Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Hanna Cygler - "Dobre geny"

Hanna Cygler – „Dobre geny”

Przedwakacyjne spotkanie klubowiczów

Ostatnie przed wakacjami spotkanie członków DKK odbyło się 13 czerwca w pięknych wnętrzach Pałacu Męcińskich w Działoszynie. Jak zawsze klubowicze nie zawiedli i przybyli w komplecie. Tym razem, książką, jaką wzięliśmy „na języki” były „Dobre geny” Hanny Cygler. Zacznę może od tego, iż powieść w odbiorze jest lekka i przyjemna – mimo zawartych w niej wątków politycznego oraz lekko kryminalnego. Można by rzec, że czyta się ją jednym tchem. Oprócz wyżej wymienionych, pojawiają się również wątki obyczajowe, romansu czy też dotyczące skomplikowanych relacji rodzinnych. Po raz kolejny zdania dotyczące fabuły, były podzielone. Jednym owa wielowątkowość przypadła do gustu, inni stwierdzili natomiast, iż wątków poruszonych, a momentami jakby niedokończonych, jest zdecydowanie za dużo i do tej drugiej grupy zaliczam się również ja. Ponadto niektóre z poruszonych tematów, wydają się nic nie wnosić do powieści. Pomimo jednak kilku uwag, Hanna Cygler a dokładniej jej sposób pisania, został przez klubowiczów doceniony. W miłej atmosferze dyskusje trwały w najlepsze. W międzyczasie klubowicze raczyli się słodkościami i poruszali inne tematy, które w rezultacie nawiązywały do treści powieści. Zanim się obejrzeliśmy, zleciało kolejne miłe popołudnie, którego zwieńczeniem okazała się myśl iż,: „Dobre geny to nie wszystko”.

 

Jedz, módl się i kochaj z Elisabeth Gilbert

Jedz, módl się i kochaj z Elisabeth Gilbert

Maj to miesiąc wiosenny, uznawany przez wielu za najbardziej zachwycający w roku. Trudno się z tymi opiniami nie zgodzić, patrząc jak wówczas wszystko wokół budzi się do życia. Również my, korzystając z pięknej pogody, postanowiliśmy kolejną lekturę omówić w cudownym otoczeniu przyrody.

Jedz, módl się i kochaj, to książka dość specyficzna, która niekoniecznie każdemu może przypaść do gustu. Tak właśnie było w przypadku działoszyńskich klubowiczów. Jedni uznali ją zwyczajnie za nudną, inni wyrażali się pozytywnie o jej konkretnych częściach.

Powieść jest zapisem autentycznych biograficznych przeżyć autorki, zmagającej się z demonami rozwodu, depresją, nieudanymi związkami oraz poszukiwaniem samej siebie. Przemierzamy z Elisabeth Italię, poznając uroki jedzenia oraz piękno języka włoskiego, Indie, gdzie oddaje się ona duchowym rozterkom i wreszcie Indonezję z piękną wyspą Bali, gdzie w końcu Liz odnajduje spokój, wewnętrzną równowagę i wyczekiwaną miłość.

Zdecydowana większość naszych czytelników, uznała rozdział traktujący o Indiach za najmniej interesujący. Faktem jest, iż właśnie ta część mówiąca o medytacji, jodze i próbie odnalezienia swojego wewnętrznego „ja”, rzeczywiście wypada dość słabo. Jak podsumowała jedna z czytelniczek „w tym rozdziale nic się nie dzieje”. Może rzeczywiście tak jest, a może po prostu potrzeba innej wrażliwości, aby tę część docenić.

Najbardziej entuzjastycznie przyjęta została część ostatnia – KOCHAJ. Min. dlatego, iż tempo akcji jest zdecydowanie szybsze niż w poprzedniej, jest radość, piękne widoki, miłość i poniekąd spełnienie.

Niestety autorka nie wzbudziła sympatii ani tym bardziej współczucia klubowiczów, mimo, że – czego nie da się nie zauważyć – przeszła w swoim życiu dość wiele i momentami nie było jej łatwo. Być może negatywne odczucia spowodowane były dość egoistycznym podejściem bohaterki do życia.

W każdym razie lektura, która okazała się być niezbyt ciekawa, nie miała wpływu na nasz miło spędzony czas. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie DKK.

 

Pełna wzruszeń "Zielona mila" - Stephena Kinga

 

Stephen King – Zielona mila

Spotkanie klubowiczów, które odbyło się w kwietniu, było jednym z trudniejszych. Mam tutaj na myśli odczucia i emocje po przeczytaniu lektury „Zielona mila”. Zacznę jednak od początku.

Otóż, jak zapewne większość z czytelników wie, twórczość Kinga nie należy do najłatwiejszych. Są to przeważnie mroczne, ciężkie horrory. Nie bez powodu autor nazywany jest mistrzem powieści grozy. „Zielona mila” jednak, różni się od kanonicznych dzieł mistrza. Można by rzec, że jest to powieść ciepła, wzruszająca, uniwersalna. Akcja dzieła toczy się w Ameryce lat 30. Jej bohaterowie to więźniowie oczekujący na wykonanie kary śmierci i pilnujący ich strażnicy. Wśród skazańców pojawia się John Coffey, ogromny murzyn, oskarżony – jak się później okazuje niesłusznie - o zabójstwo dwóch małych dziewczynek. I to właśnie ten olbrzym o załzawionych oczach, a dokładniej jego tragiczna sytuacja, wzruszyła naszych klubowiczów do łez i wywołała mnóstwo sprzecznych emocji. Żal, złość, smutek, dezorientację, a w rezultacie rezygnację. Wszyscy zgodnie przyznali, iż bardzo ciężko było im przebrnąć przez treść książki i zdecydowanie nie mieli tutaj na myśli warsztatu Kinga. Problem tkwił w ich wrażliwości na ludzką krzywdę, w tym, iż utożsamiali się z sytuacją w jakiej znalazł się Coffey, autentycznie przeżywali jego tragiczny los i trudno im się dziwić. Po raz pierwszy na spotkaniu panowała absolutna zgodność co do odczuć związanych z bohaterami i opisaną historią.    

Należy również zaznaczyć, iż nie tylko John Coffey był tematem rozmów. King w taki sposób przedstawił wszystkich bohaterów, że nie dało się przejść obojętnie obok żadnego z nich.

Reasumując, „Zielona mila” to przejmująca opowieść o granicach między dobrem i złem. O złożoności człowieka i – co najgorsze – o braku sprawiedliwości!

 

 

Nienachalna z urody – Marii Czubaszek

Nienachalna z urody – Marii Czubaszek

 

Kolejne nasze spotkanie obfitowało w wiele emocji i różnorodności zdań. Wszystko to za sprawą dość kontrowersyjnych poglądów Marii Czubaszek, z którymi mieliśmy okazję zmierzyć się dzięki jej rozważaniom zawartym w książce „Nienachalna  z urody”. Autorka opisuje tutaj wiele tematów, które są dla niej istotne. Polityka, aborcja, zawiązki, patriotyzm… to tylko niektóre z zagadnień, jakie porusza we własnej książce. W swoich przemyśleniach jest szczera i bezkompromisowa, co niekoniecznie wszystkim przypadło do gustu. Zwłaszcza dokonana przez autorkę dwukrotnie aborcja, spotkała się z dość dużym poruszeniem wśród klubowiczów. Chcę jednak zaznaczyć, iż dzieło Pani Czubaszek to nie tylko kontrowersje i problemy. To również kilka fantastycznych opowiadań autorki oraz zabawnych anegdot z życia prywatnego i zawodowego.  Po przeczytaniu lektury zdecydowanie mogliśmy się przekonać, ze Maria Czubaszek była indywidualistką, twardo stąpającą po ziemi kobietą, pragmatyczką, a ponadto osobą kochająca zwierzęta, które – jak zaznaczyła – woli bardziej od ludzi. Pomimo, iż z niektórymi poglądami Pani Czubaszek było nam nie po drodze, to jednak nie można zaprzeczyć, iż to kobieta warta bliższego poznania.

Ciernista Róza – Charlotte Link

Spotkanie z dnia 1 lutego br. dotyczyło książki Charlotte Link – Ciernista róża i obfitowało w wiele emocji.  Lektura opisuje trudne wybory w czasach wojennych, zło oraz wpływ tamtych czasów na ludzkie zachowania. Każdy z klubowiczów dość głęboko przeżył tę fabułę i miał na jej temat wiele do powiedzenia. Wielu z nich przeszło płynnie z fikcji literackiej prezentowanej w Ciernistej róży, do anegdot i spostrzeżeń z życia w czasie wojny swoich babć, dziadków i innych członków rodziny. Było to zdecydowanie spotkanie niesamowicie emocjonujące i obfitujące w ogrom informacji historycznych. Dyskusja była niesamowicie ożywiona, a opinie o poszczególnych bohaterach daleko rozbieżne. I właśnie w różnorodności i odmienności zdań tkwi sens takich spotkań.  

Emilia Palma

Moderator DKK przy PBP w Działoszynie

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Koordynatorkami wojewódzkimi DKK są:
Danuta Wachulak i Magdalena Szymańska
(Dział Metodyki, Analiz i Szkoleń WBP w Łodzi).

tel. 42 663 03 53
42 63 768 35

adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Deklaracja dostępności

2011 WiMBP w Łodzi