Recenzje czytelników klubów DKK
Recenzja książki Tie Ning „Kobiety w kąpieli”
- Szczegóły
- Kategoria: Recenzje
- Utworzono: poniedziałek, 11, maj 2026 08:11
- Wiesława Kruszek
Nie miałyśmy dotąd okazji w naszym DKK porozmawiać o powieści chińskiej. Książka Tie Ning „Kobiety w kąpieli” dała nam taką sposobność. Jej akcja toczy się w Fuanie i w Pekinie w latach rewolucji kulturalnej Mao i sięga aż do lat dziewięćdziesiątych. Opowieść koncentruje się na losach dwóch sióstr, Tiao i Fan, oraz ich przyjaciółek, Fei i Youyou.
Ich życie nie jest pokazane chronologicznie, wiele tu retrospekcji, wspomnień, różnych „układanek czasowych”, czynią one powieść dość chaotyczną. Trudno się poruszać w tym świecie, tak jednak obcym nam kulturowo. Ma się poczucie niezrozumienia, dziwności nawet, bo np. jak tu przyjąć, że dwie małe dziewczynki gospodarują same w domu, bo ich rodzice zostali zesłani do obozu pracy i tam są „poddawani reformie poprzez pracę w izolacji”. Podobnie jest z Youyou, która mieszka sama po wyjeździe babci. Może w jakiś sposób te dzieci były otoczone opieką, ale tego z powieści się nie dowiadujemy.
Zastanawia użycie słów „chuligan” i „włóczęga” jako najgorszych określeń ludzi złych , „najgorszych z najgorszych”, „unikających kampanii politycznych i reedukacji przez pracę”. Może to kwestia tłumaczenia, mamy bowiem przekład z języka angielskiego, a nie bezpośrednio z chińskiego. Wiele jest też powtórzeń, infantylne i niekoniecznie oddające treść rozdziałów są ich tytuły, np. „Skąd się bierze sieć syreny”, „Korona z perskich chryzantem” czy „Ogród w głębinach serca”.
Autorka opisuje dania sporządzane przez dziewczynki podczas ich spotkań, podaje przepisy z „Sowieckiej Kobiety”, z których korzystają. Znajdujemy kilka z 68 listów, które Tiao dostała od Fang Jinga, swego wieloletniego żonatego przyjaciela.
Poruszamy się wśród natłoku chaotycznych zdarzeń, doświadczając wrażenia dziwności, obserwujemy sztuczne zachowania. Zastanawiamy się nad naiwnością i ckliwością scen miłosnych, czasem wręcz żenująco przedstawionych. Myślimy nad kompletnie niejasnym zakończeniem.
Jaka w końcu jest ta powieść? Naszą klubową dyskusję zdominowały raczej narzekania, choć trzeba przyznać, że starałyśmy się dostrzec też pozytywne strony. Zobaczyłyśmy, jak polityka Mao oddziaływała na mieszkańców Pekinu i Fuanu, wstrząsnęły nami losy matki Fei i jej wujka dra Tanga, a także sceny z obozu pracy na Farmie Trzcinowa Rzeka. Zadziwiło powszechne zajęcie zszywania „Dzieł wybranych przewodniczącego Mao”.
Doceniłyśmy drogę sukcesu powieściowych bohaterek mających swoje cele i uparcie dążących do ich realizacji.
Są tu i obrazy z życia współczesnych Chin w ich nieco propagandowym wydaniu-autorka jest prominentną działaczką Chińskiej Partii Komunistycznej. Czytamy w powieści: „Teraz w Chinach naprawdę było wszystko i to za bardzo niewielkie pieniądze”.
Jest jeszcze pewien aspekt psychologiczny powieści zaakcentowany przez naszą moderatorkę, panią Anię. To śmierć dwuletniej siostry Tiao i Fan, uroczej, zwracającej powszechną uwagę, Quan. Dla obu dziewcząt nawet po latach to wciąż traumatyczne wspomnienie. Czy rzeczywiście zawiniły, czy ponoszą odpowiedzialność za to tragiczne wydarzenie?
Zostałyśmy po spotkaniu z poczuciem, że literatura chińska raczej nas nie zainteresuje.
Wiesława Kruszek
Dyskusyjny Klub Książki działający przy Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu











