Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Recital utworów Agnieszki Osieckiej ,,Słodkie rodzynki, gorzkie migdały"

 

2 kwietnia 2019 r. odbyło się kolejne spotkanie działającego przy naszej Bibliotece Dyskusyjnego Klubu Książki. Tym razem było to spotkanie wyjazdowe, w którym uczestniczyły również osoby zaprzyjaźnione z Biblioteką. Wybraliśmy się do MDK do Lublińca na recital piosenek Agnieszki Osieckiej o dość przewrotnym tytule „Słodkie rodzynki, gorzkie migdały” w wykonaniu ,,Teatru po pracy”. Mieliśmy  okazję wysłuchać pięknych utworów z muzyką na żywo, choreografią i projekcją. Usłyszeliśmy m.in.: „Na zakręcie”, „Uciekaj moje serce”, „Miasteczko cud” czy „Oczy tej małej”. Całość wyreżyserowała Agnieszka Raj- Kubat.

„Teatr po pracy” to grupa  aktorów  - amatorów, którzy pasjonują się teatrem i chcą się w tym kierunku rozwijać. Powstał jesienią w 2013 roku . Tworzą go ludzie w różnym wieku i różnych profesji. A są wśród nich m.in.: sprzedawca, kierownik, pielęgniarka, dziennikarz, uczniowie i nauczyciele. I choć między najstarszym, a najmłodszym uczestnikiem jest pół wieku różnicy, to tworzą bardzo zgraną grupę. Są to osoby, które świetnie się bawią, dogadują i wspólnie tworzą. Warto podkreślić, że niebywałym sukcesem jest również to, że ta grupa od pierwszego spotkania do dziś zmieniła się w bardzo niewielkim stopniu.

Każdy z nas był pod ogromnym wrażeniem tego spektaklu. ,,Teatr po pracy” swym występem zachwycił całą publiczność, która nagrodziła aktorów owacjami na stojąco. Nie obyło się również bez bisu. Był to naprawdę mile spędzony wieczór. Naszą wycieczkę oceniamy na 6 z plusem!

 

 

,,Zamek z piasku" - Magdalena Witkiewicz

 

Na marcowym spotkaniu naszego DKK zajęliśmy się omawianiem pozycji  ,,Zamek z piasku” autorstwa Magdaleny Witkiewicz. Autorka w swej powieści poruszyła problemy, które nie należą do łatwych, a mianowicie pragnienie posiadania dziecka, jak w przypadku głównej bohaterki - za wszelką cenę.  ,,Zamek z piasku” pobudza do refleksji nad naszymi wartościami, jak łatwo coś zniszczyć a jak trudno naprawić. Tytułowy Zamek z piasku to metafora budowania naszych relacji z bliskimi – trzeba o nie dbać, aby nie zostały zniszczone. Oto fragment powieści : ,,Tworzenie wzajemnych relacji to jak budowanie zamku z piasku. Nieustannie trzeba dbać, by nie runął... I by nikt nie wszedł w niego butami... Nie można na chwilę spuścić go z oczu.” – trudno się z tymi słowami nie zgodzić. Książki Magdaleny Witkiewicz cieszą się wśród naszych Czytelników dużą popularnością, jednak na spotkaniu pojawiły się zarówno pozytywne jak i negatywne opinie, dotyczące omawianej lektury. Minusem książki, według naszych klubowiczów jest przedstawienie sytuacji głównej bohaterki w sposób płytki i powierzchowny. Lecz nie zabrakło opinii, że książka wprowadza w dobry i ciepły nastrój. Uczestnicy spotkania zgodnie stwierdzili, że lekturę czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła książki została oceniona na trochę przygnębiającą, ale mającą pozytywne zakończenie.

Styczniowe spotkanie ,,Czarna Madonna" - Remigiusz Mróz

Podczas styczniowego spotkania naszego klubu, omawianą przez nas książką była ,,Czarna Madonna” Remigiusza Mroza - emocjonujący horror religijny. Już na samym początku naszą uwagę zwróciła kontrowersyjna okładka. Jej czerwono – czarna kolorystyka wraz z wizerunkiem Matki Boskiej i Dzieciątka bez twarzy wywołuje strach. Głównym elementem narracji w powieści jest chwalebny wizerunek i rola Czarnej Madonny, która sprawuje opiekę nad ludźmi. Fabuła książki buduje stałe napięcie. Fakt zaginięcia samolotu wraz z narzeczoną głównego bohatera to dopiero początek… W utworze toczy się nieprzerwana walka dobra ze złem, w którą został zaangażowany Filip – główna postać w książce. Opisane przez Mroza egzorcyzmy, opętanie, przemierzanie czasoprzestrzeni, wywoływanie duchów, buduje klimat osaczenia przez zło. Autor przywołuje fragmenty z Biblii, między innymi Apokalipsę Św. Jana. Wszyscy klubowicze zgodnie stwierdzili, że dla osób wrażliwych książka ta może być trudna w odbiorze. Jednak docenili jej przystępny i lekki styl. Szybko się ją czyta, potrafi wciągnąć – lecz straszy. Dużo opisanych wydarzeń ma swoje miejsce w rzeczywistości, co jeszcze bardziej potrafi wywołać niepokój u czytelnika. Po przeczytaniu tej lektury, każdy z nas zastanawiał się nad niespodziewanym i pozostawiającym niedosyt zakończeniu, gdyż wiele kwestii w ,, Czarnej Madonnie” było niewyjaśnionych. Poza dyskusją o książce, spotkanie nie obyło się bez ,,opowieści o duchach” czy zabawnych anegdotach o strachach. To jeszcze bardziej zbudowało odpowiedni klimat aby porozmawiać o książce.

,,Pan Cogito odwiedza Bibliotekę" - 5.12.2018

Projekt „Pan Cogito odwiedza bibliotekę” to projekt zakładający przygotowanie kampanii edukacyjnej i kulturalnej popularyzującej życie i twórczość Zbigniewa Herberta. Ma on zasięg wojewódzki i skierowany jest do rożnych grup odbiorców, ze szczególnym uwzględnieniem młodzieży. W ramach tej kampanii oraz comiesięcznych spotkań naszego Dyskusyjnego Klubu Książki, 5 grudnia b.r. w siedzibie PBP w Pałacu Męcińskich w Działoszynie odbyło się spotkanie, na którym obecni byli również uczniowie Zespół Szkół im. Marii Skłodowskiej-Curie w Działoszynie wraz z Panią Małgorzatą Wolną, która zaangażowała uczniów w przygotowanie prezentacji utworów Zbigniewa Herberta.

Oprócz licznie zgromadzonej młodzieży nie zabrakło również członków naszego DKK, którzy chętnie podjęli się czytania poezji Herberta.

Po prezentacji utworów, Dyrektor PBP Pani Katarzyna Mostowa wręczyła wszystkim obecnym słodki upominek z racji nadchodzących Mikołajek.

Uczniowie po zakończonym spotkaniu zwiedzili Muzeum RCRKiT oraz odwiedzili naszą Bibliotekę.

Posłowie Sejmu Rzeczpospolitej Polskiej w październiku ubiegłego roku przyjęli ustawę ustanawiającą rok 2018 Rokiem Zbigniewa Herberta. W ten sposób postanowiono oddać hołd jednemu z najwybitniejszych polskich poetów XX wieku. 28 lipca 2018 roku minęło 20 lat od jego śmierci.

Barbara Kosmowska - ,,Ukrainka" 25.10.2018

 

Jesienne spotkanie DKK odbyło się 25 października. Lekturą, którą się zajęliśmy była ,, Ukrainka”  Barbary Kosmowskiej. Uniwersalny temat książki bardzo ożywił dyskusję, ponieważ dotyczył on emigracji zarobkowej Iwanki – tytułowej Bohaterki. ,,Ukrainka” nie wzbudziła sympatii wśród czytelników ani nie sprawiła przyjemności. Jest to lektura cierpka, gorzka i depresyjna – bez szczęśliwego (nieprzewidywalnego) zakończenia, co bardzo zaskoczyło naszych klubowiczów. Jej przesłaniem jest krytyka złego traktowania pracowników z innych krajów.  Polacy w powieści Kosmowskiej zostali ukazani jako źli i zawistni ludzie, traktując emigrantów jako maszyny do wykonywania pracy. Marzenia Iwanki o wielkiej szczęśliwej miłości przegrały w konfrontacji z brutalną rzeczywistością. Pozytywnym i przyjemnym zakończeniem spotkania były wspomnienia i historie z dzieciństwa uczestników i ich przygody z podróży po Ukrainie.

 

Hanna Kowalewska - ,,Tam, gdzie nie sięga już cień"

 

Pierwsze powakacyjne spotkanie DKK odbyło się 27 września. Omawianą przez nas książką była pozycja ,, Tam, gdzie nie sięga już cień” Hanny Kowalewskiej. To tajemnicza powieść, o wielowątkowej, złożonej fabule. Początkowo autorka trzyma w napięciu poprzez użycie długich opisów, co troszkę znudziło naszych uczestników. Kolejne tajemnice czytelnik odkrywa powoli. Książka charakteryzuje się spokojną i nostalgiczną atmosferą, jednak z drugiej strony akcja dzieję się obok umierania Berty, jednej z głównej bohaterek powieści. Fabuła ma miejsce w środowisku gdzie każdy zna każdego, przez co my sami możemy się trochę utożsamić z bohaterami. Autorka opisuje życie takim jest, przez co powieść została przez nas ciepło przyjęta. Jednak nie zabrakło w niej również pikanterii i wulgaryzmów. Kontrowersje wśród wszystkich uczestników wzbudziła postać Zbyszka. Powrót głównej bohaterki  Inki do Jantarnii ,,ożywił” plotki o przeszłości jej rodziny, a dla niej okazały się one bolesnym powrotem do wspomnień. Uczestnicy byli bardzo przejęci losami Inki i jej ciotki Berty. Suchej nitki nie zostawili na postaci Zbyszka, który był szeroko krytykowany za swoje występki. Największą sympatię wzbudziło starsze pokolenie bohaterów. Lekkość języka książki sprawiła, że każdy z nas przeżywał losy bohaterów razem z nimi. Z dyskusji na temat lektury wynikło, że po przeczytaniu wszyscy mieli podobne odczucia, a recenzje pozytywne. Ciekawe i otwarte zakończenie powieści sprawiło, iż zebrani mieli nadzieję na kontynuację. Uchyliliśmy im rąbka tajemnicy, że kontynuacja ma pojawić się już w październiku.

Hanna Cygler - "Dobre geny"

Hanna Cygler – „Dobre geny”

Przedwakacyjne spotkanie klubowiczów

Ostatnie przed wakacjami spotkanie członków DKK odbyło się 13 czerwca w pięknych wnętrzach Pałacu Męcińskich w Działoszynie. Jak zawsze klubowicze nie zawiedli i przybyli w komplecie. Tym razem, książką, jaką wzięliśmy „na języki” były „Dobre geny” Hanny Cygler. Zacznę może od tego, iż powieść w odbiorze jest lekka i przyjemna – mimo zawartych w niej wątków politycznego oraz lekko kryminalnego. Można by rzec, że czyta się ją jednym tchem. Oprócz wyżej wymienionych, pojawiają się również wątki obyczajowe, romansu czy też dotyczące skomplikowanych relacji rodzinnych. Po raz kolejny zdania dotyczące fabuły, były podzielone. Jednym owa wielowątkowość przypadła do gustu, inni stwierdzili natomiast, iż wątków poruszonych, a momentami jakby niedokończonych, jest zdecydowanie za dużo i do tej drugiej grupy zaliczam się również ja. Ponadto niektóre z poruszonych tematów, wydają się nic nie wnosić do powieści. Pomimo jednak kilku uwag, Hanna Cygler a dokładniej jej sposób pisania, został przez klubowiczów doceniony. W miłej atmosferze dyskusje trwały w najlepsze. W międzyczasie klubowicze raczyli się słodkościami i poruszali inne tematy, które w rezultacie nawiązywały do treści powieści. Zanim się obejrzeliśmy, zleciało kolejne miłe popołudnie, którego zwieńczeniem okazała się myśl iż,: „Dobre geny to nie wszystko”.

 

Jedz, módl się i kochaj z Elisabeth Gilbert

Jedz, módl się i kochaj z Elisabeth Gilbert

Maj to miesiąc wiosenny, uznawany przez wielu za najbardziej zachwycający w roku. Trudno się z tymi opiniami nie zgodzić, patrząc jak wówczas wszystko wokół budzi się do życia. Również my, korzystając z pięknej pogody, postanowiliśmy kolejną lekturę omówić w cudownym otoczeniu przyrody.

Jedz, módl się i kochaj, to książka dość specyficzna, która niekoniecznie każdemu może przypaść do gustu. Tak właśnie było w przypadku działoszyńskich klubowiczów. Jedni uznali ją zwyczajnie za nudną, inni wyrażali się pozytywnie o jej konkretnych częściach.

Powieść jest zapisem autentycznych biograficznych przeżyć autorki, zmagającej się z demonami rozwodu, depresją, nieudanymi związkami oraz poszukiwaniem samej siebie. Przemierzamy z Elisabeth Italię, poznając uroki jedzenia oraz piękno języka włoskiego, Indie, gdzie oddaje się ona duchowym rozterkom i wreszcie Indonezję z piękną wyspą Bali, gdzie w końcu Liz odnajduje spokój, wewnętrzną równowagę i wyczekiwaną miłość.

Zdecydowana większość naszych czytelników, uznała rozdział traktujący o Indiach za najmniej interesujący. Faktem jest, iż właśnie ta część mówiąca o medytacji, jodze i próbie odnalezienia swojego wewnętrznego „ja”, rzeczywiście wypada dość słabo. Jak podsumowała jedna z czytelniczek „w tym rozdziale nic się nie dzieje”. Może rzeczywiście tak jest, a może po prostu potrzeba innej wrażliwości, aby tę część docenić.

Najbardziej entuzjastycznie przyjęta została część ostatnia – KOCHAJ. Min. dlatego, iż tempo akcji jest zdecydowanie szybsze niż w poprzedniej, jest radość, piękne widoki, miłość i poniekąd spełnienie.

Niestety autorka nie wzbudziła sympatii ani tym bardziej współczucia klubowiczów, mimo, że – czego nie da się nie zauważyć – przeszła w swoim życiu dość wiele i momentami nie było jej łatwo. Być może negatywne odczucia spowodowane były dość egoistycznym podejściem bohaterki do życia.

W każdym razie lektura, która okazała się być niezbyt ciekawa, nie miała wpływu na nasz miło spędzony czas. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie DKK.

 

Pełna wzruszeń "Zielona mila" - Stephena Kinga

 

Stephen King – Zielona mila

Spotkanie klubowiczów, które odbyło się w kwietniu, było jednym z trudniejszych. Mam tutaj na myśli odczucia i emocje po przeczytaniu lektury „Zielona mila”. Zacznę jednak od początku.

Otóż, jak zapewne większość z czytelników wie, twórczość Kinga nie należy do najłatwiejszych. Są to przeważnie mroczne, ciężkie horrory. Nie bez powodu autor nazywany jest mistrzem powieści grozy. „Zielona mila” jednak, różni się od kanonicznych dzieł mistrza. Można by rzec, że jest to powieść ciepła, wzruszająca, uniwersalna. Akcja dzieła toczy się w Ameryce lat 30. Jej bohaterowie to więźniowie oczekujący na wykonanie kary śmierci i pilnujący ich strażnicy. Wśród skazańców pojawia się John Coffey, ogromny murzyn, oskarżony – jak się później okazuje niesłusznie - o zabójstwo dwóch małych dziewczynek. I to właśnie ten olbrzym o załzawionych oczach, a dokładniej jego tragiczna sytuacja, wzruszyła naszych klubowiczów do łez i wywołała mnóstwo sprzecznych emocji. Żal, złość, smutek, dezorientację, a w rezultacie rezygnację. Wszyscy zgodnie przyznali, iż bardzo ciężko było im przebrnąć przez treść książki i zdecydowanie nie mieli tutaj na myśli warsztatu Kinga. Problem tkwił w ich wrażliwości na ludzką krzywdę, w tym, iż utożsamiali się z sytuacją w jakiej znalazł się Coffey, autentycznie przeżywali jego tragiczny los i trudno im się dziwić. Po raz pierwszy na spotkaniu panowała absolutna zgodność co do odczuć związanych z bohaterami i opisaną historią.    

Należy również zaznaczyć, iż nie tylko John Coffey był tematem rozmów. King w taki sposób przedstawił wszystkich bohaterów, że nie dało się przejść obojętnie obok żadnego z nich.

Reasumując, „Zielona mila” to przejmująca opowieść o granicach między dobrem i złem. O złożoności człowieka i – co najgorsze – o braku sprawiedliwości!

 

 

Nienachalna z urody – Marii Czubaszek

Nienachalna z urody – Marii Czubaszek

 

Kolejne nasze spotkanie obfitowało w wiele emocji i różnorodności zdań. Wszystko to za sprawą dość kontrowersyjnych poglądów Marii Czubaszek, z którymi mieliśmy okazję zmierzyć się dzięki jej rozważaniom zawartym w książce „Nienachalna  z urody”. Autorka opisuje tutaj wiele tematów, które są dla niej istotne. Polityka, aborcja, zawiązki, patriotyzm… to tylko niektóre z zagadnień, jakie porusza we własnej książce. W swoich przemyśleniach jest szczera i bezkompromisowa, co niekoniecznie wszystkim przypadło do gustu. Zwłaszcza dokonana przez autorkę dwukrotnie aborcja, spotkała się z dość dużym poruszeniem wśród klubowiczów. Chcę jednak zaznaczyć, iż dzieło Pani Czubaszek to nie tylko kontrowersje i problemy. To również kilka fantastycznych opowiadań autorki oraz zabawnych anegdot z życia prywatnego i zawodowego.  Po przeczytaniu lektury zdecydowanie mogliśmy się przekonać, ze Maria Czubaszek była indywidualistką, twardo stąpającą po ziemi kobietą, pragmatyczką, a ponadto osobą kochająca zwierzęta, które – jak zaznaczyła – woli bardziej od ludzi. Pomimo, iż z niektórymi poglądami Pani Czubaszek było nam nie po drodze, to jednak nie można zaprzeczyć, iż to kobieta warta bliższego poznania.

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi