Przy urodzinowym torcie o słynnej sieciowej "love story"
- Szczegóły
- Kategoria: Relacje DKK przy WBP w Łodzi
- Utworzono: czwartek, 26, czerwiec 2008 01:00
- Danuta Kapela
"5 września 2001 wydawnictwa Czarne/Prószyński w ko-edycji wstawiły "S@motność w Sieci" do księgarń w całej Polsce. Od tego dnia ta książka zaczęła żyć swoim życiem. Dla jednych stała się kultowa, dla innych kultowe stało się jej krytykowanie, dla jeszcze innych stała się duchowym przewodnikiem. Dyskutowano o niej na seminariach polonistów na uniwersytetach, pisano o niej prace maturalne, odwoływano z jej powodu śluby, nakręcono na jej podstawie film, uczono się z niej genetyki..." (Janusz L. Wiśniewski).
A w dniu 24 czerwca była tematem naszej gorącej klubowej dyskusji.
Najpierw jednak narodził się pomysł zaproszenia Janusza L. Wiśniewskiego do Klubu (spotkanie planujemy w październiku). Autorka pomysłu, klubowiczka Ela B., choć zwierzyła się któregoś dnia z marzeń o zobaczeniu autora "S@motności w Sieci", nie do końca przecież w możliwość spełnienia tych marzeń wierzyła, bo Janusz L. Wiśniewski mieszka na stałe w Niemczech, ma mnóstwo zajęć i ograniczone możliwości czasowe. Tymczasem naszemu koordynatorowi działań klubowych udało się pisarza zaprosić przy okazji łódzkiej promocji najnowszych jego książek. Do dyskusji przed spotkaniem wybraliśmy nie najnowszą książkę, lecz tę pierwszą, która wywołała tak wiele zamieszania w czytelniczych kręgach.
Spotkaliśmy się w dniu nieco magicznym, po sobótkowej nocy i w rocznicę pierwszej klubowej dyskusji - 19 czerwca 2007 r. rozpoczęliśmy nasze klubowe rozmowy o książkach dyskusją o "Lali" Jacka Dehnela (w efekcie dyskusji Jacek Dehnel również został zaproszony do Klubu w grudniu 2007 na spotkanie autorskie), było nas wówczas 16 osób.
I w rok później spotykamy się po raz kolejny (tym razem 18 osób) przy urodzinowym torcie z okazji rocznicy istnienia Klubu, burzliwie dyskutując o molekułach emocji, sieciowych romansach, mądrości i miłości w świecie rzeczywistym i wirtualnym, także o genetyce, chemii, informatyce, kulturze Internetu, a nawet przez chwilę o... twórczości Marcela Prousta, gdyż w pewnym momencie i nazwisko francuskiego pisarza w dyskusji padło.
Co do jednego nie mogliśmy się zdecydować, zdania w tej kwestii były podzielone: "S@motność w Sieci" należałoby zaliczyć do łatwej i popularnej beletrystyki, czy też może do tzw. "wielkiej" literatury, która przez późniejszych historyków wymieniana będzie jako przykład przełomu w sposobie pisania utworu literackiego i jego tematyce (po raz pierwszy Internet jest tutaj głównym "bohaterem")?
A oto, co napisał Andrzej Stasiuk (wydawca) na temat nadesłanego do Wydawnictwa "Czarne" tekstu powieści: "Któregoś dnia to przyszło, czytałem całą noc i zacząłem płakać. Rano skonany poszedłem spać, a wcześniej flamastrem na teczce napisałem do Moniki: "Wydamy to! Love story, tylko jeszcze lepsze!". Poczułem, że to będzie szlagier. Naprawdę, płakałem, a łzy nie mogą przecież kłamać, nie?". Czy silne uczucia, które książka rozbudza, zarówno te pozytywne, jak i negatywne, są dowodem na jej wielkość, niecodzienność i szczególną wartość?
Moderator DKK przy WiMBP Łódź











