węgier sprawiają czytelnikowi ogromną trudność.
Lektura pierwszej części powieści jest ciekawym doświadczeniem, ale przerost formy nad treścią jest na tyle przytłaczający, że odstrasza od dalszego czytania i wiele osób nie jest w stanie przebrnąć przez książkę.
W spotkaniu, które odbyło się 11 października 2017 r. wzięło udział 5 osób.



"Papusza" Angeliki Kuźniak

Papusza — ambitna kobieta z cygańskiego taboru, kochająca przyrodę poetka czy zdrajczyni? Po lekturze „Papuszy” Angeliki Kuźniak każdy sam musi odpowiedzieć sobie na to pytanie. Z pewnością miała ona niesamowity dar tworzenia słów z otaczającego ją świata, wynikający z nieprzeciętnej wrażliwości i spostrzegawczości.
Gadziom” przedstawił ją warszawski poeta i znawca folkloru cygańskiego, Jerzy Ficowski. O dzięki niemu możemy dziś czytać piękne pieśni napisane przez tę niezwykłą poetkę.

Opowieść o Papuszy to opowieść o zawieszeniu między dwoma światami, wewnętrznym sporze i codziennych wyborach między tym, co należy a tym, czego się pragnie. O samotności, która może doprowadzić do obłędu oraz dostrzeganiu piękna w najdrobniejszych elementach przyrody. Ta opowieść bardzo spodobała się uczestniczkom spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki działającego przy Miejskiej Bibliotece Publicznej w Pabianicach i stała się pretekstem do ciekawej rozmowy na temat kultury cygańskiej oraz wykluczenia społecznego.

W spotkaniu Klubu, które odbyło się 13 września 2017 r., uczestniczyło 7 osób.

 

"Gobelin" Barbary Kosmowskiej w parku

Czerwcowe spotkanie Klubu odbyło się w wyjątkowo pięknej scenerii parku im. Juliusza Słowackiego w Pabianicach. Na szczęście pogoda była dla nas łaskawa i pozwoliła na dość długi pobyt w plenerze oraz rozmowę o przeczytanej książce. Niestety sama książka, a mowa o "Gobelinie" Barbary Kosmowskiej, okazała się sporym rozczarowaniem. Przedstawione w książce środowisko artystyczne, z główną bohaterką – Anną Molty na czele, jest oderwane od rzeczywistości, a problemy bohaterki, w tym jej alkoholizm wynikają chyba z braku konkretnego zajęcia i realnych przeszkód życiowych.

W spotkaniu, które odbyło się 21 czerwca 2017 roku uczestniczyło 5 osób.

 

"Dom nad zatoką" Debbie Macomber

W powieści obyczajowej "Dom nad zatoką" Debbie Macomber zabiera nas do malowniczego miasteczka Cedar Cove (Zatoki Cedrów). W tym małym miasteczku położonym w okolicach Seattle wszyscy się znają i pomagają sobie. Poznając poszczególnych mieszkańców Zatoki, przekonujemy się jak ważna w naszym życiu jest komunikacja, codzienna rozmowa z najbliższymi nam osobami. Okazuje się bowiem, że brak dialogu może zniszczyć nawet silny związek zbudowany z miłości. Dowodem na to jest rozpadający się związek Cecilii i Iana, którzy chcą się rozwieść po roku małżeństwa. Na szczęście na swej drodze spotykają mądrą panią sędzię, która podejmując mądrą decyzję, znacznie zmienia losy młodych małżonków.

W spotkaniu, które odbyło się 10 maja 2017 roku uczestniczyło 5 osób.

"Japońska parasolka" w Pabianicach

"Japońska parasolka" Rani Manicka

Plusem powieści "Japońska parasolka" jest z pewnością egzotyczna sceneria oraz mało znana Europejczykom historia japońskiej okupacji na brytyjskich Malajach. Jest to opowieść o życiu dziewczyny, którą ojciec wydał za mąż za sporo starszego od niej, bogatego człowieka. Niestety, dziewczyna nie spełnia oczekiwań męża, jej wizerunek odbiega od tego, który przedstawiał jej swatom jej ojciec, nie ma też ogłady i wychowania potrzebnych do reprezentowania męża. Niepiśmienna, prosta dziewczyna z czasem zjednuje sobie szacunek i przyjaźń małżonka. Niektórych czytelników odstręczać może baśniowy charakter powieści, wątki religijno-magiczne oraz uległość głównej bohaterki. Jednak jest to książka warta przeczytania.

 W spotkaniu, które odbyło się 12 kwietnia 2017 roku uczestniczyło 8 osób.

Historia pszczół w Pabianicach

Historia pszczół" Mai Lunde to dzieje trzech rodzin żyjących w różnych czasach, dla których spoiwem okazują się pszczoły. Każda z tych rodzin jest na swój sposób wypaczona przez trudne relacje rodzinne na linii dziecko – rodzic i uzależniona od pszczół.
Jako pierwszą poznajemy chińską rodzinę żyjącą u schyłku XXI wieku. Katastroficzną wizję przyszłości bez pszczół przedstawia nam młoda matka – Tao, która zapyla kwiaty ręcznie na ogromnej plantacji. W tym świecie jedyną wartością człowieka jest jego produktywność, jednostki stare i chore wypychane są poza margines społeczeństwa. Miasta pustoszeją i dziczeją. Najważniejsza staje się produkcja żywności. Apokaliptyczna wersja życia tworzy mroczny klimat powieści.
Do XIX-wiecznej Anglii pełnej roślin i brzęczących pszczół, zabiera nas William, biolog, mąż i ojciec. Wielka praca maleńkich owadów i ich segmentowa budowa ciała przysłaniają obraz świata naukowca, który całą energię życiową poświęca pracy badawczej, zapominając o rodzinie i związanych z nią obowiązkach. Mężczyzna analizuje cały otaczający go świat przez pryzmat budowy pszczelego ciała, pogrążając się w depresji spowodowanej porażkami naukowymi. Nie zauważa cech charakteru własnych dzieci (w sumie nawet nie lubi swojej rodziny), przypisując im role właściwe ich płciom i czasom, w których żyją.
Schyłek pszczelarstwa ukazuje czytelnikowi historia rodziny żyjącej na początku XXI stulecia. Amerykański pszczelarz, George stara się uratować pasiekę, która jest jego rodzinną spuścizną, jednak toksyczne opryski, anomalie pogodowe i przemysłowe rolnictwo systematycznie przetrzebiają jego hodowlę. Z każdym rokiem sytuacja pogarsza się tak jak jego relacje z jedynym synem.
Na uwagę zasługuje konstrukcja książki zbudowana z trzech przeplatających się akcji i z trzech czasów, co może utrudniać odbiór książki. Norweska pisarka skupiła się na zależnościach między pszczołami a człowiekiem oraz na podobieństwie pszczelej struktury społecznej do międzyludzkich relacji. W tej powieści to my jesteśmy maleńkimi istotami zależnymi od pszczół.

W spotkaniu, które odbyło się 9 marca 2017 roku, uczestniczyło 7 osób.

 

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi