Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

" Pozdrowienia z Korei" na grudniowym spotkaniu DKK w PIotrkowie Tryb.

Tematem dyskusji na grudniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb. był reportaż pt.: „Pozdrowienia z Korei” Suki Kim.

Autorka jest Amerykanką pochodzenia koreańskiego. W 2011 roku była wykładowcą języka angielskiego na Uniwersytecie w Phenianie. Grupę jej studentów stanowili starannie dobrani w tym celu młodzi chłopcy z elitarnych rodzin. Książka powstała w oparciu o obserwacje i zapiski jakie Suki Kim wtedy robiła. Z lektury wyłania się przygnębiający obraz państwa, które prowadzi niezwykle skuteczną propagandę, gdzie za nieposłuszeństwo grozi kara śmierci, a szczęście może dać jedynie ciężka praca dla Wielkiego Wodza. Na porządku dziennym jest manipulowanie treścią i obrazami, którymi na każdym kroku karmi się zastraszony naród.  Wszechobecna jest również nienawiść do Amerykanów i wszystkiego co kojarzy się z zachodnim stylem życia.

 Suki Kim ukazała czytelnikom   obraz mechanizmów życia jakie obowiązują w totalitarnym państwie. Zarówno ona jak i inni wykładowcy byli notorycznie sprawdzani, nie mogli w żaden sposób przekazać swym studentom, że gdzieś, poza  granicami ich państwa istnieje zupełnie inny świat.

Wychowani w duchu patriotyzmu, przekonani, że obywatel ma tylko obowiązki wobec narodu i przywódcy, nie byli w stanie zrozumieć, że na świecie obywatele mają również swoje prawa, których się przestrzega.

Ci młodzi ludzie choć studiują informatykę nie wiedzą co to jest Facebook, i kto jest jego twórcą. Wobec wszechobecnej cenzury jaka tam panuje, ich INTRANET to zupełnie coś innego niż Internet na całym świecie.

Osoby z zewnątrz mogą zobaczyć tylko to, co władza chce by zobaczyli. Każde wyjście poza Kampus jest  w najdrobniejszym szczególe zaplanowane,  obowiązkowe są wycieczki z opiekunami do miejsc kultu Wielkich Wodzów. Autorka brała udział w zainscenizowanych nabożeństwach, a w czasie zaplanowanych co do minuty wycieczek mogła zobaczyć tylko to, co według opiekunów było obrazem kraju płynącego mlekiem i miodem.

Jednak obrazy jakie obcokrajowcy widzą podczas podróży autokarem jednoznacznie ukazują  prawdę o codziennym życiu  ludzi w  tym kraju : to wszechobecne  zacofanie i przerażająca nędza.

Lektura tej książki wstrząsnęła dyskutującymi. Wprost nie mieściło się nam w głowie, że ludzie w XXI w. tak bardzo mogą utracić swoją tożsamość. Nie postrzegają siebie jako indywidualne jednostki, ale jako zbiorowość podległą Wielkiemu Przywódcy. I nic nie wskazuje na to by mogło się to kiedykolwiek zmienić, obywatele Korei Północnej nie są zdolni do jakiegokolwiek buntu,  reżim zrobił z nich bezsilne i bezradne istoty. Przez lata wpajany brak umiejętności samodzielnego myślenia, podejmowania decyzji i stanowienia o sobie prowadzi tych ludzi po drodze, u celu której nie będzie zmiany na lepsze.

Klubowicze wyrazili swoje uznanie dla Suki Kim, przede wszystkim za odwagę w ujawnieniu prawdy o życiu w tym kraju, ale i podziw, że udało jej się wytrzymać w tych warunkach  kilka miesięcy. Po lekturze książki zupełnie inaczej patrzy się na pewne sprawy. Zaczynamy doceniać, że żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości niż Koreańczycy. „ Pozdrowienia z Korei”  gorąco polecamy wszystkim czytelnikom, których interesuje taka tematyka.

 Na spotkaniu obecnych było 12 osób.

 

                                                                              Katarzyna Choja

                                                                  Moderator DKK w Piotrkowie Tryb.

 

"Jaśnie Pan" J.Cabre na spotkaniuDKK w Piotrkowie Tryb.

Powieść pt.;” Jaśnie Pan”  J. Cabre była tematem dyskusji na listopadowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Jest to barwna, wielowątkowa powieść, która przenosi czytelnika do Barcelony u schyłku XVIII wieku. Akcja książki rozgrywa się  w listopadowe i grudniowe dni 1799 roku, kiedy to społeczność miasta zaabsorbowana była  przygotowaniami  do obchodów Te Deum. Jednocześnie, w żaden  sposób sytuacja ta nie przeszkadzała  możnym,   piastującym wysokie stanowiska obywatelom, oddawać się korupcji,  zepsuciu oraz niepohamowanym chuciom cielesnym. J. Cabre przedstawia bogatą galerię różnorodnych postaci, uwikłanych w rozmaite intrygi i namiętności. Pokazuje czym zajmowała się śmietanka towarzyska, gdy nikt tego nie widział,  jak wielka była ich hipokryzja.   Pisarz stworzył portret miasta z  całym przekrojem ówczesnego społeczeństwa począwszy od sędziego, dostojników państwowych i kościelnych po biedotę miejską i więźniów osadzonych w lochach miejskiego więzienia.

Tytułowym bohaterem powieści jest sędzia Rafel Massó i Pujades -  siódmy cywilny prezes Trybunału Królewskiego w Barcelonie. Człowiek ogarnięty obsesją władzy, któremu wydawało się, że stoi ponad prawem. Stanowisko zawdzięczał nie szlachetnemu pochodzeniu lecz niezwykłej determinacji i własnym zdolnościom. Prezes wiódł szczęśliwe, ale dość nudne życie u boku swej małżonki doῆy Marianny. Jedyną jego rozrywką było obserwowanie ciał niebieskich i podglądanie  sąsiadki –pięknej Gajetany. Sędzia miał również  kochankę, niejaką Elwirę, a romans z nią pośrednio doprowadzi go ze szczytów władzy na dno zniesławienia. Cała afera z udziałem tytułowego „Jaśnie Pana” bierze swój początek w morderstwie słynnej śpiewaczki z  Orleanu. Oskarżenie pada na młodziutkiego poetę, który spędził z nią w hotelowym pokoju ostatnią noc. Wszyscy przedstawiciele prawa i władzy w mieście dążą do tego, by możliwie szybko zamknąć sprawę.  Najbardziej jednak zależy na tym tytułowemu „Jaśnie Panu”, bo poza służbowymi miał on swoje prywatne powody by niewinny Andreu został jak najszybciej skazany i stracony.

 Klubowiczom lektura bardzo się podobała. Lekki niesmak u niektórych pań wywołały dość ordynarne i niesmaczne opisy. Inni uznali, że  Cabre użył ich specjalnie po to by podkreślić stopień moralnego brudu w jakim często  grzęzną ludzie. W większości powieść napisana jest dowcipnie a nawet sarkastycznie. Dodatkowym walorem estetycznym jest bardzo staranne wydanie książki.

 Na spotkaniu obecnych było 11 osób.

 

                                                                         Katarzyna Choja

                                                              Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

 

"Dziewczyny Wyklęte" na październikowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Na październikowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb. dyskutowaliśmy o książce Szymona Nowaka pt.: ”Dziewczyny Wyklęte”.

Autor opisał prawdziwe wydarzenia w formie zbeletryzowanej. Ukazał losy szesnastu młodych kobiet, walczących w antykomunistycznym podziemiu. Poznajemy historię życia: „Inki”, „Marcysi”, „Perełki”, „Wandy”, „Jagi”, „Jaśka”, „Krystyny”, „Blondynki”, „Czesławy”, „Ireny”, „Siostra Izabeli”, „Lali”, „Danki”, „Sarenki”, „Dziuńki” i „Krysi”. Większość z nich  była jeszcze w bardzo młodym wieku,  mimo to nie  wahały się poświęcić zdrowia a  nawet życia za  wolną  ojczyznę. Odznaczały się ogromną odwagą i niezłomnością. Walczyły, opatrywały rannych, zdobywały pożywienie,  były łączniczkami.

 Ich losy przeplatają się z losami najbardziej znanych Żołnierzy Wyklętych, między innymi: Łupaszki, Kmicica, Ognia, Zapory, Wołyniaka. Często zdarzało się, że były ich dziewczynami lub żonami,  inne walczyły pod ich dowództwem.

Historia „Inki” była już wcześniej znana klubowiczom, pozostałe życiorysy mniej. Dziewczyny- żołnierze i ich rodziny za swą konspiracyjną działalność podlegały represjom. Były  aresztowane i brutalnie przesłuchiwane, procesy nad nimi  kończyły się egzekucją, lub długoletnim więzieniem

 Ponieważ bohaterkami tej książki są kobiety, autor skupił się bardziej na uczuciach i przeżywanych przez nie emocjach niż na opisie krwawych działań bojowych. Ze swej natury były wrażliwsze niż mężczyźni.  Wspierały słowem otuchy umierających partyzantów, trwały przy nich do końca.

Najbardziej burzliwa dyskusja toczyła się na temat postawy „Marcysi”, która za radą swoich przełożonych zgodziła się na porozumienie proponowane przez szefa Departamentu Śledczego MBP Józefa Różańskiego. Ujawniła przywódców oraz członków I Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość pod warunkiem, że żadna z tych osób nie zostanie pociągnięta do odpowiedzialności. Stało się jednak inaczej, Marcysia przez kolejne lata prowadziła akcje protestacyjne. Domagała się obiecanego uwolnienia żołnierzy podziemia lecz bezskutecznie, została oszukana i w końcu popełniła samobójstwo.

 Klubowicze uznali, że to dobrze, że powstała książka opisująca wydarzenia z tamtych lat z punktu widzenia kobiet. Mężczyznom w historii walk patriotycznych poświęca się wiele miejsca, rola kobiet walczących z nimi ramie w ramię zazwyczaj  zostaje pominięta.

Niewątpliwym walorem tej lektury jest duża ilość fotografii, zarówno tych oryginalnych, nigdy wcześniej nie publikowanych jak również odtworzonych przez grupę rekonstrukcyjną.

Zastosowane przez autora dialogi sprawiają , że książkę pomimo trudnej tematyki czyta się łatwiej niż gdyby były to suche fakty. Dyskutujący uznali, że warto zapoznać się z tą pozycją,  między innymi po to, by zachować w pamięci jej bohaterki i pogłębić wiedzę o tych trudnych wydarzeniach.

Na spotkaniu było obecnych 9 osób.

 

                                                                         Katarzyna Choja

                                                               Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

"Nad rzeką niepamięci" na wrześniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Książka Joanny Lustyk pt. ”Nad rzeką niepamięci” była tematem dyskusji na wrześniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Autorka opisuje losy dwóch rodzin: Leńskich i Kozarynów na tle tragicznych wydarzeń I i II Wojny Światowej, rewolucji październikowej, dwudziestolecia międzywojennego jak również radzieckiej i niemieckiej okupacji Lwowa. Głównym bohaterem jest Adam Leński, który po śmierci ojca, podczas porządkowania jego rzeczy, natrafił na tajemnicze  listy, notatki i luźne kartki z pamiętnika. Sekretne zapiski w pierwszym momencie wydają się zbyt abstrakcyjne żeby je potraktować poważnie. Zagłębiając się w ich treść Adam odkrył, że na przeszłości jego rodziny ciąży zmowa milczenia. Stefan Leński miał swoją pilnie strzeżoną tajemnicę, która zmieniła dotychczasową opinię syna na temat ojca. Okazało się, że był to człowiek, o „dwóch twarzach”. W obliczu ujawnionych informacji Adam zrozumiał, dlaczego jego ojciec był taki oschły, nawet dla najbliższych sobie osób.

 Główny bohater na podstawie znalezionych dokumentów odtworzył dramatyczną historię swojej rodziny, która zamieszkiwała Kresy Wschodnie. Jest to najważniejszy wątek, jaki autorka zawarła w swojej książce.  Poza tym pisze o czystkach etnicznych, których dokonała Ukraińska Powstańcza Armia na ludności cywilnej na Wołyniu, kiedy to tysiące Polaków zostało w bestialski sposób wymordowanych przez UPA. Przekaz autorki jest jednoznaczny - nie możemy zapomnieć o tym strasznym ludobójstwie w imię szeroko rozumianej poprawności politycznej.

 Joanna Lustyk porusza również wiele innych ważnych kwestii np.: temat spuścizny po własnej rodzinie, tożsamości narodowej, patriotyzmu, a także przemijania i starości.

Obecni na spotkaniu klubowicze zastanawiali się, jakie tajemnice skrywali ich przodkowie: czy lepiej o tym wiedzieć czy też żyć w nieświadomości. Książka pt. „Nad rzeką niepamięci” bardzo się podobała. Dyskutujący docenili warsztat pisarski autorki, która potrafiła w równej mierze nimi wstrząsnąć, co wzruszyć. Na spotkaniu obecnych było 7 osób.

                                                            

                                                                            Katarzyna Choja

                                                                      Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

                                                                      

"Projekt:Prawda" na lipcowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Na lipcowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb. dyskutowaliśmy na temat książki Mariusza Szczygła pt. Projekt: Prawda” i śmiało można powiedzieć, że jest to eksperymentalna pozycja.

 Inspiracją do jej napisania stała się zapomniana już powieść Stanisława Stanucha pt. „ Portret z pamięci”, której duży fragment pisarz zamieścił w  swojej książce. To właśnie ten zabieg (raczej rzadko spotykany w literaturze) wpływa na jej oryginalności i wyjątkowości. Książka podzielona została na trzy części. Pierwsza zawiera wspomniany fragment powieści Stanisława Stanucha.

Drugą część lektury stanowią przemyślenia autora na temat śmierci  i radzenia sobie z osobistą żałobą. Można wnioskować, że to właśnie pisanie reportaży pomaga mu w pokonywaniu lęku przed śmiercią. Ostatnią część stanowią już wcześniej publikowane w  „ Wielkim Formacie” felietony autora. Są one w większości wynikiem dyskusji Mariusza Szczygła z przypadkowo napotkanymi osobami. Rozmawiał z nimi na ulicy, w kawiarni, księgarni lub podczas podróży pociągiem czy taksówką.  Poszukiwał prawdy zarówno w kraju jak i  za granicą.

Felietony  wzbogacają nas o prawdy innych ludzi, bo każdy człowiek,  niezależnie od swojej pozycji społecznej, zawodowej czy finansowej odnajduje w trakcie  życia swoją własną prawdę. Nie ma znaczenia czy jest to prawda doniosła czy banalna, każda  zasługuje na szacunek. Właśnie ta część książki podobała się klubowiczom najbardziej, napisana chwilami z przymrużeniem oka, a chwilami dość wzniośle. Zmuszała do refleksji i zastanowienia się nad naszą własną prawdą. Dyskutujący uznali, że każdy człowiek powinien ją w sobie odkryć, w przeciwnym razie jego życie może wydawać się zmarnowane. Nawiązując do lektury klubowicze wymienili się spostrzeżeniami na temat swoich życiowych prawd, były one zabawne a czasem nawet intrygujące.

Najmniej podobał się zamieszczony  fragment powieści Stanisława Stanucha. Kilka osób przyznało, że nie dało rady tej części przeczytać. Ci którzy przez nią przebrnęli  przyznali, że była zagmatwana i chaotyczna. 

Na spotkaniu obecnych było 8 osób.

                                                                       Katarzyna Choja

                                     Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb

"Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina" na czerwcowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

 

Tematem czerwcowego spotkania DKK w Piotrkowie Tryb. była książka Judyty Sierakowskiej

 pt. „ Mołdawianie w kosmos nie lietajut biez wina”.

Reportaż powstał w wyniku podróży jaką odbyła autorka do Mołdawii.

Z lektury dowiadujemy się, że jest to mały, biedny kraj leżący pomiędzy Rumunią a Ukrainą.  Mimo niewielkiego obszaru, posiada dwa autonomiczne rejony, które uparcie dążą do uzyskania niepodległości.  Nadniestrze i Gaugazja te dwa „państwa” mają swoje własne odrębne rządy.

Statystyki mówią, że to właśnie tu mieszkają  najnieszczęśliwsi ludzie. Może powodem tego są bardzo niskie zarobki (średni zarobek nie przekracza 100 euro), dlatego  często można tu spotkać „jednonerkowców”, którzy sprzedają własne organy by mieć za co żyć. Jedna czwarta Mołdawian pracuje za granicą by móc utrzymać swoje rodziny.

Sierakowska przez trzy miesiące pobytu przemierzyła Gagauzję wzdłuż i wszerz . Jest to specyficzny kraj pełen niedorzeczności i absurdów. Wino jest popularniejsze od wody, nie potrzebna jest żadna okazja by się go napić. Polewa się je nawet kilkuletnim dzieciom. W końcu dziesiątą część kraju zajmują winnice , nic więc  dziwnego , że wino leje się strumieniami. Co roku w październiku obchodzone jest hucznie Narodowe Święto Wina.

Judyta Sierakowska podczas tej podróży zamieszkała w Kamracie stolicy Autonomii Gagauskiej. Była gościem bardzo życzliwych ludzi Ludy i pana Sławka,  którym przyświecała zasada „gość dom, Bóg w dom”. Mimo,  że  się im „nie przelewało”,  dzielili się ze swoim gościem wszystkim co mieli. Chcąc jednocześnie w ten sposób odwdzięczyć się za to, że zechciała pracować w tamtejszej   szkole jako nauczycielka języka polskiego. Dziennikarka z ogromną wnikliwością  charakteryzuje mentalność, sposób życia i myślenia mieszkańców Mołdawii. Sporo dowiedzieliśmy się o historii, polityce, sytuacji społecznej i gospodarczej . Klubowicze byli wstrząśnięci faktem , że w obecnych czasach najpopularniejszą metodą „antykoncepcji”  jest tam ciągle aborcja.

Mieszkańcom Mołdawii przez cały czas towarzyszyło zdziwienie - w jakim celu przyjeżdżają do nich turyści skoro tu „nic nie ma”. Zamiast chodników błoto, ludzie mieszkają w szarych, brzydkich domach i wszędzie wałęsają się sfory bezpańskich psów. Na porządku dziennym są niezapowiedziane, i niczym konkretnym nieuzasadnione  przerwy w dostawie prądu, wody czy gazu. Bardzo interesowało ich,  jak niektóre  kwestie gospodarcze i finansowe wyglądają w Polsce, dlatego ciągle zasypywali Sierakowską licznymi pytaniami na ten temat. 

Lektura tej książki sprawiła, że kilka osób , które brały udział w spotkaniu chętnie  zwiedziłaby Mołdawię. Bo oprócz tej wszechobecnej biedy, autorka opisała również piękne krajobrazy, które widziała podczas podróży marszrutkami(to tam najpopularniejszy  środek transportu). No i ta życzliwość mieszkańców Mołdawii, która ujmuje i chwyta za serce. Klubowiczom podobał się humor z jakim autorka opisała swoje wrażenia z tej podróży. Lekkie pióro dziennikarki sprawiło, że lekturę czytało się z dużą przyjemnością. Na spotkaniu obecnych było 10 osób. 

 

                                                                       Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

                                                                               Katarzyna Choja

 

"Czarny jak ja" na sierpniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

                Dnia 17 sierpnia 2017 roku odbyło się w MBP kolejne spotkanie klubowiczów DKK. Tematem dyskusji tym razem była książka Johna H. Griffina „Czarny jak ja”, która jest swoistym eksperymentem. Przenosimy się w lata sześćdziesiąte XX wieku, kiedy świat białych traktował czarnoskórych braci, jako gorszą kategorię człowieka. John Griffin, biały z Teksasu, postanawia przemierzyć południe Ameryki (Luizjanę, Missisipi, Alabamę i Georgię), by zobaczyć jak traktowany jest czarny człowiek przez rasę białych. W tym celu zmienia kolor skóry (naświetlania plus lek wzmacniający pigmentację skóry) stając się czarnoskórym obywatelem.  

John, jako Afroamerykanin, stara się żyć między białymi i czarnymi. Przekonuje się jednak, że nie może wejść do kina czy też zjeść obiadu w porządnej restauracji. Zwykła czynność skorzystania z toalety, czy jazda tramwajem staję się rzeczą niewykonalną. Próba ustąpienia miejsca kobiecie kończy się wyzwiskami w stylu: Te czarnuchy robią się coraz bezczelniejsze. Okazuje się, że sąsiedztwo Afroamerykanów dla białych jest nie do przyjęcia. John wielokrotnie przekonuje się, jak straszny jest rasizm, jak wielką potrzebę pomiatania drugim człowiekiem może odczuwać człowiek - do tego stopnia, że sami czarni szukają bardziej czarnych od siebie, by móc kogoś zwyczajnie prześladować.

                Książka oczywiście wzbudziła wiele kontrowersji. Wydana już w czasie, kiedy dyskryminacja rasowa, taka typowa, brutalna już się właściwie kończy.  Można jednak odczytywać ją w kontekście ponadczasowym. Dzisiaj, w XXI wieku nadal przecież słyszymy historie o ludziach, którzy niszczą drugiego człowieka właściwie bez konkretnego powodu. Kolor skóry, religia, poglądy, sposób ubierania, to, co jemy - wszystko może być doskonałym powodem do tego, by ktoś postawił sobie za cel zniszczenie drugiego człowieka.

                Uczestnicy spotkania prowadzili bardzo ożywioną dyskusję. Tak naprawdę książka „Czarny jak ja” stała się jedynie pretekstem do komentarzy o współczesnym świecie i braku w nim miejsca na tolerancję, empatię, zrozumienie, czy zwykłe przyzwolenie na to, by każdy mógł pozostać sobą, jeśli to nie krzywdzi innych. W spotkaniu uczestniczyło 10 osób.

 

                                                                                                                             Iwona Janiec

" Biała Rika" M.Parys na majowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

„ Biała Rika”  Magdaleny Parys była tematem dyskusji na majowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb. Autorka opowiada historię opartą na prawdziwych wydarzeniach. Jej bohaterami są Karol i Ruth( tytułowa Rika), którzy zakochali się w sobie w czasie II Wojny Światowej. Karol był Polakiem wywiezionym na przymusowe roboty do Niemiec. Pracował w cegielni Maximiliana Korna, który po śmierci żony samotnie wychowywał dwie córki bliźniaczki. Dziewczyny zakochały się w Karolu, ale tylko Ruth zdecydowała się opuścić rodzinny dom i wyjechać po wojnie z ukochanym do Polski.

Po pewnym czasie okazało się, że Gerda- ta z sióstr,  która została w Niemczech urodziła dziecko, którego ojcem był Karol.

Pierwszy syn Karola i Riki  zmarł zaraz po urodzeniu w obozie dla uchodźców,  dopiero po osiedleniu w Szczecinie na świat przyszły pozostałe ich dzieci.

Tą nieco pogmatwaną historię rodzinną opowiada nam autorka z pozycji kilkunastoletniej Dagmary, która jest przyszywaną wnuczką głównych bohaterów. Właściwa akcja powieści toczy się głównie w latach 80-tych. Dziewczynka jest uczennicą podstawówki, która tuż po stanie wojennym wyjeżdża do Berlina. Dagmara poszukuje zarówno swojej tożsamości, jak i miejsca w tym patchworkowym drzewie  genealogicznum. W uroczy, dziecinny sposób rysuje drzewa genealogiczne, które pomagają jej zrozumieć zawiłe relacje rodzinne. Czytając książkę uprzytamniamy sobie jak specyficzna jest pamięć dziecka. Bo nie ma nic bardziej zmyślonego niż pamięć  dzieciństwa. Fakty historyczne mieszają się z subiektywnymi odczuciami Dagmary, często z nadinterpretacją. Narracja jest chwilami chaotyczna, trochę zagmatwana, potęgują ją liczne współczesne komentarze mamy i dzieci pisarki, bo każdy z nich, minione wydarzenia pamięta nieco inaczej. Klubowiczki uznały, że tylko dzięki  krótkim i zatytułowanym tematycznie rozdziałom, nie pogubiły się w tym chaosie. Świadczy to o doskonałym warsztacie pisarki. Poza historią swojej rodziny Magdalena Parys pokazuje jak w wolnej Polsce, na Ziemiach Odzyskanych  traktowano ludność niemiecką, która zdecydowała się tu pozostać. Polacy też czasem potrafili być oprawcami. Według pań biorących udział w dyskusji nie zawsze i nie wszędzie miało miejsce takie szykanowanie Niemców jakie opisuje autorka. Wywiązała się na ten temat interesująca dyskusja.

„ Biała Rika” jest pozycją godną uwagi, bawi  i wzrusza jednocześnie. Polecamy!

Na spotkaniu obecnych było  9 osób.

                                                                      Katarzyna Choja

                                                                Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

" Kobiety dyktatorów" Diany Ducret na kwietniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Książka pt. „ Kobiety dyktatorów” Diany Ducret była tematem dyskusji na kwietniowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Autorka odkrywa przed czytelnikiem sekrety alkowy  największych dyktatorów XX wieku : Mussoliniego, Hitlera, Stalina, Salazara, Mao, Bokassy i Ceauşescu.

Kobiety, które były towarzyszkami ich życia to zarówno żony jak i mniej lub bardziej oficjalne kochanki.

Większość z nich miała znaczący wpływ na losy państwa, którym rządził jej mąż- tyran, innym wystarczały przywileje i dobra materialne, które były nieodłączną częścią piastowanego urzędu. Najbardziej emocjonują dyskusję wśród klubowiczów wywołał „duet” tyranów z Chin. Jiang Qing żona chińskiego przywódcy Mao, chciała być tą pierwszą i najważniejszą postacią w państwie. Była mściwa i okrutna w dążeniu do obranego celu. Wielu niewinnych ludzi straciło życie tylko dlatego, że zbyt wiele wiedzieli o niechlubnej przeszłości Qing, a ona nie cofnęła się przed niczym by zatrzeć  kompromitujące ją ślady.

Równie szokująca była postawa małżeństwa Ceauşescu. W celu podniesienia wyżu demograficznego, ustalili wymaganą częstotliwość stosunków seksualnych w małżeństwie. Kobiety zostały sprowadzone do roli brzucha, który ma dostarczyć ojczyźnie 4-5 dzieci, aborcja była surowo karana. Pani Ceauşescu, wykorzystała  swoją pozycję do zrobienia fikcyjnej  „kariery naukowej” , przytoczone przez autorkę sytuacje z tym związane były śmieszne, wręcz żenujące.

Z perspektywy czasu trudno sobie wyobrazić, że Hitler  mógł budzić tak wielką namiętność wśród kobiet. Jednak autorka przytacza na dowód tego listy wielbicielek zapatrzonych ślepo w swego wielkiego wodza. Dla listów napływających z całej Rzeszy, a było ich kilka tysięcy, powstało specjalne archiwum przeznaczone na„ kobiece gryzmoły”.

Dziś czytając te pełne uwielbienia, wręcz intymne wyznania kobiet, które na dodatek nigdy osobiście nie spotkały się z Hitlerem, popadamy w zdumienie i niedowierzanie. Panie  biorące udział w dyskusji były wstrząśnięte określeniami jakie były użyte w listach. Niemki  nazywały Hitlera „Mesjaszem" i  „posłańcem pokoju".

Klubowicze zarzucili lekturze nierówny poziom poszczególnych rozdziałów, jedne były napisane bardziej wnikliwie i ciekawiej od drugich.  Dyskutujący wyrazili opinię, iż  powinno być więcej informacji o samych kobietach a nie o dyktatorach. Poza tym mogłoby być więcej fotografii.

Dwie  panie biorące udział w spotkaniu wyraziły chęć przeczytania drugiej części „ Kobiet dyktatorów” tej autorki.

W dyskusji uczestniczyło 9 osób

                                                                                   Katarzyna Choja

                                                                         Moderator DKK przy MBP w Piotrkowie Tryb.

"Judasz"A.Oza na spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb.

Na marcowym spotkaniu DKK w Piotrkowie Tryb. dyskutowaliśmy na temat książki izraelskiego pisarza Amosa Oza  pt.: „ Judasz”

Akcja książki rozgrywa się w Jerozolimie, na przełomie  1959 i 1960 r. Głównym bohaterem jest dwudziestokilkuletni Szmuel Asz, który z powodu kłopotów finansowych musi przerwać studia na Uniwersytecie Hebrajskim. Na domiar złego zostaje porzucony przez narzeczoną, która wychodzi za mąż za swojego byłego chłopaka.

Szmuel przypadkiem trafia na ofertę dotyczącą pracy, postanawia udać się na miejsce podane w ogłoszeniu i sprawdzić o jakie zajęcie chodzi. Tak trafia do starego  domu przy zaułku Rabina Elbaza. Jego zadaniem jest dotrzymywanie towarzystwa emerytowanemu nauczycielowi Gerszomowi Waldzie.  Jest to mężczyzna niepełnosprawny fizycznie lecz bardzo oczytany i lubiący toczyć spory filozoficzne. Panowie odbywają każdego dnia o stałej porze interesujące rozmowy na trudne i nurtujące ich tematy np. proces powstania Państwa Żydowskiego, czy rola jaką odegrał w chrześcijaństwie Judasz Iskariota.

 Równolegle w powieści rozwija się wątek miłosny pomiędzy Szmuelem i Atalią. Ta czterdziestoletnia piękna kobieta, jest wdową po synu Gerszoma Walda, który zginął na wojnie.

Młodego mężczyznę fascynuje jej tajemniczość i nietuzinkowa uroda, jednak ich romans nie ma szans przerodzić się w coś głębszego i trwałego. Kobieta nie ufa mężczyznom, zarzuca im, iż od lat mając świat w swoich rękach potrafili zamienić go w rzeźnię i koszmar.

Oz w swojej książce porusza wiele istotnych tematów takich jak : kwestia Jezusa w oczach Żydów, moralność i patriotyzm oraz rozważania na temat zdrady.

Dyskutujący docenili konserwatywny kształt utworu i jednocześnie jego bogatą treść . Pozycja posiada nie tylko walory czysto literackie ale również poznawcze. Okazuje się że w Izraelu głoszone są również takie poglądy, według których powstanie państwa żydowskiego w 1948 roku było klęską, a nie historycznym sukcesem tego narodu. Amos Oz  nie ukrywa swych poglądów na  drażliwe polityczne kwestie, w związku z tym nieraz został przez rodaków nazwany zdrajcą.

Kilku osobom biorącym  udział  w dyskusji przeszkadzały ciągłe powtórzenia (np. pudrowanie przez Szmuela brody pudrem dla niemowląt czy podgrzewanie Gerszomowi kaszki). Ostatecznie jednak książkę uznajemy za interesującą,  wartościową i godną polecenia lekturę.

W spotkaniu wzięło udział 7 osób.

 

                                                                       Katarzyna Choja

                                                                   Moderator DKK w Piotrkowie Tryb.

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi