Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

"Dam Ci to wszystko" w Filii nr 75 w BMwŁ

   Ostatnie spotkanie naszego klubu poświęciłyśmy powieści hiszpańskiej autorki Dolores Redondo, pt. "Dam Ci to wszystko" Książkę tą można zaliczyć do kryminałów obyczajowych. Jednopłciowy związek dwóch głównych bohaterów skierował naszą dyskusję na problemy tolerancji i dyskryminacji osób o odmiennej orientacji seksualnej. Czytelniczki zauważyły, że najbardziej negatywnymi postaciami w powieści okazali się nie mężczyźni, tylko właśnie kobiety. Natomiast związek uczuciowy dwóch mężczyzn jest bardzo ładnie opisany, z dużą przychylnością i delikatnością. Tak jak jesteśmy przyzwyczajeni czytać w literaturze o romantycznych relacjach między kobietą i mężczyzną. Dlatego na początku lektury trudno było o uświadomienie sobie tej różnicy.

Podobała nam się intryga, bardzo sprawnie poprowadzona. Wiele wzruszających momentów. Okazuje się, że można napisać i zainteresować czytelnika historią kryminalną bez epatowania okrucieństwem. Chociaż w powieści Redondo postępowanie negatywnych bohaterów jest wyrachowane i okrutne.

Książka czytelniczkom się podobała i została polecona do czytania innym.

"Oliwkowy labirynt" w Filii nr 75, BMw Ł

"Oliwkowy labirynt" Eduarda Mendozy, który czytałyśmy na ostanie nasze spotkanie bardzo nam się podobał. Jest to trzecia część cyklu tego autora o szalonym amatorze detektywie. Doceniłyśmy przede wszystkim niezwykły, ocierający się o absurd humor, wielką wyobraźnię autora oraz trudną umiejętność budowania długich, kwiecistych zdań. Ta komedia omyłek aż prosi się o sfilmowanie tak barwnym i obrazowym językiem jest napisana. Doceniłyśmy też pracę tłumacza, przed którym stanęło bardzo trudne zadanie znalezienia i wymyślenia w języku polskim wielu neologizmów, które oddałyby ducha tej niezwykłej prozy.

Kilka czytelniczek obiecało, że jeszcze sięgnie po powieści Eduardo Mendozy.

 

"Nie ma jednej Rosji" w Filii nr 75, BMwŁ

Tym razem na warsztat wzięłyśmy książkę Barbary Włodarczyk pt. "Nie ma jednej Rosji". Ten zbiór reportaży bardzo się spodobał i wszystkie klubowiczki książkę przeczytały. Każdy z nas miał oczywiście swój ulubiony fragment. Wiele informacji przekazanych przez autorkę było dla nas zaskakujących. Na przykład obraz życia  współczesnej Moskwy,wioska na pokaz, czy egzystencja bezdomnych dzieci obok niewyobrażalnego bogactwa rosyjskich oligarchów. Ciągle cieszący się powodzeniem w tamtejszym społęczeństwie kult jednostki, kazał nam się zastanowić nad tragiczną historią narodu rosyjskiego. Nie uniknęłyśmy też porównań do historii naszego kraju, która nader często splatała się z historią naszych sąsiadów. Dużą część  spotkania poświęciłyśmy  rozmowie o naszej noblistce Oldze Tokarczuk. Tym bardziej, że jedną z jej książek (Anna Inn w grobowcach świata) czytałyśmy w naszym klubie. Tegoroczny wybór Szweckiej Akademii bardzo nas wszystkie ucieszył.                    

"Pępowina" - Filia 75 BMwŁ

   Ostatnią omawianą w naszym Klubie pozycją była powieść znanej już nam autorki Majgull Axelsson, pt. „Pępowina”.

 Nie wszyscy książkę przeczytali, ale okazało się że temat, którym zajęła się autorka był na tyle nośny i interesujący, że w trakcie spotkania rozwinęła się bardzo żywa i ciekawa dyskusja.

 Majgull Axelsson w swojej powieści opisuje relacje jakie łączą ludzi w różnych związkach: przyjacielskich, małżeńskich, a przede wszystkim rodzicielskich.

 Rozmawiałyśmy więc głównie o tym jak trudne są to zależności. Każdy człowiek wnosi w kontaktach z innymi swój bagaż doświadczeń,  a ten pozwala mu na dokonywanie takich wyborów, a nie innych.  

  Nie byłyśmy też zgodne w ocenie wiodących postaci.   Jedni ganili postępowanie głównej bohaterki, inni ją próbowali zrozumieć.

  Przypomniałyśmy też poprzednią powieść tej autorki – „Dom Augusty”. Znalazłyśmy wiele podobieństw. Obie książki opisują traumatyczne dzieciństwo i to jak ono wpływa na dorosłe życie. Bo jak mówi pisarka „Nie można dać komuś tego, czego się samemu nigdy nie miało”. Powyższy cytat podsumował naszą dyskusję.

 

"Król kier znów na wylocie"- Filia 75 BMwŁ

  Na kolejnym spotkaniu DKK rozmawiałyśmy o książce Hanny Krall pt. "Król kier na wylocie".

  Relacja o walce o przetrwanie w czasach zagłady młodej wówczas żydówki bardzo się czytelniczkom podobała.

  Poruszyłyśmy kilka zagadnień, które wyłoniły się po przeczytaniu powieści. Przede wszystkim zastanawiałyśmy się co pozwala przetrwać ekstremalne sytuacje? Szczęście? Ciąg przypadków? Determinacja? Upór? Wiara? Bohaterkę na pewno "pchał do przodu" cel jakim było dotarcie do ukochanego męża i uratowanie go. Chociaż nie było happy endu. Obydwoje przeżyli- ale trauma, której doświadczyli w tych okrutnych czasach nie pozwoliła im przeżyć życia razem .

  Innym zagadnieniem była próba ustalenia, czy istnieje coś takiego jak "żydowskość" Tutaj dyskusja była burzliwa i ujawniła jak łatwo ulegamy stereotypom.

  Rozmawiałyśmy też o prozie Hanny Krall. Szczególnie podoba nam się częste posługiwanie się przez autorkę metaforą. Dzięki temu niewielkie objętościowo powieści i reportaże niosą za sobą wiele treści i duży ładunek emocjonalny.

"Wariatka tańczy" w Filii nr 75, MBPwŁ

   Na majowym spotkaniu DKK w naszej bibliotece rozmawiałyśmy o książce pt. "Wariatka tańczy". Jest to tzw. wywiad rzeka przeprowadzony z Marylą Rodowicz. Piosenkarka odpowiadając na pytania dziennikarza opowiada o swoim życiu osobistym i zawodowym.

  Oczywiście każda z nas doskonale zna twórczość Maryli Rodowicz. Wiele z jej utworów bardzo lubimy, kojarzą nam się one z różnymi chwilami naszego życia. Ale jak to z artystami bywa - mają swoich zagorzałych fanów i tych, którzy ich nie lubią. Doszłyśmy do wniosku, że Maryla Rodowicz ze swoim bardzo bogatym repertuarem jest fenomenem na polskim rynku muzycznym. A tak długie trwanie na nim zawdzięcza zarówno swoim cechą charakteru (pracowitości, determinacji, odwadze) jak i ludziom, których spotkała na swojej drodze- artystów takich jak Seweryn Krajewski, poetka Agnieszka Osiecka, czy też mąż zapewniający jej przez długi czas stabilizację finansową. Z książki wyłania się obraz Maryli Rodowicz jako osoby, która wykorzystała wszystkie szanse jakie dało jej życie. I to na pewno zalicza się na plus dla artystki. Nie podobało nam się natomiast to, że kilkakrotnie wypowiadała się niedobrze o innych znanych osobach, nie będąc do tego upoważnioną. Wydało nam się to nieeleganckie i nie świadczące dobrze o bohaterce książki. Przypomniałyśmy tu przy okazji książki biograficzne Beaty Tyszkiewicz, która potrafiła z wielkim taktem i uwagą opisać ludzi, których spotkała na swojej drodze.

Spotkanie skończyło się jak zwykle polecaniem sobie książek ostatnio przeczytanych.

"Cienie na księżycu"- Filia 75 MBPwŁ

Tym razem, przedmiotem dyskusji w naszym klubie DKK była książka Zoe Marriott pt. Cienie na księżycu".

Powieść wszystkim się spodobała. Napisana prostym językiem przesiąkniętym duchem Japonii. Prawie każda z nas upewniała się co do pochodzenia autorki dzieła, która wcale nie jest Japonką, tylko Angielką. Omówiłyśmy też wiele wątków powieści - watek miłości, zdrady, zemsty, wybaczania. Ciekawy też był dar głównej bohaterki. Mogła ona ukrywać się za różnymi maskami, chroniąc swoje życie. Mówiłyśmy o trudnej pozycji kobiety, która żeby przetrwać w patriarchalnym  społeczeństwie musi chować się za różnymi maskami.

Ożywiona dyskusja narodziła się w momencie przedstawienia kolejnej pozycjii, którą będzie książka Maryli Rodowicz " Wariaka tańczy". Mam wrażenie, że omówiłyśmy pozycję przed jej przeczytaniem Ciekawe jakie będzie następne spotkanie ? Czy zmienimy zdanie o artystce ?

"Przegryźć dżdżownicę" w Filii 75, MBPw Łodzi

    Na ostatnim naszym spotkaniu omawiałyśmy książkę Katarzyny Grocholi pt. "Przegryźć dżdżownicę". Zdania na temat tej pozycji były podzielone. Jednym się książka podobała. Doceniali sposób ujęcia tematu - zwięzły, bez zbytniej wiwisekcji opis stanu emocjonalnego zdradzonej kobiety. Inni uznali to za wadę powieści.

  Temat poruszony przez autorkę wywołał dyskusję na temat związków, odcieni miłości, zaufania i zdrady.

  Na koniec spotkania każdy z uczestników opowiedział o książce, którą aktualnie czyta. Nie obyło się też bez rekomendacji czytelniczych.

 

"Eli, Eli" - MBPw Łodzi, Filia 75

Ostatnią pozycją jaką omawiałyśmy na kolejnym spotkaniu DKK-a był reportaż Wojciecha Tochmana pt. "Eli, Eli"

Eli, Eli, lama sabachthani? - Boże czemuś mnie opuścił. To słowa ukrzyżowanego Jezusa, z którego to cytatu autor zaczerpnął tytuł swojej książki. Nie bez powodu. Znany reportażysta wraz z fotografem Grzegorzem Wełnickim pojechali do Filipin, aby sportretować życie ludzi w manilskich slamsach. W wyniku tej podróży powstała książka wstrząsająca dla przeciętnego Europejczyka. Niektóre z czytelniczek mówiły, że nie były w stanie przebrnąć przez drastyczne opisy życia ludzi pozbawionych wszystkiego - domu, pracy, zdrowia, bezpieczeństwa. Nie mniej wszyscy książkę przeczytali do końca. Dlatego też mogłyśmy porozmawiać nie tylko o losie mieszkańców Onyxu, ale też zastanowić się nad pracą reportera. Kim jest autor non-fiction ? Jak ma zachować się dziennikarz, który chcąc mieć świetny materiał bierze od swoich rozmówców to co mają najcenniejszego - ich historię. Jak daleko może on angażować się w ich życie.

Na pewno bardzo budujący jest cel tej publikacji. Powstał on z refleksji, że najbardziej pamięta się fotografa, ale nie wie się nic o jego bohaterze. Dwóch autorów tej książki - reportażysta i fotograf połączyli siły, żeby pokazać nam nie tylko biedę, ale biedę konkretnych ludzi.

Wszystkie zgodziłyśmy się też, że treśći, wybór i układ zdjęć są w tej książce bardzo starannie przemyślane. Może właśnie dlatego żadna z nas w trakcie czytania jej nie odłożyła. W dalszej części spotkania wspominałyśmy też książki innych reportażystów - Wojciecha Jagielskiego i Ryszarda Kapuścińskiego.

"Zapisane w kościach"- Filia 75 MBPwŁ

 Kolejne spotkanie klubu DKK w naszej filii było poświęcone książce pt. "Zapisane w kościach" angielskiego autora poczytnych kryminałów, Simona Becketta.

 Książkę wszyscy, oprócz jednej osoby,przeczytali i historia kryminalna bardzo się podobała. Niektórzy z nas czytali ją ponownie nie pamiętając, że już kiedyś po ten tytuł sięgnęli. Zaczęłyśmy więc dyskusję od pytania jak to się dzieje, że nie pamiętamy fabuły wielu książek, które czytamy, a kryminałów w szczególności. Nawet zrobiłyśmy krótki quiz- kryminał, który pamiętam. Znalazło się kilka tytułów, ale niezbyt wiele na tak dużo czytające osoby. Konkluzja dyskusji była taka, że powieści kryminalne czytamy dla relaksu. Interesuje nas rozwiązanie zagadki. Kolejne etapy fabuły, które do tego rozwiązania prowadzą są tylko jak schody do celu.

Oczywiście, jak zwykle książka poprowadziła nas w zupełnie inne obszary, czasami bardzo odległe od jej treści.

 

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi