Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Andrzej Marek Grabowski - spotkanie w Filli nr 2 w Pabianicach

We wtorek 17 maja w bibliotece na Piaskach odbyło się spotkanie z autorem książek dla dzieci Andrzejem Markiem Grabowskim. Twórczością literacką zajął się dość późno, bo po 50 roku życia. Jednak zadebiutował już w 1988 roku zbiorem opowiadań pt: „Zając Poziomka” (wspólnie z Ewą Chotomską).

Andrzej Marek Grabowski znany jest głównie z działalności w telewizji. Tworzył m.in. takie programy jak: „Budzik”, „Ciuchcia”, „Tik-Tak”, „Wyprawy Profesora Ciekawskiego”.

Kiedy występował w telewizji (lata 80 i 90), był osobą rozpoznawaną na ulicy. Ale było to dla Niego dosyć kłopotliwe, ponieważ jest osobą nieśmiałą.

W spotkaniu z Andrzejem Markiem Grabowskim wzięła udział 22 osobowa grupa podopiecznych ze Środowiskowego Domu Samopomocy PSOUU. Przed rozpoczęciem spotkania autor był nieco stremowany, ponieważ po raz pierwszy miał występować przed osobami niepełnosprawnymi. Jak się potem okazało, obawy były bezpodstawne. Słuchacze oczarowali autora.

Andrzej Marek Grabowski rozpoczął spotkanie od zaprezentowania kilku swoich książek.

Rozpoczął od „Pirata Jędrusia”. Tytułowy bohater to siedmiolatek kapitan statku piratów.

Do stworzenia tej postaci pisarza zainspirował syn Andrzej. Kolejną zaprezentowaną książką była „Dziewczynka ze srebrnym zębem”. Są to prawdziwe wspomnienia autora, kiedy jako siedmiolatek trawił do szpitala. W tamtym czasie jedynym dniem odwiedzin była niedziela.

Chłopiec z niecierpliwością czekał na dzień kiedy zobaczy rodziców. Niestety, w dniu odwiedzin zapanowała epidemia grypy i wizyty zostały odwołane. W szpitalu leżała też dziewczynka z cyrku

i miała srebrny ząb. Ona zainspirowała autora do napisania tej książki. Następna książka to „Wojna na słonecznym brzegu”. Są to wspomnienia mamy pisarza Krystyny „Kaliny” Grabowskiej, która jako dziewczynka podczas wojny pod pseudonimem zajmowała się działalnością konspiracyjną. Autor zaprezentował też książkę z piosenkami pt. : „Kulfon, co z ciebie wyrośnie?”

Na koniec tej części zapowiedział, że piszę kolejną książkę. Będzie to historia chłopca bardzo słabo się uczącego, natomiast świetnie grającego w piłkę. Nie braknie w niej wątków fantastycznych.

Wszystkie omówione książki autor podarował słuchaczom z dedykacją i autografami.

Andrzej Marek Grabowski na spotkanie przyjechał z wielką kolorową torbą. Jak się okazało ukryci w niej byli bohaterowie programów które tworzył. Pisarz zaprosił chętnych uczestników spotkania do wcielenia się w role bohaterów. Jako pierwszy to zadania aktorskiego zgłosił się Leszek. Leszkowi przypadła rola Kota Budzika. Następnie z torby wyskoczył Kulfon, w jego rolę wcielił się Gabryś.

Następnie z torby wyłoniły się 2 potwory. Ich rolę odegrali Milenka i Wojtek. Ostatnią postacią był Zając Poziomka. Jednak zachowywał się niegrzecznie pokazując język uczestnikom spotkania. Dlatego też szybko wrócił do torby.

Ostatnim etapem spotkania były pytania przygotowane przez słuchaczy. Przygotowali ich dużo.

Ponieważ niektórzy z nich w dzieciństwie oglądali „Pana Tik-Taka”, pytali czy jeszcze będzie ten program realizowany. Okazuje się, że już nie. Słuchacze pytali również autora czy lubi czytać.

Odpowiedział że bardzo a jego ulubionym pisarzem jest Bohumil Hrabal.

Padło też pytanie dlaczego używa 2 imion. Drugiego imienia, autor zaczął używać, ponieważ jest jeszcze jeden pisarz dla dzieci który nazywa się Andrzej Grabowski. W związku

z tym zdarzały się sytuację, że był z nim mylony. Jadąc na spotkanie widział przygotowaną wystawkę z książkami tamtego Andrzeja Grabowskiego. Zapytany został również o swoje zalety. Odpowiedział, że jest bardzo punktualny. Dlatego też ze strachu przez spóźnieniem, zdarza się jest na miejscu godzinę przed czasem. Wprawia tym nieco w zakłopotanie Panie, które nie bardzo wiedzą czym zająć autora. Andrzej Marek Grabowski zapytany został też jak wygląda jego miejsce pracy. Odpowiedział, że jest to lampka oraz stary 40 letni stół. Nie pisze w nocy, raczej jest skowronkiem. Natomiast podczas pisania lubi podjadać czekoladowe wafelki oraz keks upieczony przez mamę. Na pytanie co lubi robić w wolnym czasie, odpowiedział, że lubi go spędzać z 17 letnim synem oraz jeździć na rowerze. Zapytany czy gdyby urodził się jeszcze raz, to tak samo pokierowałby swoim życiem. Odpowiedział, że dużo wcześniej zacząłby pisać. Słuchacze chcieli się też dowiedzieć czy autorowi zdarzyło się zrobić coś szalonego. Odpowiedział,

że w młodości był weselszy, słuchał punk rocka, jeździł do Londynu na koncerty Sex Pistols. Pisarz zapowiedział, że zaszaleć planuje następnego dnia. Były lider zespołu Sex Pistols, John Lydon gra koncert w Warszawie. Andrzej Marek Grabowski wraz z Grzegorzem Kasdepke wybierają się na ten koncert i zamierzają tańczyć pogo. To kilka z wielu pytań jakie zadawali słuchacze.

Na koniec autor powiedział, że było to jego najfajniejsze spotkanie, które chętnie by powtórzył. Z opiekunami grupy wymienili się wizytówkami aby mieć ze sobą kontakt. Andrzej Marek Grabowski od uczestników spotkania otrzymał wazon z namalowanymi Kulfonem i Moniką

 

 

Barbara Gawryluk w bibliotece na Piaskach

 

 

17 listopada 2015 roku działający przy bibliotece Dyskusyjny Klub Książki dla niepełnosprawnych i Filia nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach gościły Barbarę Gawryluk, dziennikarkę, tłumaczkę i autorkę niezwykle poczytnych książek dla dzieci. Laureatkę wielu nagród literackich. W spotkaniu wzięło udział trzydzieści sześć osób ze Środowiskowego Domu Samopomocy PSOUU w Pabianicach. Panowała przemiła atmosfera. Pisarka już od pierwszych chwil nawiązała świetny kontakt z uczestnikami spotkania. Opowiadała o swoim życiu i twórczości. Pani Barbara jest wielką miłośniczką zwierząt, fakt ten wpłynął na jej twórczość, poprzez którą, chce uwrażliwić czytelników na ich los. Choć jej książki skierowane są do dzieci, niektóre opisane przez nią historie do głębi poruszają dorosłych. Pomysły na książki czerpie z życia. Na historię o psie Kaktusie złożyły się wszystkie przygody, jakie przytrafiły się pieskom towarzyszącym jej od najmłodszych lat. Jako młoda dziennikarka śledziła losy psa, który przez kilkanaście miesięcy wiernie czekał przy Rondzie Grunwaldzkim na swojego pana. Mieszkańcy Krakowa upamiętnili go stawiając mu pomnik. Po latach jego historię opisała w książce „Dżok: legenda o psiej wierności”. Prawdziwa jest również opowiedziana przez autorkę historia psa Baltica, który płynął na krze.

Barbara Gawryluk urzekła wszystkich swoją naturalnością, uśmiechem i życzliwością. Chętnie odpowiadała na pytania przygotowane przez klubowiczów, których interesowały między innymi rzeczywistość i fikcja w kreacji bohaterów. Na zakończenie można było dostać autograf i dedykację od autorki.

Ewa Pawlak

 

 

 

 

 

 

 

Spotkanie z Danielem Odiją


 

4 kwietnia 2013 roku gościem Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach był pisarz Daniel Odija. Przyjechał spotkać się z podopiecznymi Środowiskowego Domu Samopomocy PSOUU w Pabianicach.

Wyżej wymienieni podopieczni są stałymi uczestnikami Dyskusyjnego Klubu Książki dla osób niepełnosprawnych, który trzy lata temu powstał w bibliotece. Pisarz przyjechał ze Słupska. Choć twórczość Daniela Odiji, znacznie odbiega od literatury, która jest prezentowana podczas spotkań klubowych, wzbudził zainteresowanie słuchaczy. Daniel Odija opisuje ciężką rzeczywistość, bohaterowie jego powieści to ludzie położeni w trudnej sytuacji życiowej, zmagający się z problemami i niejednokrotnie chorobą alkoholową. Często porozumiewają się między sobą wulgarnym językiem.

Między innymi o tej twórczości mówił podczas spotkania. Przedstawił pięć napisanych przez siebie książek oraz czytał fragmenty. Choć pisarz jest laureatem kilku nagród, stwierdził, że nie dały mu satysfakcji, ponieważ nie wiązał się z nimi sukces finansowy. Oprócz tego opowiadał o sobie, żonie, dwójce nastoletnich dzieci i siedmioletnim króliku. Goście mogli również posłuchać jak tworzy co go motywuje do pisania a co przeszkadza. Daniel Odija mówił też o swoich perypetiach związanych ze studiami, braku prawa jazdy, sympatii do angielskiego klubu FC Liverpool. Pochwalił się, że wyjeżdża wkrótce do Izraela wraz z reprezentacją piłkarską literatów w której gra. Słuchacze dowiedzieli się także o tym że pisarz kocha poezję oraz muzykę. Przez jakiś czas grał nawet w zespole rockowym.

Goście doskonale przygotowali się do spotkania z Danielem Odiją. Mieli mnóstwo pytań.

Interesowało ich m.in. czy zna osobiście innych pisarzy, plany na przyszłość, czy ma rodzeństwo, czy jest praworęczny, czy syn odziedziczył talent pisarski, czy uprawia sport, czym podróżuje, czy lubi czytać dowcipy, czy spotkał się już kiedyś z osobami niepełnosprawnymi oraz o czym marzył będąc dzieckiem i czy to marzenie się spełniło.

Na zakończenie pisarz złożył autografy na książkach i plakacie. Od podopiecznych Środowiskowego Domu Samopomocy PSOUU otrzymał wykonaną przez nich ikonę. Również poczęstował wszystkich czekoladkami które dostał od biblioteki.

Spotkanie w pabianickiej bibliotece nie było pierwszym kontaktem Daniela Odiji z osobami niepełnosprawni. Już wcześniej spotykał się z podobnymi słuchaczami.

 

Katarzyna Kuchler

Agnieszka Frączek w bibliotece na "Piaskach"

Spotkania autorskie z Agnieszką Frączek

 

17 czerwca w Filii nr 2 MBP odbyło się spotkanie autorskie Agnieszki Frączek z podopiecznymi Środowiskowego Domu Samopomocy PSOUU w Pabianicach. Pisarka z wykształcenia jest doktorem habilitowanym językoznawstwa i germanistką, Podczas spotkania czytała fragmenty swojej twórczości . Zaprezentowała m.in. fragmenty książek „Kanapka i innych wierszy kapka” oraz „Jedna literka a zmiana wielka” w których interpretowała znaczenie homonimów i homofonów. Pisarka jest także wielką miłośniczką kotów, fakt ten również wpłynął na jej twórczość. Publiczności zaprezentowała fragmenty książki „Kotostrofy czyli o kotach strofy”, w której opisuje perypetie swoich pupili. Również dużo opowiadała o swoich zwierzętach. Na zakończenie Agnieszka Frączek odpowiadała na pytania przygotowane przez gości. Na ich podstawie podopieczni PSOUU dowiedzieli się m.in. , że pisarka mieszka w Warszawie, jest też wykładowcą na tamtejszym uniwersytecie, często jeździ na Mazury, ma męża i córkę, suczkę rasy lablador oraz przygarnięte 4 koty. Nie zamierza pisać w języku niemieckim ani książki na temat odchudzania.

                                                                                                        Katarzyna Kuchler

Spotkanie autorskie z p. Grzegorzem Kasdepke z dn. 1.10.2012 r.

 

Poniedziałek 1 października 2012 roku był pochmurny, chłodny i deszczowy – typowa jesienna pogoda, ale... dla nas, pracowników Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach oraz osób obecnych tego dnia w czytelni naszej biblioteki, był ciepły, słoneczny i z całą pewnością pozostanie niezapomniany. Trochę dziwne?... Nawet bardzo dziwne?... Absolutnie nie! Już wyjaśniam, dlaczego ten sam dzień może mieć we wspomnieniach dwie, całkowicie odmienne, wersje. Otóż biblioteka nasza miała zaszczyt, ale przede wszystkim wielką przyjemność, gościć tego dnia, w swoich skromnych, blaszanych progach, przemiłego, znanego chyba wszystkim czytelnikom autora książek dla dzieci i... nie tylko – p. Grzegorza Kasdepke.

Nasz najmilszy gość przyjechał do Pabianic, aby spotkać się z klubowiczami z Dyskusyjnego Klubu Książki dla osób niepełnosprawnych, działającego w naszej bibliotece.

Może i nie byłoby w tym nic niezwykłego, w końcu „zdarza się” (i to nierzadko), że pisarze na spotkania z czytelnikami jeżdżą, gdyby nie to, że p. Kasdepke, podczas ubiegłorocznego spotkania z naszym „klubem książki” dla osób niepełnosprawnych, zaproponował, że za rok ponownie zawita do Pabianic, na spotkanie z nimi. I dotrzymał słowa! A jest to zjawisko, tym bardziej zaskakujące, że p. Grzegorz jest naprawdę potężnie zapracowaną osobą i ma tak wiele umówionych, na kilka lat naprzód, spotkań z czytelnikami, że nikt z nas po prostu nie śmiałby prosić go o taką grzeczność, jak dodatkowa, nadprogramowa wizyta, która zawsze jednak jest kłopotliwym punktem i tak już mocno napiętego terminarza. Tymczasem pisarz nie tylko dobrowolnie wystąpił z tak nieoczekiwaną, cudowną, serdeczną propozycją, ale jeszcze zapowiedział, że przyjedzie do nas bez pobierania za to spotkanie honorarium, co proszę mi wierzyć, jest naprawdę niespotykane, a już z całą pewnością nie w naszym na wskroś komercyjnym świecie.

Ta wizyta, to był najpiękniejszy prezent, jaki mogliśmy sobie wymarzyć! Wydawać by się mogło, że takie rzeczy zdarzają się tylko w książkach z bajkami, czyli czysta fikcja, mit i legenda, a tu proszę, wcale nie, okazuje się, że czasem w życiu też ma to miejsce i my mieliśmy to szczęście, że dostaliśmy w prezencie właśnie taką „bajkę na żywo”!

Zachwyceni byli, ma się rozumieć, także nasi niepełnosprawni klubowicze, którzy tak bardzo kochają książki p. Grzegorza, że gdyby nie to, że ich DKK w założeniu ma za zadanie zapoznanie ich z książkami różnych pisarzy, to na każdym klubowym spotkaniu najchętniej chcieliby czytać wyłącznie książki jego autorstwa.

Przez cały ten rok, w oczekiwaniu wizyty ulubionego pisarza, układali całe mnóstwo, bardzo ciekawych (co potwierdził sam autor), przemyślanych, szczegółowych pytań, które następnie, w ilościach hurtowych, zadawali naszemu gościowi podczas spotkania. Zresztą, żeby nie być gołosłownym, przykładem na powyższe stwierdzenie, o tych mądrych, dokładnie przemyślanych, może być, powiedzmy, pytanie zadane przez jedną z naszych niepełnosprawnych klubowiczek: „Czy jest pan szczęśliwy i czym według pana jest szczęście?”, które nawet na tyle zaskoczyło p. Grzegorza, że jak sam powiedział, musiał się chwilę zastanowić nad odpowiedzią.

Wizyta p. Grzegorza była cudowna i przemiła, czemu absolutnie nie należy się dziwić, zważywszy na osobę naszego przesympatycznego gościa, który, stwierdziwszy, że czuje się u nas jak w domu i bardzo lubi przyjeżdżać do Pabianic, zaproponował, ku naszej przeogromnej radości, ponowną wizytę i spotkanie z niepełnosprawnymi klubowiczami w przyszłym roku. Wybuch radości z ich strony był zresztą tak spontaniczny i żywiołowy, że na własne oczy i... uszy mógł się przekonać, jak bardzo lubią... nie tylko jego książki. Ja osobiście, choć miałam przyjemność już kilkukrotnie uczestniczyć w spotkaniach p. Kasdepke z czytelnikami, w związku z czym zdołałam się przekonać, że to uroczy, dobry, kochany człowiek, wręcz nie mogłam uwierzyć, że tak bardzo zapracowany i oblegany przez wiele osób, czekających na jakiś wolny termin, by znalazł czas na spotkanie, ponownie zrobił naszym niepełnosprawnym klubowiczom, tak piękny prezent. Ale, jeśli uda się i to przyszłoroczne spotkanie dla nich dojdzie do skutku, to jestem skłonna przynieść autora z Warszawy, gdzie mieszka, do Pabianic, na rękach (jeśli tylko wyrazi zgodę i ochotę), gdyby miało się, np. okazać, że dość ma już podróżowania samochodem, boć przecież niemal bez przerwy jest w rozjazdach. Zresztą zważywszy na „szalone” tempo modernizacji i budowy naszych „polskich dróg” całkiem możliwe, iż okaże się, że jest to jedyna szansa na dotarcie pisarza do Pabianic - mnie przecież korki na drogach raczej nie będą dotyczyć (polecimy na skróty, tzn. opłotkami).

Dziękując, więc bardzo za tegoroczny prezent, równie mocno trzymamy kciuki i bardzo czekamy, że p. Grzegorzowi uda się zmieścić wizytę w Pabianicach w Anno Domini 2013 roku, który, w związku z tym, z całą pewnością, nie będzie „pechową trzynastką” .

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi