Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

"Poznajemy tajniki pracy w wydawnictwie"

9 maja 2014 r. wraz z uczestniczkami DKK dla Młodzieży, wybrałam się na wycieczkę do

Wydawnictwa Akapit Press.  Zaproszenie, które otrzymałyśmy bardzo nas ucieszyło, gdyż mogłyśmy 

zapoznać się z kulisami pracy w wydawnictwie od strony mniej oficjalnej, czyli od kuchni.  I oto

chodziło.  Kiedy dotarłyśmy do celu, a towarzyszyła nam po drodze zmienna, deszczowo-

słoneczna pogoda, czekała na uczestniczki DKK Pani Ania, która oprowadziła nas po pomieszczeniach, 

przedstawiła pracujące osoby i krótko opowiedziała o tym, co dana osoba robi w wydawnictwie. 

Nasza przewodniczka zajmuje się graficznym tworzeniem okładek do książek, stąd też chętnie

pokazała dziewczynom jak się je projektuje przy wykorzystaniu specjalnego programu

komputerowego.  Na zakończenie wizyty mogłyśmy zapoznać się z ofertą książkową wydawnictwa,

które specjalizuje się min w wydawaniu powieści dla młodzieży.  Kilka tytułów szczególnie spodobało

się dziewczynom, dlatego też, aby uwieńczyć naszą wycieczkę w Tygodniu Bibliotek, owe tytuły zostały

zakupione do biblioteki, by mogły cieszyć oko i serce młodych miłośników literatury. 

  

Dziękujemy Wydawnictwu Akapit Press za wspaniałe, ciepłe i życzliwe przyjęcie oraz 

profesjonalną opowieść o procesie wydawniczym.  Dziękujemy.

„Czary, mary – historio kręć się”

   Wakacje się zaczęły…, no prawie za parę dni oficjalnie przywitamy czas wolny od szkolnego

obowiązku.  Dlatego też 23 czerwca 2014 r. to ostatni dzwonek, by spotkać się z

uczestniczkami DKK dla Młodzieży na dyskusji o książce Agnieszki Tyszki „Mejle na miotle”

Słońce świeci mocno, cieplutko, pachnie już wolności powiew, więc trudno się skupić na

fabule.   A, tymczasem tak jak i u nas, tak w powieści wakacje, choć może dla Amandy –

licealistki, miłośniczki flamenco niezupełnie, a to za sprawą poprawki z …. historii.  W

rodzinie bohaterki rozpętało się piekło, surowy, despotyczny ojciec, wysyła ją do małej wsi

Julianów, gdzie mieszka ciotka Sydonia, by tam w zaciszu sielskim zgłębiać wiedzę o

minionych epokach i pracować nad referatem z oblanego przedmiotu. Tymczasem to z

pozoru spokojne miejsce kryje w sobie wiele tajemnic związany z historią i czarami, a sama

ciotka Sydonia okazuje się ciekawą postacią, która interesuje się ziołolecznictwem, a 

wolnych chwilach spotyka się z przyjaciółkami na leśnej polanie. Do tego dochodzi jeszcze

kwestia uczuć do przystojnego Ernesta i udział w balu maskowym, na którym pojawia się

tajemnicza biała dama z niezwykłą historią (autentyczna postać historyczna Sydonia von

borck). A, gdzie w tym wszystkim poprawka z historii, no cóż Amanda ma wsparcie

przyjaciółki Korneli, tylko, dlaczego ona wybrała tak oryginalny sposób pomocy, a mianowicie

mejle stylizowane na średniowieczny język?. Sporo tego jak na nudne, karne wakacje, które 

przerodzą się w przygodę życia, pozwolą zakwitnąć uczuciu, odkryć nie jedną zagadkę z

historii Pomorza, a i tajemnice ciotki Sydonii. 

    Powieść czyta się bardzo lekko, szybko a akcja jest wartka, tyle tylko, że uczestniczki DKK

dla Młodzieży większości też nie przepadają za historią, stąd ich entuzjazm do fabuły nie był

zbyt wielki. No cóż grono nasze nie ma w sobie smykałki do odkrywania tajemnic

historycznych, które wzbogacają naszą kulturę, tradycję o nowe, ciekawe odkrycia. Czy takie

przygody, odkrycia nie są dla Was wspaniałym sposobem na spędzanie wolnego czasu?

czy tajemnice zaklęte w historie rodzinne, lokalne czy regionalne nie są fantastycznym

motorem na poznawanie własnej tożsamości narodowej?, czy wreszcie tak lubiana

młodzieży tematyka czarów, magii nie może być połączona z odkrywanie historii własnego

 kraju?.  Tyle ciekawych pytań, a odpowiedzi dość skromne i mało mówiące. 

     Więcej się z uczestniczek nie wyciągnie, może to słodkie lenistwo, a może ciepły wiaterek

spowodował, że myśli dziewczyny są już nad morzem, w górach czy na zagranicznych

wojażach.  Pozostaje mieć nadzieję, że może jednak podczas wakacyjnych wycieczek,

wyjazdów odkryją coś, co warto nazwać magią historii, która wiąże, splata i czaruje. 

 

 

„Odwaga w sercu zaklęta”

   21 maja 2014 r. zapachniało w naszej bibliotece Indiami, indyjską herbatą, przyprawami,

orientalnym klimatem, a to za sprawą książki Glorii Whelan "Bezdomny ptak".  Uczestniczki DKK

dla Młodzieży spotkały na kartach tej przepięknej, wzruszającej lektury  13-letnią Koli, która 

jak większość dziewczynek w tym wieku zostaje wydana za mąż. Rodzina Koli jest biedna, więc i

posag dziewczynki skromny, niemniej jednak jest on nadzieją na wyzdrowienie dla chorego chłopca, 

który zostaje  jej mężem.  Chłopiec umiera kilka miesięcy po ślubie, a Koli zostaje wdową, czyli w  

tradycji Indii nikim, bezwartościowym przedmiotem, którego można wykorzystać i wyrzucić. Zdana

na łaskę teściów, Koli próbuje się ratować, myśli o ucieczce, by rozpocząć nowe życie. W końcu

pozostawiona przez teściową w mieście wdów, walczy o przetrwanie. Na swojej drodze spotyka ludzi,

którzy jej pomagają, a dzięki niezwykłemu talentowi - haftowaniu - potrafi zarobić na swoje

utrzymanie.  Można, by rzec, że historia Koli rozgrywa się w zamieszkałych  czasach, nic z tych rzeczy.

Fabuła toczy się współcześnie, pojawiają się wzmianki o dżinsach, komputerach i autentycznych

miejscach we współczesnych Indiach.  Koli dzięki swojej wytrwałości,  chęci do nauki odmienia swoje

życie i znajduje prawdziwą miłość.

     Zauroczone tą niezwykłą historią, próbowałyśmy odpowiedź na klika pytań, które nasunęły się

nam w czasie dyskusji: czy chciałybyśmy żyć we współczesnych Indiach?,  czy jako osoby

wychowane w innym kręgu kulturowym jesteśmy w stanie zrozumieć postępowanie rodziców Koli?, 

czy, gdyby nas spotkały trudy i przeciwności losu, miałybyśmy w sobie siłę, by przetrwać, by walczyć

o swoje życie i szczęście?.   Uczestniczki DKK starały się odpowiedzieć na te pytania, wsłuchując się 

w swoje serca i umysły.  Dziewczyny jednogłośnie stwierdziły, że dla nich jest to niewyobrażalne

wyjście za mąż wieku 13 lat, wręcz nie przeszłoby,  im to przez głowę.  Dla nich wszak jest to czas

na naukę, zabawę, na pierwsze uczucia, na trzymanie się za rękę z chłopakiem. Trudno zrozumieć 

coś, co jest inne dla naszego kręgu i dać temu przyzwolenie, budzi to złość, gniew wobec dorosłych,

którzy decydują o życiu swoich dzieci. 

        Wiele emocji wyzwoliło się podczas spotkania, które zabrało nas do Indii, tych prawdziwych, 

zwykłych, które turysta zwiedzający tylko i wyłącznie kolorowy Bollywood, nie pozna.  A

prawdziwe serce i dusza kraju kryje się w prostych ludzkich siedzibach, w ciężkiej pracy, w

mieście wdów czy w wodach świętej rzeki Ganges.  To cały koloryt i ten koloryt zwykłych Indii,

choć okraszony dużą dawką smutku, rozpaczy, niepewności, ale i odwagi, wytrwałości, urzekł

uczestniczki DKK dla Młodzieży. 

„A może by tak miłość…”

  16 kwietnia 2014 r., a więc o krok od Wielkanocy odbyło się spotkanie DKK dla Młodzieży. 

W wiosennej scenerii, z uśmiechem na ustach, uczestniczki rozmawiały o książce „Mój

Adam” Ewy Nowak.  Z twórczością autorki dziewczyny spotkały się jakiś czas temu przy

okazji dyskusji o książce „Michał Jakiśtam” i bardzo sobie chwaliły tę powieści.  Tym razem

jednak spotkałyśmy się z opowiadaniami zebranymi pod wspólnym tytułem „Mój Adam”.

Autorka stworzyła 12 niepowiązanych ze sobą ściśle historii. Ich bohaterkami są kobiety w

rożnym wieku, odmiennego statusu społecznego i o skrajnych charakterach. Każda z nich

znajduje się jednak w jakimś istotnym momencie życia albo przynajmniej go wspomina;

każda w ten czy inny sposób styka się również z miłością, doznaje macierzyństwa, zdrady,

pierwszego uczucia, zazdrości.  

   Przy okazji dyskusji nad tematyką opowiadań, których motywem przewodnim jest

psychologia relacji damsko-męskich (bohaterkami są gimnazjalistki, licealistki, studentki czy

kobiety aktywne zawodowo), skupiłyśmy się na doświadczeniach życiowych naszych

uczestniczek. Każda z dziewczyn ma za sobą jakieś, mniej czy bardziej pozytywne relacje z

płcią przeciwną, są to pierwsze uczucia, ale i pierwsze zawody miłosne, pierwsze rozstania

ale i pierwsze wspólne bycie ze sobą.  Starałyśmy się odnieść nasze doświadczenia do

przeżyć bohaterek opowiadań (Kogoś trzeba poświęcić, Ostrosłup prawidłowy o podstawie

czworokątnej, Dobra cena, Już mnie nie denerwuje czy Nie szukaj doskonałości). Część z

tych historii podobała się uczestniczkom, bo znalazły w nich to, co było im bliskie, co być

może same kiedyś przeżyły, lub coś, co do nich przemówiło w tych opowieściach. Dla

niektórych dyskutantek opowiadania były za trudne emocjonalnie lub najzwyczajniej w

świecie nie przypadły im do gustu.  Duże znaczenie miała forma i sposób przedstawienia

problemu, gdyż dla większości dziewczyn opowiadanie nie jest interesującym sposobem

rozmowy z bohaterem. Nie mniej jednak Ewie Nowak udało się całkiem zgrabnie

naszkicować 12 różnych postaci, z ich osobowością, doświadczeniem życiowym, a to nie lada

sztuka.  Książkę można poleci starszej młodzieży, ale i dorosłym, którzy być może dostrzegą

w nich miłość, w takiej odsłonie, jaka jest ona w realnym życiu. 

W drugiej części spotkania, po zajmującej dyskusji, podjęłyśmy wyzwanie plastyczne, a mianowicie dekorację wielkanocnych pisanek.  Poszły w ruch cekiny, brokat, farbki i dzięki pomysłowości, kreatywności powstały przepiękne jaja świąteczne. Dodatkową atrakcją dla dziewczyn, jak przystało na Wielkanoc był prezent od zajączka.  Trzeba było odszukać ukryte w Czytelni koszyczki, na podstawie wskazówek-zagadek.  Zadanie to udało się wykonać naszym uczestniczkom znakomicie, a w nagrodę słodkie upominki od wielkanocnego zajączka, stały się ich udziałem. 

„Animacja filmowa – poznajemy tajniki”

29 stycznia 2014 r., odbyło się nietypowe spotkanie DKK dla Młodzieży.  Tym razem nie było

dyskusji o książce, gdyż zaproszony, wyjątkowy Gość, opowiedział młodzieży o animacji

filmowej.  Pani Rita Verniers jest reżyserem, scenografem i animatorem animacji.  Jest również 

absolwentką wielu prestiżowych szkół w Polsce i za granicą min. Państwowej Wyższej Szkoły

Filmowej Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (Wydział Operatorski i Realizacji

Telewizyjnej w specjalności Film Animowany i Efekty Specjalne), Akademii Sztuk Pięknych w

Krakowie (katedra Scenografii),  Académie Royale des Beaux Arts de Liège.  

 

Bardzo ciekawie spotkanie Pani Rita, rozpoczęła od wyjaśnienia, co to jest animacja i w jaki sposób

powstaje film animowany. Następnie przedstawiła nam rys historyczny przy pomocy krótkich  

filmików prezentujących rozwój animacji filmowej od początku XX w.,  poprzez lata 30-te, kiedy

to amerykański reżyser i producent Walt Disney zorganizował w Hollywood wytwórnię produkującą

filmy rysunkowe.  Pani Rita wspomniała również o polskim dorobku animacyjnym, który odcisnął

oryginalny i wyraźny ślad w rozwoju światowej animacji artystycznej.  Rozwój trójwymiarowej 

grafiki komputerowej w latach '70 i '80 XX wieku, jak dowiedziałyśmy się od naszego eksperta,

umożliwił pojawienie się filmów animowanych produkowanych z wykorzystaniem tej technologii.

Nasz Gość wspomniał również o animowanym filmie lalkowym.  W technice tej zostały wykonane

filmy Polskie przez: Studio Małych Form Filmowych Se-ma-for w Łodzi  –Miś Uszatek i Przygody

misia Colargola, Telewizyjne Studio Filmów Animowanych w Poznaniu - Czternaście bajek z  

Królestwa Lailonii, Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej - Bolek i Lolek i Reksio , Studio

Miniatur Filmowych w Warszawie – Dziwne przygody Koziołka Matołka.

 

W  drugiej części spotkania, odbyły się warsztaty animacji przy wykorzystaniu dwóch technik:

rysunkowej  oraz  materiałów sypkich.  Za nim jednak dziewczyny przystąpiły do warsztatów Pani

Rita pokazała im wykonane przez siebie lalki do etiudy „Noctua”, która brała udział w wielu

prestiżowych konkursach animacji.   Uczestniczki DKK mogły dotknąć owe lalki, dowiedzieć się z

jakich materiałów zostały wykonane oraz w jaki sposób Pani Rita wykorzystała je do nakręcenia

filmiku, który mogłyśmy zobaczyć.  Po tylu ciekawostkach przyszedł czas na twórczą pracę, na

Stworzenie własnego, pierwszego Flip-Booka  (rysunek) oraz pierwszej animacji (materiałami

sypkimi) - solą. Kiedy prace zostały wykonane, każda klata została sfotografowana, a dzięki temu, że

nasze oko dostrzega ruch powstała animacja.

 

Spotkanie było bardzo ciekawe,  a uczestniczki zadowolone z możliwości poznania technik animacji

filmowej. Mam nadzieję , że zachęci to dziewczyny do dalszego pogłębiania wiedzy na temat

nowych technik animacji, ale przede wszystkim, do szukania i rozwoju własnych zainteresowań.

 

Pragnę z całego serca podziękować Pani Ricie Verniers za okazaną nam życzliwość, za poświęcony czas, za podzielenie się swoją wiedzą, pasją i wrażliwością na sztukę.  Dziękujemy bardzo.

 

 

„Miłość niebezpieczniejsza niż życie i śmierć”

  18 grudzień 2013 r., przywitał uczestniczki młodzieżowego DKK, magią zbliżających się świąt

Bożego Narodzenia. W słonecznej Czytelni, przy świątecznym stole, przystrojonej choince toczyły

się rozmowy o książce „Miłość alchemika” Avery Williams.  To opowieść o magii miłości, która może

być niebezpieczniejsza niż życie i śmierć.  To historia o nieśmiertelności, którą odkrył młody

alchemik Cyrus, poprzez tajemniczy eliksir.  Sam jest pierwszym z Wcielonych, czyli tym, który

wyzwala duszę z powłoki cielesnej, by przejść do innego ludzkiego ciała.  Cyrus ma ukochaną 

Seraphinę, którą ratuje od śmierci podając ów eliksir w zamian za wieczne życie u jego boku.  Choć  

początkowo miłość obojga jest spełniona, to jednak po 600 latach Seraphina ma dość

zaborczego i okrutnego Cyrusa.  Tymczasem mija 10 lat, od ostatniego przejścia, dziewczyna nie  

chce już dłużej mordować, by wiecznie żyć. Jej miłość do Cyrusa wygasła i przemieniła się w

nienawiść. To uczcie pcha ją do ucieczki i śmierci, tym razem własnej nie czyjejś.  Los bywa jednak 

przewrotny, bowiem na jej oczach w wypadku ginie młoda dziewczyna i teraz to Seraphina musi

dokonać wyboru pomiędzy tym, kim była i kim chce być. Czy odważy się przeżyć coś, czego nigdy nie?

zaznała? Poznać jak inne szesnastolatki radość, przyjaźń i uczucie do fantastycznego chłopaka?.  Czy

Cyrus pozwoli jej odejść? Czy będzie musiała wyrzec się szczęścia, by uratować tego, kogo naprawdę

kocha?.

     Na te pytania odpowiedź kryje się w fabule powieści, która podzieliła uczestniczki DKK.  Część z

nich była zachwycona mroczną, pełną tajemniczości opowieścią o miłości, która nie zna granic

czasowych. To, co się nie podobało pozostałym to niedojrzałość bohaterki, która jak na 600 –letnią  

dziewczynę powinna umieć zachowywać się bardziej mądrze i dojrzale.  Rzeczywiście trzeba

przyznać, że bohaterowie są nieco naiwni i mało wyraziści, a jedną z lepiej nakreślonych przez

autorkę postaci jest Cyrus. Sam wątek nieśmiertelności, stał się też ciekawym pretekstem do  

dyskusji wśród dziewczyn, które zastanawiały się czy chciałby być wieczne czy nie?. Czy życie przez 

wieki, przemijający czas, epoki, zdobywanie takich, a nie innych doświadczeń, nie byłoby wielką  

samotnością?.  Zdania były podzielone, czemu trudno się dziwić, bowiem ludzkość od wieków

marzy o byciu nieśmiertelnym fizycznie, tylko czasem trzeba się zastanowić się i zadać sobie pytanie

czy warto?. 

      Filozoficzne rozważania zakończyłyśmy na rzecz magii, ale tym razem magii świąt, 

jednych z najpiękniejszych i najradośniejszych.  Od razu poprawił się nam nastrój i mogłyśmy wejść

śmiało z podniesioną głową w radosny czas oczekiwania, nie tylko w aspekcie duchowym, ale przede

wszystkim tradycyjnym.  Oczywiście na naszym świątecznym spotkaniu nie mogło zabraknąć życzeń,

prezentów i słodkości. A one lepiej smakują, jeśli samemu można je udekorować, tak też się

stało. Poszły  w ruch słodkie pisaki i powstały fantastyczne,  smaczne świąteczne ciasteczka.  Tak o 

to tradycji stało się zadość, było wszystko, co potrzeba, by w radosnych nastrojach oczekiwania

wrócić do domu.

„Tolerancja tak – mobbing nie!!!”

 27 listopada 2013 r., zebrał się nasz DKK dla Młodzieży, by wspólnie rozmawiać o książce

Anioły stąd odeszły” Heidi Hasenmuller oraz wróżyć. Tak, tak, to nie pomyłka, wróżyć, dlatego, 

że zbliżały się andrzejki, a więc czas, kiedy można uchylić rąbka tajemnicy, co do przyszłości. A

, ponieważ jesteśmy kobietkami, więc jak najbardziej jesteśmy zainteresowane tym, co nas czeka w

nadchodzącym, 2014 r.

    Ale, zanim nadszedł czas wróżebnych zadań, wciągnęła nas rozmowa o 16 –letniej Merel, która 

dowiaduje się, że jest chora na neurodermit, dziedziczną, ale nie zakaźną, chorobę skóry.   Jej świat

zawalił się w jednej chwili, z lubianej, cieszącej się sympatią koleżanki stała się dla swoich

rówieśników, a co gorsza najbliższych przyjaciółek, wyrzutkiem, którego ze wstrętem omija się na

szkolnym korytarzu, którego gnębi się i poniża psychicznie.  Dziewczyna nie ma wsparcia w domu,

gdzie surowy, pozbawiony uczuć ojciec brzydzi się własnego dziecka, tym bardziej, że jego rodzona  

siostra jest obarczona tę samą chorobą, umieszczona w zakładzie psychiatrycznym żyje samotnie 

przez wiele lat. Do czasu, gdy Merel postanawia ją poznać, by u niej znaleźć pociechę i wsparcie w

trudnych chwilach, ale czy uda się jej to...?, a może na drodze do próby znalezienia „światełka”  

stanie surowy ojciec…?

     Powieść bardzo spodobała się uczestniczkom DKK, choć temat mobbingu jest trudnym i

niezwykle złożonym zagadnieniem, to jednak młodzi ludzi już na etapie edukacji szkolnej mogą i  

niestety spotykają się z jego brutalną stroną. Dobrze jest, wtedy wiedzieć jak sobie radzić z trudną 

sytuacją, gdzie szukać pomocy, by nie doszło do tragedii tak jak to miało miejsce w życiu Merel. 

Książka skierowana jest do nastolatków, ale warto, żeby przeczytały ją osoby dorosłe, gdyż, im

więcej będziemy wiedzieć o mechanizmach mobbingu, czy to w szkole, w pracy, czy społeczności

tym lepiej będziemy umieli się przed nim bronić.  Młode uczestniczki DKK na szczęście nie musiały się 

zmagać z tak trudnym problemem w swoim nastoletnim życiu, choć nie obce są, im przejawy 

nieżyczliwości, przykrości doznane od innych rówieśników.  To bardzo boli i trzeba ogromnych

pokładów wewnętrznej siły a przede wszystkim wsparcia ze strony najbliższych, by wyjść z tego

obronną ręką i nie dać się złamać. Merel przeszła piekło, w nikim nie znalazła oparcia ani w matce

ani w siostrze. Była zdana sama na siebie. Starała się odgrodzić od tego wszystkiego niewidzialnym

murem, ale mur też z czasem zaczął pękać...

      Zapraszamy przeczytajcie tę książkę, bo naprawdę warto, a może dzięki historii Merel

dostrzeżecie kogoś obok siebie, kto potrzebuje pomocy, kto jest wyśmiewany, poniżany, bo nosi

okulary, jest osobą chorą, jest ułomny fizycznie, gruby, chudy, a może biedny, może ma inny

kolor skóry, czy jest innego wyznania.  Spróbujmy reagować na krzywdę, by nie było za późno.

     Trudny temat poruszony w książce „Anioły stąd odeszły” złagodziła druga część spotkania, a

mianowicie wróżby andrzejkowe.   Przystrojone w czarodziejską czapkę, próbowałyśmy odkryć, jaki

przypadnie nam w przyszłości mąż lub partner: słodki jak mleko, kwaśny jak ocet czy zimny jak

woda. No cóż, może nikt nam nie uwierzy, ale wszystkie wybrałyśmy kwaśnego!!!.  Skoro już wiemy,

że będzie kwaśny, to chciałyśmy dowiedzieć się, jak będzie miał na imię nasz przystojniak.  Otóż

dziewczyny napisały na karteczkach kilka męskich imion i rzucały przez lewe ramię, ta kartka z

imieniem, która była najbliżej rzucającej określała imię pana kwaśnego.  Teraz to już zostało tylko 

sprawdzić, która z nas będzie miała szczęście być tą pierwszą wydaną za mąż za kwaśniaka no cóż …

bez komentarza.  Na koniec czekały na nas jeszcze ciasteczka z wróżbą, którą każda z nas zachowała

dla siebie (wróżbę, nie ciasteczko!!!).  I tak zrelaksowane, uśmiechnięte, bo to przecież zabawa,

mogłyśmy powiedzieć sobie do zobaczenia na następnym DKK. 

„Niechciane ale kochane“

Dnia 19.03. 2014 r.  ponownie spotkałyśmy się w bibliotece, by tym razem porozmawiać o książce Barbary Kosmowskiej pod tytułem "Niechciania". Jest to historia szesnastoletniej Kasi, która zaszła w ciążę w wyniku niewiedzy ze starszym od siebie chłopcem. Utwór opisuje jej wewnętrzne przeżycia z tym związane oraz reakcje rodziny, przyjaciół, nauczycieli młodej dziewczyny. Zdania czytelniczek były - jak zwykle - podzielone. Nie wszystkie doceniły powieść, uznając ją za banalną i przewidywalną. Jednak warto zauważyć, że opisuje ona sytuację, która mogłaby się wydarzyć w życiu każdej z nas. Mnie urzekła prawdziwość tej książki w przyzwoitej oprawie słownej.

Po dyskusji na temat Niechcianej, pani Małgosia zaangażowała nas w kolorową niespodziankę. Miałyśmy okazję ponieść się wizji twórczej, by zrobić proste w wykonaniu bransoletki. Proste, ale jakże cieszące oko - wyglądało to, jakbyśmy darły wielobarwne pierze. Jako iż  jesteśmy kobietami, szybko wciągnęła nas zabawa wstążkami, nitkami i mięciutkimi, niezidentyfikowanymi materiałami.

                                                                                                                  relacja Klaudia Zarygaryan

„Marzenia przyszłości”

Nasze  ostatnie  (październik 2013 r.) DKK odbyło się  jak zwykle  o godz. 16.00,  jednak tym razem  naszym  tematem  rozmów  była (moim zdaniem)  niecodzienna  książka „Przedział dla  pań”.  Opowiada ona  o kobiecie  w  dojrzałym  wieku,  która  mieszka  w  kraju  arabskim ,  jednakże  po przeżyciach  z byłym  partnerem  chce stać się  niezależną  kobietą.  Ponieważ  powieść  nie za  bardzo  przypadła nam do gustu poruszyłyśmy  temat  życia  w Indiach.  Każda  z nas  wypowiadała się  jak widziałaby siebie za  kilkanaście lat.  Nasze zdania były podzielone,  jedne stawiały  na karierę,   inne na  rodzinę,  były  także  dziewczęta , które  widzą siebie  za stoma  kotami  i  w dużym  domu  J.  Uważam,  że  to spotkanie  było  jednym  z ciekawszych  w tym  roku,  bo  dowiedziałyśmy się  o sobie dużo więcej  i  mogłyśmy  w  pewnym stopniu  odkryć   kulturę  arabską.

Na następne spotkanie zapraszamy  27 listopada,  tradycyjnie o 16.00 J

relacja  Marcelina Dudek

„Burzliwe dojrzewanie”

18 września 2013 r. odbyło się pierwsze po wakacyjnej przerwie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem rozmawialiśmy o dość kontrowersyjnej powieści Ian'a McEwan'a pod tytułem "Betonowy Ogród". Poruszaliśmy temat specyficznej rodziny jaką przedstawił pisarz, dzieci zdanych wyłącznie na siebie, oraz aktów do jakich doszło między rodzeństwem, aż w końcu tajemniczego końca, który wydawał się nam  być nieco dwuznaczny. Było to jedno ze spotkań podczas, których głębszy sens książki wszystkie odkrywałyśmy na nowo dyskutując, dzięki temu odnajdywałyśmy w niej niezauważone wcześniej szczegóły i fakty. Byłyśmy tak pochłonięte refleksjami, że nawet nie zdążyłyśmy zauważyć nim minął czas spotkania. Teraz pozostaje nam wyczekiwać kolejnego DKK, by następnym razem omówić opowiadania z książki pt.: "Przedział dla pań".

 relacja Agnieszka Kwaczyńska

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi