Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Andrzejkowe Podróże z Herodotem - DKK Trębaczew

25 listopada 2013 roku odbyło się kolejne spotkanie  DKK w Trębaczewie. Tematem dyskusji była książka Ryszarda Kapuścińskiego Podróże z Herodotem, a rozmawiało
o niej 11 pań. Spotkanie było bardzo ciekawe – z jednej strony za sprawą utworu, który zaprowadził nas w dziewicze i tajemnicze miejsca, a z drugiej – za sprawą niesamowitej, intrygującej, mrocznej atmosfery, w otoczeniu pająków i nietoperzy oraz widziadeł z wosku
i szklanej kuli.

Listopadowe spotkanie zostało bowiem połączone z tym andrzejkowym. Panie dobrze się bawiły podczas wróżb, a jeszcze lepiej z powodu tego, czego się o sobie dowiedziały (a nie były tego świadome).

Książka Kapuścińskiego w pewien sposób podzieliła czytelniczki, a to dlatego,
że  część pań zachwycała się  utworem a część wprost przeciwnie – twierdziła, że książka nie była ciekawa. Co intrygujące – na te dwie skrajne opinie wpłynęła konstrukcja Podróży
z Herodotem
– mieszanie relacji z wyjazdów i poznawania świata przez autora z cytowaniem dzieła Herodota.

 Klubowiczki, których Kapuściński nie urzekł, mówiły, że za dużo opisów starożytnego świata, za dużo cytatów – to wprowadzało niepotrzebny mętlik. Te panie, którym książka się podobała argumentowały, że Kapuściński z lekkością relacjonuje swoje podróże i zaraża swoja pasją. Podążanie za Herodotem uświadomiło, że czasy się zmieniają, a ludzie ze swoimi pragnieniami i uczuciami są tacy sami.

Czytelniczki zafascynowane były dociekliwością autora, który przed każdą podróżą starał się gruntownie do niej przygotować, wkraczając w historię, kulturę i politykę danego kraju.

Rozmawiały również o współczesnym dziennikarstwie oraz o dostępie do informacji, jaki mamy dzięki telefonom komórkowym i Internetowi.

Na grudniowym spotkaniu będzie omawiana książka Simona Becketta „Zapisane w kościach”.

 

 

Córka opiekuna wspomnień- DKK Trębaczew

 

Kolejne spotkanie DKK odbyło się 28 października 2013 roku. Tym razem w 11-osobowym składzie dyskutowałyśmy o powieści Kim Edwards Córka opiekuna wspomnień.

Książka Kim Edwards to dramatyczna historia człowieka, który w ułamku sekundy podejmuje decyzję, w następstwie której odmieni się życie nie tylko jego rodziny. To powieść o trudnych życiowych wyborach – wyborach mniejszego zła. Historia Davida zmusza do osobistych przemyśleń i stawiania trudnych pytań. Czy doktor miał prawo okłamać żonę, nawet jeśli chciał oszczędzić jej cierpień? Czy Caroline postąpiła właściwie robiąc wbrew woli ojca dziecka i zatrzymując mała Phoebe? Czy Phoebe powinna pozostać z przybraną matką, czy też przenieść się do nowej dla niej rodziny? Dlaczego wstydzi się swojej przeszłości? Dlaczego zwierza się przypadkowej dziewczynie?

W trakcie spotkania czytelniczki wielokrotnie zastanawiały się nad podstawowymi kwestiami etycznymi, rozmawiały o  skutkach decyzji, o ciężarze kłamstwa, o tym czy prawda zawsze uzdrawia, o trudnym życiu ludzi „innych”, o przebaczeniu, o żałobie i o... wspomnieniach.

Powieść Edwards wzbudziła wiele emocji – zarówno podczas lektury, jak i podczas dyskusji, która była bardzo burzliwa. Książka bardzo się podobała, zebrała pozytywne opinie i została polecona jako godna uwagi.

Na następnym spotkaniu zmierzymy się z mistrzem reportażu – Ryszardem Kapuścińskim i jego Podróżami z Herodotem.

Na końcu świata, na łonie natury...

Na końcu świata, na łonie natury...

 

Wspólna pasja i piękna pogoda stały się pretekstem do zorganizowania dodatkowego wakacyjnego spotkania.

Mimo, że tym razem nie było narzuconej lektury do omówienia,  panie z DKK w Trębaczewie rozmawiały o literaturze. I każda  z nich (w spotkaniu uczestniczyło 11 osób)chętnie wypowiedziała się na temat swojego ulubionego typu twórczości literackiej, swojej ulubionej książki. Były rozmowy na temat tych utworów, które wzruszały, zaskakiwały, wywarły ogromne wrażenie, wciągały do reszty ale też tych, które były nudne jak „flaki z olejem”.

Spotkanie przebiegło w bardzo miłej atmosferze.

Rocznicowe spotkanie w Trębaczewie

01.07.2013 roku Członkinie DKK w Trębaczewie spotkały się po raz kolejny,
by tym razem porozmawiać o powieści Andrzeja Barta Rewers.  W dyskusji brało udział 10 osób.

Opinie klubowiczek na temat książki Barta były dość pozytywne. Większości pań podobała się forma utworu – to ciągłe przeplatanie losów Sabiny – tej współczesnej i tej z lat 50-ych XX w. Mimo, że ta współczesna historia wydaje się być mniej interesująca, to jednak musimy czekać z naszą bohaterką na Okęciu, bo autor chce nam kogoś przedstawić. Kogo? Nie będziemy zdradzać.

Mimo, że główną postacią utworu jest Sabina – to o jej uczuciach czytamy, to dla niej matka poszukuje męża i to ona decyduje się ukrywać rodzinny „klejnot” jednak dla czytelniczek bardziej  intrygującą okazała się babcia Sabiny. Schorowana seniorka, która zaskakuje czytelnika swoja bystrością i spostrzegawczością.

Rewers to powieść , która jest obyczajową  groteską, ale też moralnym thrillerem. Następujące po sobie wątki  całkowicie zmieniają wymowę utworu – po  akcie komediowym  mamy  sytuację pełną  grozy, po melodramacie –czarny humor. Książkę  czyta się  dobrze i szybko.

 Spotkanie to było spotkaniem wyjątkowym. Klubowiczki wraz z koordynatorką świętowały rocznicę istnienia DKK w Trębaczewie. Oprócz tradycyjnego tortu pojawiły się równie tradycyjne w takich okolicznościach kwiaty – kwiaty dla Pani Eli Tasarz – za zaangażowanie i poświęcony czas, za entuzjazm, jaki wkłada w nasze spotkania i rozmowy. Spotkania w ramach DKK dają nam – klubowiczkom- możliwość rozwijania naszych pasji i dzielenia się naszymi spostrzeżeniami z innymi.

 

 

 

 

Majowe spotkanie w Trębaczewie

27 maja odbyło się kolejne spotkanie DKK w Trębaczewie. Uczestniczyło w nim 8 osób, a tematem dyskusji była książka H. Samson „Zimno mi mamo”.
Książka – która jest bardziej wyznaniem kobiety w gabinecie psychologa niż powieścią. 
„Mamo, zrozumiałam, że te wielkie sprawy, które wydawały się być moim udziałem, że moje nieustanne zmaganie się ze światem, moje wstrząsające wadzenie się z Bogiem, to moje wielkie cierpienie któremu chciałam przypisać wymiar metafizyczny, zawiera się tak naprawdę między tobą a mną (…) jest wielką niezgodą na twoją niemiłość.”
Trudne relacje matka – córka istniejące od zawsze były głównym tematem spotkania. „Niemiłość"  czy miłość naszych matek, „niemiłość” czy miłość do naszych córek. Jak uczucia rodziców kształtują nasze dorosłe życie? Czy pozbawione miłości w dzieciństwie będziemy umiały kochać jako dorosłe kobiety? Wspaniała kontrowersyjna książka do dyskusji. Pomimo różnicy zdań wszystkie klubowiczki polecają książkę do przeczytania. 
Na czerwcowym spotkaniu będziemy omawiały książkę Andrzeja Barta „Rewers”.

"Kryształowy anioł" - DKK Trębaczew

22 Kwietnia 2013 roku odbyło się kolejne spotkanie DKK w Trębaczewie.  W spotkaniu uczestniczyło 9 pań, które tym razy podjęły ożywioną dyskusję na temat powieści Katarzyny Grocholi Kryształowy anioł.

W ogólnej ocenie książka uzyskała pozytywne oceny – czytelniczki podkreśliły, że jest to wciągająca, łatwa  i lekka pozycja, która raz wzrusza następnym razem śmieszy. Grochola w intrygujący sposób łączy bowiem tragedię nieszczęśliwej kobiety z sytuacjami komicznymi, chwilami groteskowymi.

Podczas dyskusji panie dużo uwagi poświęciły postaci głównej bohaterki – Sarze. Według nich to strasznie naiwna i denerwująca osoba. Nie tylko zostaje zdradzona przez przyszłego a niedoszłego  męża, zostaje zdradzona też przez męża, oszukiwana przez rodziców nie zauważa, że ich małżeństwo to tylko fikcja, o chorobie swojej przyjaciółki dowiaduje się od dozorcy, a z jej pomocy nikt nie chce skorzystać, mimo że została zatrudniona jako pani do pomocy. Zakompleksiona, niepoprawna romantyczka wzbudza litość i irytację zarazem. Jest ofiarą wszystkich a to dlatego, że nie potrafi mówić o swoich problemach.  Otwiera się dopiero przy mikrofonie.

Monologi głównej bohaterki z Makrofonem to według pań ciekawy sposób na ukazanie tragedii osoby samotnej, zagubionej, łaknącej uwagi, przyjaźni i miłości.

Klubowiczki podkreśliły, że oprócz banalnej bohaterki utwór Grocholi  porusza całkiem ważne tematy. Szczególnie dużo miejsca przypada na związki damsko-męskie.
O ich trwałości jest niewiele, natomiast bardzo dużo o ich nietrwałości. W każdym przypadku zabrakło dobrej woli, zabrakło rozmowy, prostych komunikatów, szczerości, i chyba nieco samoświadomości. Żadne z bohaterów nie potrafiło szczerze powiedzieć drugiemu, czego mu brakuje, czego oczkuje, co go boli, o czym marzy. Książka przepełniona rozstaniami i rozwodami daje możliwość przeanalizowania tych sytuacji
i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.

Na majowym spotkaniu będziemy dyskutować o książce "Zimno mi, mamo" Hanny Samson.

DKK Trębaczew - "Holoubek - rozmowy"

W poniedziałek, 18 marca, odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem czytelniczki Filii Bibliotecznej w Trębaczewie dyskutowały o książce Małgorzaty Terleckiej-Reksnis pt. „Holoubek – rozmowy”.

Omawiana książka jest wywiadem-rzeką, spisywanym przez autorkę, dla której tytułowy bohater był swoistym nauczycielem. Jak sama mówi: „nikt nie nauczył mnie o teatrze więcej niż Gustaw Holoubek”. Książka wprowadziła klubowiczki w stan nostalgii, wielkopostnych rozważań, m.in. o przebaczaniu, o które apelował w ostatnich dniach nowo wybrany papież Franciszek. Każda z pań była zadowolona z przeczytanej lektury – napisanej prostym, a jednocześnie ciekawym językiem. – Gustaw Holoubek wspominał okres dzieciństwa i młodości w przedwojennym Krakowie, a następnie czasy grozy związane z wybuchem II wojny światowej – był więźniem obozu koncentracyjnego. Potem nawiązał do czasów komuny i komplikacji politycznych schyłku XX wieku. W „Rozmowach” ukazane zostały także odpowiedzi na nurtujące każdego człowieka pytania dotyczące życia, śmierci, wiary w Boga… Można tutaj przytoczyć odpowiedź samego bohatera na pytanie: „- I co dalej” – Nie mam pomysłu na dalej. Nigdy go zresztą nie miałem (…) Chciałbym zobaczyć Pana Boga, który siedzi na tronie, wszystko o mnie wie, zna mnie w sposób szczególny, i świętego Piotra, który otwiera furtkę w niebie i wpuszcza cnotliwych, a wypędza grzesznych”.

Kolejne spotkanie klubu odbędzie się w kwietniu, dlatego podczas poniedziałkowej dyskusji stół miał aranżację wielkanocno-wiosenną. Stało się to jednak nie bez przyczyny. – W omawianej książce ukazany został szary, ponury świat z bardzo trudną sytuacją polityczną Polski w latach wojny i komunizmu? Wielkanoc natomiast jest symbolem zmartwychwstania, dlatego postanowiłyśmy wprowadzić element radości na stole.

 

Dziewczyny z Portofino - DKK Trębaczew

25 lutego 2013 roku odbyło się spotkanie DKK w Trębaczewie, które miało charakter podróży w czasie, takiej bardzo sentymentalnej. A to za sprawą omawianej książki Grażyny Plebanek Dziewczyny z Portofino.

Utwór ten jest historią czterech dziewczyn dorastających na warszawskim blokowisku.
Agnieszka, Beata, Hanka i Mania – każda inna, każda wychowana w innej, na swój sposób specyficznej rodzinie, a przede wszystkim innym środowisku. Jednak łączy je coś, co pozwala się akceptować, wspierać, wspólnie przeżywać pierwsze miłości, pierwsze rozczarowania, pracę – przyjaźń, która dorastała i dojrzewała wraz z nimi.

Ale życiowe perypetie dziewcząt to jedna strona utworu – zbiegły się one
z przełomami politycznymi. Bowiem utwór Plebanek to również obraz PRL widziany oczami tych młodych dziewczyn.

Według klubowiczek jest to lektura bardzo przyjemna, przywołująca wiele wspomnień, zwłaszcza u czytelniczek pokolenia 60/70, które odnalazły w utworze Plebanek siebie i swój świat. Książka stała się dla nich pretekstem do powrotu do lat dziecinnych.

I wszystko to – zabawy między blokami, pierwsze dni szkoły, stanie w długich PRL-owskich kolejkach, kartki żywnościowe, pierwsza komunia święta, pierwsze miłości i pierwsze pocałunki nagle powróciło.

Dużo czasu poświęciły  panie na dyskusję dotyczącą relacji matka-córka, ponieważ
i w przypadku Mani i Hanki odbiegały one od tych prawidłowych. Mania, córka alkoholiczki, starała się utrzymać w karbach dom, który zaniedbywała matka.

Hanka natomiast szykanowana przez matkę zdecydowała się sprzedawać swoje ciało, ale jak zauważyła jedna z czytelniczek, nie była tak zakłamana jak matka, która nie potrafiła przerwać domowej gehenny, ale na wzór pani Dulskiej na zewnątrz zachowywała pozory normalności, a swoją frustrację wyładowywała na córce.

            Dyskutowano też na temat formy utworu – jedna z pań stwierdziła, że forma – na wzór tej z Granicy Zofii Nałkowskiej, jest nieadekwatna do treści. Pojawiły się również głosy, że fragmenty rozmów i listów z teraźniejszości, które wplatane były w tok narracji, wprowadzały do utworu chaos – trudno było się zorientować kto jest kim.

            W ogólnej ocenie książka zebrała pozytywne opinie. Polecana szczególnie dla pań dorastających w latach 60/70 ale też tych z początku lat 80. Stanie się wtedy na pewno pretekstem do wspomnień.

Hanka Bielicka. Umarłam ze śmiechu - DKK Trębaczew

 

Kolejne spotkanie członków DKK w Trębaczewie odbyło się 28 stycznia 2013r., a motywem przewodnim stały się kapelusze. Dlaczego kapelusze? To one kojarzą się z Hanką Bielicką, a jej biografia autorstwa Zbigniewa Korpolewskiego była tematem dyskusji w poniedziałkowy wieczór.

Hanka Bielicka to symbol polskiej estrady – jej zachrypnięty głos, kapelusze, monologi wypowiedziane z prędkością światła znają wszyscy. Dlatego czytelniczki chętnie sięgnęły po tę książkę. A jeszcze przyciągał intrygujący tytuł: Umarłam ze śmiechu. Jest to biografia subiektywna, albo po prostu książka wspomnieniowa, bo mająca na celu przedstawienie tajemnic przyjaźni autora z artystką i oddanie hołdu jej wielkiemu talentowi.

Niestety panie były zawiedzione formą przedstawienia temperamentnej artystki. Większość odniosła wrażenie, że z utworu tego wyłania się historia teatru i estrady, peany na cześć autora, losy przyjaźni autora z artystką, a samej Hanki w książce o Hance jest za mało.

Ale panie dostrzegły też pozytywne strony biografii. A to za sprawą jednej z klubowiczek, która może pochwalić się artystyczną przeszłością. Pani Ewa, która pracowała w Zakładzie Widowisk Cyrkowych w Julinku, opowiedziała swoją historię dziewczyny z małej miejscowości, która pojawia się na światowych scenach. Wspominała jak  na pierwszym tournee zachłysnęła się zachodem, który wydał się jej obrazem jak z kalejdoskopu. Trudny był też powrót ze światowych wojaży – przeżyła szok wkraczając znów w naszą szarą rzeczywistość. Subiektywne spojrzenie pani Ewy na kulisy artystycznego życia pozwoliło na dostrzeżenie w utworze Korpolewskiego innego aspektu. Znalezienie wspólnych punktów w życiorysach – bohaterki naszej lektury oraz naszej koleżanki – okazało się udanym sposobem na omawianie książki, do której czytelniczki  początkowo z rezerwą i niechęcią podeszły, a która w konsekwencji wywołała burzliwą dyskusję.

Ważnym elementem tej książki, który doceniły czytelniczki, stają się wplecione w tekst liczne monologi  i sentencje Bielickiej, napisane przez autora książki na zamówienie artystki.

Jeszcze jeden wątek utworu zasługuje na uwagę. Korpolewski opisał fakty, o których nikt nigdy nie mówił, a które pokazują Hankę Bielicka z innej – bardzo wrażliwej, uczuciowej strony. Próba samobójcza, która była konsekwencją zawodu miłosnego i nadużycia zaufania artystki, zszokowała klubowiczki. Skłonił czytelniczki do refleksji i spojrzenia na życie zabawnej i wiecznie wywołującej śmiech Hanki Bielickiej z innej strony. Bo czy ona ciągle się śmiała? A może był to śmiech przez łzy?

Czytelniczki rozstały się z mieszanymi uczuciami, aby spotkać się 25 lutego i porozmawiać
o książce Grażyny Plebanek Dziewczyny z Portofino.

 

 

 

 

 

Trafny wybór w Trębaczewie

12 grudnia 2012 roku był dniem bardzo szczególnym dla czytelniczek DKK w Trębaczewie, ponieważ panie wzięły udział w Pierwszej Ogólnopolskiej Dyskusji Literackiej zorganizowanej przez  Instytut Książki i Wydawnictwo Znak. Dyskusja dotyczyła książki J.K Rowling zatytułowanej Trafny wybór.

                Do rozmowy zaproszono przedstawicielkę Rady Gminy oraz redaktora lokalnej gazety. Zainteresowanie dyskusją było duże, niestety ze względu na  warunki lokalowe nie można było zaprosić wszystkich chętnych. Całe spotkanie było perfekcyjnie przygotowane – klubowiczki zarówno swoim strojem jak i wystrojem wnętrza nawiązały do motywów twórczości Rowling. W bibliotece pojawił się kajak płynący po rzece wijącej się u stóp miasteczka Pagford oraz 12 czarownic z Hogwartu.

Mimo, że powieść podejmuje wiele tematów, czytelniczki pominęły prawie całkowicie wątek polityczny. Zwróciły natomiast uwagę na kwestie młodzieży borykającej się z różnymi problemami typu narkomania, prostytucja, alkohol. Zauważyły podobieństwo młodzieży z Pagford do Harrego Pottera  - stwierdziły, że w obu przypadkach nastolatkowie pozostawieni są sami sobie. Autorytetem dla klubowiczek – matek dorastającej młodzieży – stał się Barry, ponieważ jako jedyny potrafił dotrzeć do zbuntowanych dzieciaków. Przykładem takiej buntowniczki była Krystal Weedon. Dziewczyna z marginesu, córka narkomanki, agresywna w stosunku do innych, odrzucona przez rówieśników, bezpośrednia ale niepewna siebie – to Barry dając jej wiosło pozwolił uwierzyć w siebie.

                     „Wiosła symbolizują nasze zdolności, umiejętności i wiedzę, dlatego też

                      w symbolicznym znaczeniu są porównywalne z laską lub różdżką.”

Dostrzegł drzemiące w niej ambicje i możliwości, sprawił, że dziewczyna z półświatka została zaakceptowana przez rówieśników. Panie zgodnie stwierdziły, że problem ten jest problemem powszechnym, problemem naszych czasów – nie każdy potrafi pomóc młodzieży, która stawia mur.

Przebić się przez mur i umieć pomóc to jedno a widzieć problem to drugie. Właśnie rodzice ukazani w powieści wydają się nie zauważać kłopotów swoich dzieci. Ten aspekt również zainteresował czytelniczki. Stwierdziły, że dorośli – bez względu na status społeczny, wykształcenie i wykonywany zawód mają trudności wychowawcze.

Wiele czasu poświęcono też na omówienie relacji  między bohaterami. Idealne, malownicze Pagford okazało się siedliskiem zakłamania, pozorów, plotek i intryg. To tutaj niepowodzenia stają się powodem do zadowolenia, a pod maską „dobra” kryje się szyderczy uśmiech.

„Trafny wybór” otrzymał też głosy krytyki. Niektóre z pań stwierdziły, że „w powieści Rowling za dużo jest bólu i cierpienia. Jest to książka okrutna i pesymistyczna” . Krytykowano też dosadny
i wulgarny język. „Nie mniej jednak opisana przez autorkę przygnębiająca codzienność jest odbiciem rzeczywistości, w której żyjemy” – podsumowały klubowiczki.

                Mimo pojawiających się różnych opinii na temat „Trafnego wyboru” utwór ten jest przez czytelniczki z Trębaczewa polecany jako „lektura obowiązkowa”.

               

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi