Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Franzen Jonathan "Wolność"

  Kolejne spotkanie DKK w naszej bibliotece odbyło się 21.06.2017 r. i było poświęcone powieści Jonathana Franzena pt. „Wolność”. Książka jest dosyć gruba (650 str.), więc nie wszyscy zdążyli ją przeczytać. Nie wszystkim podobała się na tyle, żeby nie przerywać czytania.

  Mimo to, dyskusja nad książką okazała się wielce  interesująca. Chociaż  powieść jest bardzo amerykańska, zawiera treści  uniwersalne. Oceniłyśmy, że jest to gorzka satyra  na tamtejsze społeczeństwo,   ale tę krytykę można rozciągnąć na  każde społeczeństwo konsumpcyjne. Pytaniem fundamentalnym w dyskusji było : „Czy można mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko ?”. Wydaje się, że zaspokojenie tego pragnienia determinowało życiowe decyzje i wybory bohaterów powieści. Oczywiście okazało się to niemożliwe, co praktycznie wszystkich w tej historii unieszczęśliwia.

  W tym kontekście  bardzo  sarkastycznie brzmi  tytuł „Wolność”. Wydaje się, że autor zadaje pytania o granice wolności życiowych wyborów, o granice wolności osobistej i o wszystko to co nas ogranicza  w wolnym, demokratycznym zasobnym społeczeństwie.

  Następne spotkanie – po wakacjach.

"Hermańce" - Filia nr 10, MBP - Łódź Widzew

Kolejne spotkanie klubu DKK w naszej bibliotece odbyło się 24 maja. Rozmawiałyśmy o książce Barbary Kosmowskiej pt. ”Hermańce”. Hermańce to wieś położona gdzieś w Polsce wśród lasów i jezior. Raczej wyizolowana, gdzie ludzie żyją według swoich dawno ustalonych zasad, dzieląc swój czas między pracę w lesie, miejscową knajpę i kościół. Autorka narratorem czyni jednego z młodych mieszkańców, który stoi przed wielką karierą pisarską. Jednak trudno jest mu się wyzwolić z letargu i ogólnej niemocy.

   Powieść o tej tematyce oczywiście sprowokowała dyskusję o polskiej wsi. Zgodziłyśmy się, że na pewno nie jest to opis charakterystyczny dla całej polskiej prowincji, ale na pewno wiele takich miejsc można w naszym kraju znaleźć. Doceniłyśmy w jak barwny i trafny sposób pisarka scharakteryzowała poszczególnych bohaterów: M. Złotowskiego – przyszłego wielkiego pisarza, księdza Belkę – bezradnego wobec marazmu swoich parafian, doktora Rocha – zmagającego się z sobą i uzależnieniami swoich pacjentów, oraz wszystkich pozostałych, których dni upływają między miejscową knajpą, sklepem Żurowej i doliną Majtek, gdzie zostało poczętych wiele hermańskich dzieci.

  Sporą część dyskusji poświęciłyśmy szukaniu zależności między biedą, mentalnością a awansem społecznym. Powieść trochę przypominała nam „Konopielkę” E. Redlińskiego.

 Co zainspirowało B. Kosmowską do podjęcia takiej tematyki, będziemy mogły się dowiedzieć podczas spotkania z pisarką, które odbędzie się w naszej bibliotece 13 czerwca 2017 r.

 

"Uparte serce" F. 10 MBP-Widzew, Łódź

   Na kolejnym spotkaniu naszego DKK, które odbyło się  19.05.2017 r. omawiałyśmy książkę Kaliny Jędrzejewskiej pt. ”Uparte serce”.  Jest  to biografia poetki Haliny Poświatowskiej.

  Dyskusję rozpoczęło pytanie o to kim była poetka: bardzo zdolna, piękna, niezwykle wrażliwa, uparta, złośliwa, egocentryczna ? . Niektórych, Halina Poświatowska przedstawiona w książce – rozczarowała. Czytelniczki  uznały, że  nie liczyła się z bliskimi, szczególnie wykorzystywała matkę, która ją kochała bezgranicznie.  Rozkochiwała w sobie mężczyzn, którzy byli w związkach. Czasami te związki rozbijała. Szczególnie źle potraktowała bardzo jej oddanego Ireneusza Morawskiego. Z tej miłości chciała tylko czerpać nie dając wiele w zamian. Ale Ci którzy jej bronili zwracali uwagę na to, że życie poetki było przecież naznaczone bardzo poważną chorobą serca. Kilka razy znalazła się na granicy śmierci. Przeszła bardzo poważną operację z dala od bliskich i rodziny. I nie możemy mierzyć jej postaw i wyborów tą samą miarą co innych. Prawdopodobnie życie na granicy śmierci wyzwoliło w niej  ten ogromny apetyt na przeżywanie życia w pełni i intensywnie, szybko i zachłannie.   Czy miała do tego prawo ? Pewnie nie nam to oceniać. Ale zastanawiałyśmy się nad kolejnym pytaniem: Czy artyście wolno więcej ? Tutaj też zdania były podzielone. Na pewno dużą rolę w ocenie twórcy odgrywa  czas. Kiedy jego dzieła  przechodzą do  nieśmiertelności  jesteśmy skłonni wybaczyć  mu  więcej.

   Na koniec spotkania odkryłyśmy, że bardzo trudno jest nam ostatnio znaleźć pozytywnego bohatera. Z drugiej jednak strony, czy pomnikowe i jednowymiarowe postacie są interesujące i na miarę prawdziwej literatury ?

                     

"Zamek z piasku" - Filia nr 10 MBP Łódź-Widzew

  W naszej bibliotece, 15 marca  odbyło się kolejne spotkanie DKK.  Na prośbę czytelniczek, żeby odpocząć trochę od trudnej literatury, wzięłyśmy na warsztat książkę Magdaleny Witkiewicz,

pt. „ Zamek z piasku”. Wszystkie zgodziłyśmy się, że książka jest z gatunku tych „lekkich”. Czyta się ją bardzo szybko i bez wysiłku, chociaż temat do lekkich nie należy. Kobieta, która desperacko pragnie mieć dziecko mogłaby być bohaterką co najmniej tragiczną, ale reportażowy i ubogi językowo sposób opisania jej zmagań spowodował, że jako czytelniczki nie bardzo przejęłyśmy się jej problemem.

  Trudno nam było też określić jaki stosunek do swojej postaci ma sama pisarka. Dla nas raczej była to bohaterka negatywna – może trochę zagubiona, ale jednak egoistka nastawiona na realizację tylko swoich potrzeb.

 Nie mniej temat książki skłonił nas do opowieści o własnych rodzinnych doświadczeniach. Była to bardzo sympatyczna  część spotkania, która  przyczyniła się do jeszcze większego zintegrowania naszej grupy.

"Ocalić Atlantydę" - Filia nr 10, Łódź-Widzew

   Kolejne spotkanie klubu DKK w naszej bibliotece było spotkaniem rocznicowym. Rok temu rozpoczęliśmy naszą działalność.  Był bezowy tort, szampan  (bezalkoholowy) i wspomnienia.

  Oczywiście główną część spotkania poświęciłyśmy omówieniu kolejnej pozycji książkowej. Było to „Ocalenie Atlantydy” Zyty Oryszyn. Niestety powieść czytelniczkom się nie podobała, ale głównie z powodu treści. Wyraźnie nastąpiło już  zmęczenie  tematyką wojenną, polityczną, poważną i trudną.  Nawet ciekawy pomysł, żeby ukazać absurdalność czasów powojennych w Polsce poprzez oddanie narracji dziecku nie obronił książki. Czytelniczki uznały, że treść jest zbyt zagmatwana, autorka wprowadza zbyt wiele wątków, co powoduje, że trudno jest śledzić akcję.

 Wobec tego trzecią część jubileuszowego spotkania poświęciłyśmy książce obrazkowej, a właściwie jednej z jej autorek - Joannie Chmielewskiej. Moderatorka przyniosła kilka pozycji ze swoich zbiorów, czytałyśmy, oglądałyśmy i wymieniałyśmy uwagi. Książki bardzo się podobały. Mam nadzieję, że kolejna pozycja którą będziemy czytać  da odetchnąć od  przygnębiającej tematyki. Będzie to „Zamek z piasku” Magdaleny Witkiewicz.

 

"Imię w ciemności" - Filia nr 10, Łódź-Widzew

     Z powodu warunków pogodowych i wypadków losowych, pierwsze w tym roku spotkanie naszego klubu odbyło się w okrojonym składzie. Mam nadzieję, że nie spowodowała tej absencji książka litewskiej autorki Renaty Seretyte pt. „Imię w ciemności”.  Trzy osoby, które przeczytały tę pozycję przyznały, że  zrobiły to tylko z wrodzonego poczucia obowiązku. Reszta niestety nie dobrnęła do końca powieści.  Ponieważ historia napisana przez autorkę nijak się ma do recenzji zamieszczonej na  okładce, postanowiłyśmy ją wypunktować . Po pierwsze jeżeli jest to historia kryminalna i to jeszcze „wciągająca” to trudno jest ją wyłowić  z  chaotycznej treści, pozbawionej sensu i logiki. Po drugie, jeżeli  autorka pisze z humorem to raczej jest to humor sarkastyczny i wisielczy. Ogólnie powieść jest nudna. To raczej wynurzenia kobiety – alkoholiczki, której wyobraźnia i sny przeplatają się ze światem rzeczywistym.  Jedyne co może się w tej książce obronić to język i szkoda, że w tym pomieszaniu treści tak trudno go docenić.

   Niestety książka bardzo nietrafiona, wszystkim nam się nie podobała i byłyśmy  tu wyjątkowo zgodne.  Po recenzji spodziewałyśmy się zupełnie innej literatury.  Na następnym spotkaniu wracamy do rodzimej twórczości. Będziemy omawiać powieść  Zyty Oryszyn pt.” Ocalenie Atlantydy”

  

"Zrób sobie raj"- Mariusz Szczygieł. Spotkanie DKK w Filii nr 10 MBP Łódź-Widzew

   Na kolejnym spotkaniu DKK w naszej bibliotece, które odbyło się 14 XII omawiałyśmy książkę Mariusza Szczygła pt. „ Zrób sobie raj” . Pytanie pierwsze i zasadnicze jakie padło dotyczyło tego, czy książka znanego czechofila obaliła stereotypy o naszych sąsiadach, czy je utwierdziła.

  Okazało się, że nasze czytelniczki niewiele wiedzą o społeczeństwie czeskim i ta książka z pewnością tę wiedzę poszerzyła. Pewien niesmak wzbudziły przytaczane przez autora  cytaty z dzieł niektórych czeskich pisarzy , szczególnie Egona Bondy, które raziły swoją dosłowną obscenicznością. Opisy rzeźb i instalacji znanego na całym świecie czeskiego artysty Davida Cernego również wywołały w czytelniczkach co najmniej konsternację. Ale najbardziej zdumiewającą relacją okazała się ta dotycząca różnych przejawów czeskiego ateizmu.

  Oczywiście po przeczytaniu książki o takiej tematyce nie dało się uniknąć  porównań. Okazało się, że nasi sąsiedzi – Czesi bardzo różnią się od nas : temperamentem, stosunkiem do państwa i do religii.

  Szukałyśmy  przyczyn tych różnic, głównie w historii obu narodów. Nie udało nam się jednak dojść do jakiejś jednoznacznej konkluzji. Chyba to bardziej złożony problem, nie na ramy naszego DKK.

 Mimo to raczej wszyscy byli zadowoleni, że przeczytali tę książkę, ponieważ dowiedzieli się czegoś więcej o najbliższych naszych sąsiadach. Jedna z czytelniczek sięgnęła też po inną  pozycję autora, która akurat była dostępna w naszej bibliotece.

"Tysiąc wspaniałych słońc" - DKK Łódź - Widzew, filia nr 10

   Podczas ostatniego spotkania naszego klubu DKK (16.11.16 r.) powróciłyśmy do znanego nam już pisarza Khaleda  Hosseiniego. Tym razem omawiałyśmy jego powieść „Tysiąc wspaniałych słońc”. Ponieważ  pisarz przedstawia  w swoim dziele trudną sytuacją kobiet w ogarniętym konfliktami Afganistanie, nasza dyskusja podryfowała w kierunku ogólnej sytuacji kobiet w świecie zdominowanym przez  mężczyzn.

  Zastanawiałyśmy się jak to się stało, że w wielu kulturach  kobiety stoją niżej w hierarchii społecznej. Znalazłyśmy co najmniej kilka powodów. Na pewno mężczyźni są silniejsi fizycznie i to oni  już od zarania ludzkości dbali o codzienny byt wspólnoty. Przez wiele wieków kobiety nie miały dostępu do edukacji co dawało mężczyznom  przewagę intelektualną. Tak się dzieje we współczesnym Afganistanie rządzonym przez Talibów, gdzie kobieta jest zależna od mężczyzny właściwie we wszystkich aspektach swojego życia.

  Czasami zdarza się , że kobiety same, swoją postawą, przyczyniają się do ugruntowania tej niższej pozycji. Np. matka jednej  z głównych bohaterek nie zauważa swojej córki tak jak synów, których nazywa „swoimi książętami”.

  Władza jaką jedna połowa społeczeństwa (mężczyźni) ma nad drugą połową ( kobiety) jest często przyczyną  agresji tej pierwszej. Ale tak się dzieje pod każdą szerokością geograficzną. Na mniejszą skalą w domach i rodzinach – gdzie słabość  i uległość kobiety prowokuje zachowania agresywne u dominującego partnera.

  Innym wątkiem, który nas zainteresował w powieści, to jaki wpływ na ludzkie, jednostkowe losy ma historia danego kraju. Jak wszelkie przemiany, które wynikają z działań politycznych  nieoczekiwanie zmieniają ludzkie losy. I w jakim stopniu my sami, dokonując  indywidualnych  wyborów, kierujemy swoim życiem.  Tutaj nasunęły się nam analogie z głośnym teraz filmem „Wołyń” . Kilka naszych czytelniczek oglądało już film i zwróciły uwagę na pewne podobieństwa do sytuacji opisywanych przez Hosseiniego. Niemożność wybrania sobie partnera życiowego przez młodą kobietę. Długo utrzymująca się nierówna  pozycja  grup społecznych zamieszkujących dany kraj czy region,  w momencie powstania konfliktu skutkuje czystkami i rzezią. W Afganistanie byli to Talibowie zepchnięci na margines życia przez  Mudżahedinów i okupujących kraj Rosjan. Na Wołyniu Polacy i Ukraińcy.

 Zakończenie powieści  wywołało jeszcze rozmowę o patriotyzmie. Tym współczesnym i tym wojennym i powojennym w naszym kraju. Główna bohaterka mimo, że odnalazła bezpieczeństwo i spokój w sąsiednim Pakistanie, jednak wraca do zrujnowanego wojną  rodzinnego  Kabulu. Chce mimo wszystkich nieszczęść, które ją tam spotkały  budować nową lepszą przyszłość dla swoich dzieci w ich i swojej  ojczyźnie.  Czy jest to postawa dzisiaj popularna ? Czy nie jest to zbyt naiwne podejście? Trudno powiedzieć. Tego nie rozstrzygnęłyśmy. 

   Książka się jednym bardziej , drugim mniej podobała. Ci drudzy narzekali na przygnębiający temat. Ale wszystkie zgodziłyśmy się, że napisana jest świetnie i czyta się ją bardzo dobrze.

"Dziewczyny z Syberii"- DKK Łódź-Widzew, filia nr 10

   Kolejne spotkanie DKK w naszej bibliotece było poświęcone książce Anny Herbich pt.” Dziewczyny z Syberii”. Pozycja ta to 10 relacji kobiet, które zostały wysiedlone lub wywiezione do Związku Radzieckiego w okresie okupacji sowieckiej.

   Nie bagatelizując faktów mówiących o setkach tysięcy ludzi, którzy zginęli w śniegach Syberii, postanowiłyśmy skupić się tylko na tych dziesięciu relacjach kobiet, które przeżyły zsyłkę. Zastanawiałyśmy się czy jest coś co łączy te życiorysy. Czy można znaleźć czynnik, który gwarantuje, lub daje dużą szansę na przeżycie. Na pewno najważniejszą cechą tych kobiet była niezłomność i wiara w przeżycie. Książkę można by ująć w taką klamrę. Z jednej strony cytat z pierwszej relacji- „Największym wrogiem człowieka na ziemi jest drugi człowiek”, z drugiej strony cytat z ostatniej relacji – „ Przeżyliśmy, może dlatego, że byliśmy tak a nie inaczej wychowani. Wtedy gdy nasz świat rozpadł się na kawałki udało się znieść wszystko co zgotował los i nie stracić nadziei” i „Nic, ale to nic nie było w stanie nas złamać”.  Na pewno nie bez znaczenia jest to, że  wszystkie bohaterki tej książki były wtedy młodymi silnymi i zdrowymi kobietami, bądź dziećmi. Najczęściej jednak nie przeżywali tych okrutnych warunków mężczyźni, ludzie starzy i bardzo małe dzieci. Potrzebny był też łut szczęścia – na obczyźnie nie wszyscy Rosjanie byli źli i nie wszyscy Polacy dobrzy.  Przydały się też takie cechy jak spryt i przedsiębiorczość, a tych niektórym bohaterkom nie brakowało.

  Książka też pomogła nam też uporządkować wiedzę na temat historii zsyłek na Daleki Wschód. W innej sytuacji byli Ci, którzy zostali wywiezieni w czasie wojny i w innej Ci którzy znaleźli się na Syberii po wojnie. Ci pierwsi nie trafiali za druty, mieli możliwość przenoszenia się w inne miejsca, wielu opuściło zsyłkę z Armią Andersa. Ci drudzy to więźniowie polityczni, którzy zostali skazani na długoletnie pobyty w gułagach i łagrach.  Tych mogła uratować tylko śmierć Stalina.

   Mimo, że temat książki wydaje się przygnębiający czytało się ją bardzo dobrze. Czytelniczki doceniły to, że treść jest wzbogacona zdjęciami, nie ma epatowania okrucieństwem i mogły poznać też dalsze losy bohaterek, teraz już bardzo starszych pań.   

  W sumie książka mimo obaw, że okaże się smutna i dołująca została przeczytana i podobała się. Na następnym spotkaniu wracamy do już znanego nam autora Khaleda Hosseiniego.

Daniel Odija - "Niech to będzie sen" - Filia nr 10 MBP Łódź- Widzew

   Po przerwie wakacyjnej nasz Dyskusyjny Klub odliczył się w pełnym składzie. Omawiałyśmy książkę polskiego autora Daniela Odiji, pt. „ Niech to będzie sen”.

  Najżywszą dyskusję wzbudził główny bohater powieści. Jedni go  bronili, a u innych wzbudził niechęć. Adam- mężczyzna w średnim wieku  postanawia zaszyć się w leśnej głuszy chcąc znaleźć tam spokój i wyciszenie. Wspominając swoje życie i bliskich coraz bardziej zapada się w sobie i traci poczucie rzeczywistości. Najbardziej denerwującą cechą Adama jest jego bezwolność i bierne poddanie się losowi. Ci, którzy brali głównego bohatera w obronę zwracali uwagę na to. że jego przeżycia i doświadczenie życiowe były bardzo ciężkie.  

  Inny wątek dyskusji  był sprowokowany warstwą obyczajową powieści. Tło dla głównego bohatera stanowi  opis wpółczesnej polskiej wsi. Kwestią sporną było tu, czy właśnie tak wygląda polska wieś. Na pewno nie każda, ale niektóre charakterystyczne jej cechy  są prawdziwie opisane,  np. traktowanie w zwartej społeczności obcych, albo stosunek do tych którym się gorzej wiedzie, czy sabotowanie tych, którzy nie  chcą się dla dobra ogółu  poświęcić.

  Książkę czytelniczki oceniły jako dość ponurą, ale dobrze napisaną. Niektóre z nas są już zmęczone tego typu literaturą i oczekują czegoś bardziej optymistycznego i radosnego, więc kolejna pozycja – „Dziewczyny z Syberii” wywołała u niektórych jęk zawodu. Zobaczymy jakie będą wrażenia po lekturze na następnym spotkaniu.

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi