Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

„Gra anioła” Carlos Ruiz Zafon

 

„Gra anioła”

Carlos Riuz Zafon

Recenzja powstała na podstawie wypowiedzi klubowiczów

David Martin jest siedemnastolatkiem z niewątpliwym talentem pisarskim, cechuje go jeszcze jedna bardzo istota rzecz, ponad wszystko kocha książki . Pracuje w jednej z barcelońskich gazet do której to przyprowadził go kilka lat wcześniej jego ojciec. Jego głównym zajęciem jest parzenie kawy i podawanie cygar bardziej doświadczonym kolegom. Jednak pewno dnia David zostaje wezwany przez redaktora naczelnego don Brasilia Morgasa. Ta chwila okazuje się momentem przełomowym w życiu początkującego pisarza. David pisze swoje pierwsze opowiadanie w odcinkach. „Tajemnice Barcelony” odnoszą sukces z którym związany jest pewien splendor, ale niestety w parze z tym poszła także zawiść, wręcz wrogość redakcyjnych kolegów. Całe szczęście, że talentem Davida zainteresował się Pedro Vidal człowiek majętny, notabene właściciel tejże gazety, sam próbujący swoich sił w pisarstwie. To on doprowadza do tego, iż David traci pracę by mógł zająć się prawdziwym pisaniem. Załatwia mu kontrakt w wydawnictwie znajomych w którym David Martin tworzy swoja kolejną powieść w odcinkach pod tytułem „Miasto przeklętych”, która to nie będzie wydawana pod jego prawdziwym nazwiskiem lecz pod pseudonimem Ignatius B. Samson. Jak się okaże pisanie pod cudzym nazwiskiem będzie dla pisarza prawdziwym przekleństwem. W między czasie dostaje tajemniczy list od pewnego mrocznego wydawcy Andreasa Corelliego z propozycją spotkania i omówienia pewnego projektu. Sytuacja finansowa Davida ulega znacznej poprawie, wynajmuje dom który go od zawsze fascynował. Ach, jeszcze wizyta na Cmentarzysku Zapomnianych Książek i księgarska rodzina Sempre która strzeże tajemnic ostatnich woluminów. No i na koniec jeszcze brakuje tylko niespełnionej miłości, ale Zafon pomyślał i o tym, tak poznajemy Cristinę. Tak wymieniłem chyba wszystko, od tego momentu mogę powiedzieć z całą pewnością, iż zaczyna się cała intryga, cała GRA ANIOŁA. Jeżeli chcecie poznać losy głównego bohatera i poznać wszystkie tajemnice które kryje ta opowieść koniecznie przeczytajcie „Grę anioła ‘ Carlosa Riusza Zafona.

„Gra anioła” jest kontynuacją przeznakomitego „Cienia wiatru”, od razu dodam dość luźna kontynuacja ponieważ książki te można czytać niezależnie. Motywem przewodnim jest Barcelona, Cmentarzysko Zapomnianych Książek oraz rodzina Sempre. Jako ciekawostkę dodam, iż powstaną jeszcze dwie powieści z serii tworząc razem czteroksiąg. Ale wróćmy do książki a właściwie do książek, bo tak jak wspomniałem przeczytać możemy je w dowolnej kolejności, tak mówić o nich chyba nie da się osobno. Zafon pisząc „Cień wiatru’ postawił sobie poprzeczkę naprawdę wysoko, cóż chyba za wysoko. „Cień wiatru” to jedna wielka magia literacka i prawdziwy kunszt autora w prowadzeniu intrygi oraz zdawałoby się niezależnych wątków bohaterów tej powieści i do tego znakomite opisy Barcelony. Niestety tego wszystkiego brakowało mi w „Grze anioła”. Autor postawił na prostą historię młodego pisarza której magii ma dodać poznanie tajemniczego wydawcy który chce stworzyć, no właśnie co on właściwie chce stworzyć, własną religię by nie powiedzieć sektę. Lub tej magii ma dodać tajemniczy dom z którym ponownie wiąże się tajemnicza historia. Trochę mało. Kolejne postaci które wkraczają na arenę „Gry anioła” właściwie nie wnoszą niczego konstruktywnego a zakończenie niektórych wątków w powieści jest delikatnie mówiąc poniżej pewnych oczekiwań. Teraz kilka plusów tej książki. Zafon jest autorem doskonałym jeżeli chodzi o warsztat językowy, pomimo gorszej treści forma jest na najwyższym poziomie. Ponad to krótkie rozdziały które dodają dynamiczności tej powieści. I na koniec smaczek całej powieści, czyli błyskotliwe rozmowy Davida z Izabellą, asystentką i zarazem przyjaciółką.

Przyznam szczerze, że nie mogłem się doczekać przeczytania tej książki, od momentu gdy trafiła do biblioteki i gdy ją wypożyczałem aż parzyła mnie w ręce ale czekałem gdy trafi do naszego Klubu, cóż po przeczytaniu mogę tylko powiedzieć, iż nie doznałem poważnych oparzeń. Czy jest to książka godna polecenia, myślę, że mimo wszystko tak, Zafon trzyma pewien poziom choć tym razem forma przerosła treść.

 

 

Zbigniew Pacho

DKK Rawa Mazowiecka

woj. łódzkie

 

"Zwyczajny facet" M. Kalicińska

Normal 0 21 MicrosoftInternetExplorer4 /* Style Definitions */ table.MsoNormalTable {mso-style-name:Standardowy; mso-tstyle-rowband-size:0; mso-tstyle-colband-size:0; mso-style-noshow:yes; mso-style-parent:""; mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; mso-para-margin:0cm; mso-para-margin-bottom:.0001pt; mso-pagination:widow-orphan; font-size:10.0pt; font-family:"Times New Roman";}

"Zwyczajny facet" Małgorzaty Kalicińskiej to książka zupełnie inna od jej poprzednich powieści. Jej bohaterem jest 50-letni Wiesiek, który po upadku stoczni boryka się z problemem utraty pracy. Nie jest to jednak jego jedyny problem. Drugi, to żona Joanna – apodyktyczna egoistka, której problemy emocjonalne i trudny charakter sprawia, iż bohater powieści - po latach znoszenia obelg z jej strony, poniżania i wyśmiewania, zaczyna zastanawiać się nad rozwodem. Wtedy w jego życiu pojawia się szansa na dobrze płatną pracę w zawodzie, jednak poza granicami kraju – w Finlandii. Decyduje się na ten wyjazd. Łatwo nie jest, ale wbrew pozorom ta separacja od żony wychodzi mu na dobre. Może z dystansu spojrzeć na swoje życie i małżeństwo.

Książka napisana jest męskim językiem, z punktu widzenia Wieśka. Było to na pewno dodatkowym wyzwaniem dla autorki, bo jako kobieta musiała wczuć się w męski punkt widzenia.

To literatura raczej dla dojrzałych kobiet. Bardzo na czasie. Poruszająca aktualne problemy. Książka niewątpliwie warta przeczytania!

Recenzja książki "Ptakon" W. Horwath`a

 

 „Ptakon” Witolda Horwath`a to bardzo niezwykła i poruszająca książka. Akcja rozgrywa się we współczesnej Polsce. Główna bohaterka Anka wiedzie spokojne, uczciwe życie u boku swojego męża. Wszystko do czasu, gdy na jaw wychodzi jej mroczna przeszłość i popełniona przez nią zbrodnia. Dalej bohaterowie powieści muszą na nowo odnaleźć się w zaistniałej sytuacji, odpowiedzieć sobie na pytania czy można wybaczyć i zapomnieć. Czytelnik zostaje wciągnięty przez autora w rozmyślania o ludzkiej naturze i sensie podstawowych pojęć moralnych. To książka głęboka, mówiąca nie tylko o problemie winy i kary, ale też potępienia i wybaczenia. Horwath pozostawia każdemu z nas decyzję czy głównej bohaterce wybaczyć czy ją potępić. To ciekawe studium psychologiczne natury człowieka. Powieść godna polecenia.

 

Małgorzata Nitecka

"Proszę bardzo" Anda Rottenberg

Książka Andy Rottenberg „Proszę bardzo” to nie jest łatwa lektura. Autorka dzieli się z nami swoimi osobistymi, niekiedy bardzo bolesnymi przeżyciami, jak utrata dwudziestoparoletniego syna uzależnionego od narkotyków oraz śledztwo w sprawie jego śmierci. To również podróż w przeszłość i poznawanie historii jej rodziny.

Anda Rottenbeg urodziła się w czasie wojny w Nowosybirsku. Jej matka była Rosjanką, a ojciec polskim Żydem, który ocalał dzięki wywózce do obozu w głąb Rosji. Ma ona w rodzinie ortodoksyjnych żydowskich przodków, katolików i prawosławnych, to więc ciekawa mozaika pod względem etnicznym i wyznaniowym. Taka jest również ta książka. To opowieść o niezwykłej łagrowej znajomości rodziców Andy, o jej dzieciństwie oraz krewnych, którzy rozpierzchli się po całym świecie.

Książka na pewno przypadnie do gustu osobom lubiącym zgłębiać historię oraz poznawać ciekawe losy innych ludzi.

Recenzja książki pt.:"Jak Żabcio zdobył medal"- Mariusza Niemyckiego

Recenzja książki pt.:”Jak Żabcio zdobył medal” - Mariusza Niemyckiego, omawianej w Filii nr 5

w maju 2011.

 

Książka Mariusza Niemyckiego pt.:”Jak Żabcio zdobył medal” opowiada o olimpiadzie sportowej,

która odbyła się w Trzcinach koło Ropuszyna.

Miasteczko zamieszkałe głównie przez żaby

i inne małe zwierzątka przygotowywało się do zawodów w bieganiu.

Żabcio, bohater tej bajki należał do leniwych żab. Nie miał ochoty ani biegać, ani pływać,

ani też uprawiać żadnego innego sportu.

Wolał spędzać czas na leżeniu w trawie i objadaniu się

muszkami w czekoladzie. Kiedy któregoś dnia w „Głosie Kumkaczy” ukazała się

informacja o zbliżającej się olimpiadzie, rodzina Żabcia próbowała go namówić na udział w niej.

Niestety bez powodzenia. Udało się to dopiero małemu krokodylkowi Szurkowi, który był

kuzynem Żabcia.

Żabcio zgodził się niechętnie, gdyż musiał dużo ćwiczyć przed zawodami.

Gdy nadszedł dzień olimpiady Żabcio ruszając do biegu usłyszał głosy dopingu od swoich bliskich

i przyjaciół, co zachęcało go do rywalizacji.

Nagle zobaczył, że jeden z zawodników potknął się i przewrócił.

Był to jego kuzyn Ropuch.

Żabcio niewiele myśląc podbiegł do niego, pomógł mu wstać i razem dobiegli do mety.

Chociaż obaj zajęli miejsce trzecie, to Żabcio został specjalnie wyróżniony przez komisję

za sportowe zachowanie i koleżeńską postawę i tak właśnie zdobył medal.

Książa ta choć napisana dla małych dzieci, trafia chyba do czytelnika w każdym wieku.

Jest czymś w rodzaju wskazówki nie tylko dla dzieci, jak zachować się właściwie

i stosownie do sytuacji, nie myśląc wyłącznie o sobie.

 

Katarzyna Kwiatkowska.

Recenzja książki pt.:”Jak Żabcio zdobył medal” - Mariusza Niemyckiego, omawianej w Filii nr 5

w maju 2011.

 

Książka Mariusza Niemyckiego pt.:”Jak Żabcio zdobył medal” opowiada o olimpiadzie sportowej,

która odbyła się w Trzcinach koło Ropuszyna.

Miasteczko zamieszkałe głównie przez żaby

i inne małe zwierzątka przygotowywało się do zawodów w bieganiu.

Żabcio, bohater tej bajki należał do leniwych żab. Nie miał ochoty ani biegać, ani pływać,

ani też uprawiać żadnego innego sportu.

Wolał spędzać czas na leżeniu w trawie i objadaniu się

muszkami w czekoladzie. Kiedy któregoś dnia w „Głosie Kumkaczy” ukazała się

informacja o zbliżającej się olimpiadzie, rodzina Żabcia próbowała go namówić na udział w niej.

Niestety bez powodzenia. Udało się to dopiero małemu krokodylkowi Szurkowi, który był

kuzynem Żabcia.

Żabcio zgodził się niechętnie, gdyż musiał dużo ćwiczyć przed zawodami.

Gdy nadszedł dzień olimpiady Żabcio ruszając do biegu usłyszał głosy dopingu od swoich bliskich

i przyjaciół, co zachęcało go do rywalizacji.

Nagle zobaczył, że jeden z zawodników potknął się i przewrócił.

Był to jego kuzyn Ropuch.

Żabcio niewiele myśląc podbiegł do niego, pomógł mu wstać i razem dobiegli do mety.

Chociaż obaj zajęli miejsce trzecie, to Żabcio został specjalnie wyróżniony przez komisję

za sportowe zachowanie i koleżeńską postawę i tak właśnie zdobył medal.

Książa ta choć napisana dla małych dzieci, trafia chyba do czytelnika w każdym wieku.

Jest czymś w rodzaju wskazówki nie tylko dla dzieci, jak zachować się właściwie

i stosownie do sytuacji, nie myśląc wyłącznie o sobie.

 

Katarzyna Kwiatkowska.

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi