Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Recenzja książki Marcina Świetlickiego, pt. "Dwanaście"

Na powieść składa się dwanaście miesięcy z życia bohatera, co niewątpliwie łączy treść powieści z tytułem. Zaczyna się intrygująco: ponieważ bohater musi być samotny, więc opuszcza go kobieta, a później uciekła nawet jego wierna suka. Wtedy był już naprawdę samotny...

Wspomniany bohater tzw. "Mistrz", czyli jak się po pewnym czasie okazuje nieco zapomniana gwiazda przygodowo-kryminalnego serialu dziecięcego z czasów PRL, wpadł w alkoholową rutynę (co samo w sobie w polskich realiach chyba nikogo nie zdziwi  i nie zszokuje). I gdy topi w alkoholowej niepamięci dzień za dniem, (co na dłuższą metę trąci jednak trochę monotonią) wplatany zostaje w tajemniczą intrygę jak się wydaje zawiązaną przez studentkę Patrycję Twardowską, jak się wkrótce okazuje znaną performerkę. Jak na kryminał przystało wokół zaczynają pojawiać się  trupy. Co ciekawe denaci byli związani z zespołem Biały Kieł ("sławnym swego czasu"), co niepokoi bohatera, jako że udaje jak mu się skonstatować pomiędzy okresami zamroczenia alkoholowego, sam był z nimi mocno związany - jeździł z nimi na koncerty i obracał w ich towarzystwie. Głównym sponsorem jego pijaństwa jest były wokalista tegoż zespołu Mango Głowacki. Sytuacja komplikuje się coraz bardziej więc "Mistrz" mając żyłkę detektywistyczną próbuje rozwikłać o co w tym wszystkim chodzi, lecz w sumie bez większego powodzenia. Nad wszystkim zaś unosi się duch Karola Kota - patologicznego zabójcy sprzed lat. W dwunastym rozdziale przyczyna tajemniczych zejść muzyków z tego świata nagle się nam odkrywa acz bardziej przypadkiem niż za sprawą detektywistycznych poczynań bohatera.

Mimo, iż powieść określona jest jako kryminał, to dla mnie jest ona raczej ostrą krytyką otaczającej rzeczywistości zarysowanej na kanwie kryminału. Rzeczywistość ta, w której wiele postaci z tej książki nie potrafi się odnaleźć i od której główny bohater stara się jak najskuteczniej zdystansować nie jest dla niego zbyt przyjazna. Kiedy jest rozpoznawany nieodmiennie następuje konstatacja, że "utył, spuchł, posiwiał". Fraza ta , powraca niczym smutny refren przez całą książkę.  "Mistrz", obśmiewa otaczający go świat głównie środowiska związane z mediami, estradą, ale dostaje się też politykom, artystom, a szczególnie Igorowi Mitorajowi.

Książka jest świetną lekturą i spotkała się z jak najbardziej pozytywnymi opiniami. Polecamy...

Napisał Marek Kamiński na podstawie opinii czytelników z Dyskusyjnego Klubu Książki przy Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej w Łęczycy.

Marek Kamiński
Moderator DKK przy MiPBP w Łęczycy

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi