Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Spacer po śnieżnych zaspach tureckiej literatury. Recenzja książki Orhana Pamuka pt. "śnieg".

Spacer po śnieżnych zaspach tureckiej literatury.
Recenzja książki Orhana Pamuka pt. "Śnieg".


Orhan Pamuk to postać mało znana w literackiej świadomości Polaków. Dopiero rok 2006 rozsławił nazwisko tego pisarza. Wtedy to uhonorowano  Pamuka Nagrodą Nobla, a także wieloma innymi prestiżowymi nagrodami i wyróżnieniami literackimi. W tymże samym, 2006 roku, w ręce polskich czytelników trafiła powieść "Śnieg". Była to pierwsza z książek Pamuka przetłumaczona na nasz ojczysty język.

Pamuk to pisarz pochodzący z Turcji. W utworze "Śnieg" namalował czytelnikom współczesne realia tego państwa. Ciekawe, że zrobił to z ogromną, wręcz chirurgiczną, dokładnością. Nie omieszkał poruszyć kwestii i tematów "niewygodnych" przede wszystkim dla tych, którzy Turcją rządzą. Zaowocowało to mało pozytywnym przyjęciem twórczości Pamuka w jego ojczystym kraju. Krytykuje go nie tylko władza i znawcy literatury, ale także zwykli mieszkańcy Turcji. Zarzuty, które wysuwają oni wobec Orhana Pamuka dotyczą zbyt dużej "fantazji", którą wykazywał się według nich autor obraz. Uważają, że pisarz zbyt daleko odbiegł od rzeczywistości i przez to napisał nieprawdę. Pamuk broni się twierdząc, że fikcji literackiej jest w jego powieści niewiele. I tym stwierdzeniem pogarsza jeszcze swą sytuację.

To, co najmocniej uderza w książce Pamuka to ogromny kontrast, jaki tworzy turecka, islamska rzeczywistość ze współczesną, zachodnią Europą. Różnice te są bardzo wyraźne i łatwe do wychwycenia. Jedna z owych niezgodności dotyczy religii. Temat ten jest dość "śliski" i zawsze kontrowersyjny. Inaczej religię pojmuje Turek, inaczej współczesny Europejczyk, chociażby Polak. Dla wiary Turcy gotowi są zrobić wszystko. Poświęcą dla niej każdą rzecz, wartość, każde dobro. Nawet własne życie. Dla niej często porzucają rodziny, idee, życiowe filozofie. Wiara jest dla nich najważniejsza, zawsze wiedzie prym wśród wyznawanych wartości. Zaznaczyć tu należy, że Turcy bardzo często zahaczają o fanatyzm, który w czasach nam współczesnych bywa przyczyną wielu tragedii.

A jaką postawę w kwestii religii przyjmują mieszkańcy zachodniej Europy, w tym także Polacy? Zupełnie odmienną. W naszym współczesnym życiu nie ma miejsca na religię. W zapędzonym świecie nie mamy na nią czasu. Naszą "religią" stają się inne wartości. Wierzymy w zupełnie inne ideały. Wiara nie daje nam poczucia mocnego stąpania po ziemskim padole.
Która z postaw jest tą właściwą? Odpowiedź na tak postawione pytanie jest jednoznaczna. Jednej i słusznej odpowiedzi nie znajdziemy. Pozwolę sobie w tym miejscu na wyrażenie własnego zdania. Osobiście zazdroszczę Turkom tak mocnej wiary (oczywiście nie fanatyzmu z nią związanego !!!). Uważam, że we współczesnym świecie brakuje ludziom wyższych, duchowych ideałów. Gubimy się w rozpędzonej machinie otaczającej nas rzeczywistości. Nie mamy mocnego oparcia.

Duży kontrast dostrzegalny jest także w tych fragmentach powieści, które poruszają kwestie zasad moralnych funkcjonujących w tureckiej świadomości. Jedną z nich jest sposób traktowania kobiety i jej rola w społeczeństwie. Muzułmańskie kobiety zawsze podporządkowane są mężczyznom. Uznawane są za dodatek do ich życia (brr... co na to feministki ???). Każdy mężczyzna traktuje kobietę jak przedmiot, jest jej panem i władcą. Kobieta muzułmańska nie ma żadnych praw, a jedynie obowiązki. Żyje i funkcjonuje tylko pod opieką mężczyzny, jest od niego całkowicie zależna. Bez "opieki" swego pana ginie, jak topniejący płatek śniegu. Jakże adekwatne wydają się tu słowa przytoczone przez autora, a zaczerpnięte z notatek do "Braci Karamazow". Dostojewski podkreśla w nich, jak "europejskie oświecenie ważne jest dla ludu".
Kobieta w kraju muzułmańskim jest słaba, zastraszona i ukryta przed światem. Tragedią tych kobiet jest także to, iż żeby wyrazic swój bunt wobec sposobu traktowania ich w społeczeństwie, składają ofiarę z własnego życia. Tylko tak mogły zostać zauważone. Właśnie takie, zbuntowane i walczące o siebie kobiety przedstawił nam autor. Pamuk nie boi się mówić o tym wprost. Nie używa aluzji czy symbolu. Prawdę, nawet najbardziej bolesną, mówi prosto w oczy. To zdecydowany plus analizowanej tu powieści !!!


Jak dobrze, że my jesteśmy traktowane inaczej !!!!!! Nie potrzeba w tym miejscu opisywać, jak wielka przepaść dzieli Polki i Turczynki. Swoją drogą, tak mocno (czasem zbyt mocno) feministki walczą o prawa kobiet, a przecież u nas nie jest aż tak źle. Jesteśmy przecież wolne i, na całe szczęście, uniezależnione od męskiego rodu. Nie musimy, tak, jak Turczynki z książki Pamuka, popełniać samobójstw, by nasze problemy i bolączki zostały dostrzeżone. Kochane feministki !!! Nie zapominajcie, że inne kobiety mają znacznie gorsze życie i nie przesadzajcie w swych postulatach.

Pełna kontrastów jest też sama Turcja. Pamuk przedstawił ją jako państwo wielokulturowe. Wiąże się to z konfliktami. Pojawiają się one w życiu codziennym, jak i w kwestiach państwowych. Elementy tego kontrastu dostrzega sam Ka(główny bohater powieści). Przez pewien czas mieszkał bowiem w Niemczech i mógł na pewne sprawy spojrzeć z dystansu.

Książka pt. "Śnieg" zawiera w sobie elementy powieści politycznej. Jest powieścią polityczną. Opisuje dość skomplikowany i specyficzny sposób funkcjonowania aparatu politycznego we współczesnej Turcji. Zasadniczą jego cechą jest to, że władza zawsze wie o wszystkim. Gdy do Karsu przybył poeta Ka , władza wiedziała o każdym jego kroku, każdej przeprowadzonej przez niego rozmowie, o każdym, nawet przypadkowym spotkaniu (ale czy któreś z tych spotkań było tak do końca przypadkowe ???). Władza przedstawiona przez Orhana Pamuka jest władzą absolutną. Poeta Ka mógł okazać się jednostką niebezpieczną dla państwa tureckiego, więc należała mu się "ochrona". Turcja z książki Pamuka jawi nam się jako kraj przepełniony tajnymi agentami. Można ich znaleźć wszędzie. Są mniej lub bardziej skuteczni.
Państwo to pełne jest korupcji (wreszcie jakaś analogia z naszą rzeczywistością !!!). Przekupić można każdego i prawie każdy to robi.

Na początku swej powieści Pamuk przytacza słowa Stendhala zaczerpnięte z "Pustyni parmeńskiej". Oto te słowa: "Polityka w utworze literackim – to wystrzał z pistoletu w czasie koncertu; coś brutalnego, czego wszelako niepodobna pominąć. Będziemy mówili o bardzo brzydkich rzeczach ...".
Autor daje tym samym do zrozumienia, już na początku swego dzieła, że będzie mówił także o sprawach trudnych, tych, które twórcy (dla własnego spokoju i bezpieczeństwa) zwykle pomijają. W ilu procentach jest to prawda, a w ilu jedynie literacka fantazja Pamuka? Po raz kolejny odpowiedź na pytanie pozostaje otwarta.

"Śnieg" to powieść ukazująca ciemną prawdę o człowieku. Orhan Pamuk to twórca, który opisuje nie tylko to, co piękne, czyste i dobre. Nie ucieka przed tym, co złe, niewygodne, kontrowersyjne. Nie myśli o konsekwencji swoich słów. Żadna z postaci namalowanych słowem Pamuka nie jest jednoznaczna. O żadnym z bohaterów nie można powiedzieć, że jest tylko zły czy tylko dobry. U Pamuka mamy do czynienia z pogłębionymi psychologicznie portretami jednostek. Takim typem postaci jest chociażby Ka. Człowiek ten nie jest ściśle określony. Sam do końca nie wie, czy jego miejsce na ziemi to Turcja, czy może Niemcy. Bohater ten, w żadnej z sytuacji, w którą uwikłało go życie, nie czuł się pewnie. Zawsze odczuwał wewnętrzne rozdarcie. I nigdy nie miał pewności, że znajduje się po właściwej stronie. W jego głowie pojawiały się trapiące go wątpliwości. Dumał nad tym czy postawa, którą w danej reprezentuje, jest tą dobrą.
Kreowanie postaci, tak złożonych pod względem psychologicznym, zbliża Pamuka do twórczości Dostojewskiego. Uznawany jest ten ostatni za mistrza prozy psychologicznej. Bohaterowie jego dzieł zawsze mają skomplikowane wnętrza i targają nimi sprzeczne namiętności. Warto wspomnieć tu chociażby o Raskolnikowie.

Powieść Pamuka ma wiele plusów. Ma też minusy (swoją drogą, który utwór ich nie ma !!!). Do tych najbardziej rzucających się w oczy, negatywnych cech zaliczyć należy objętość utworu oraz sposób prowadzenia fabuły.
"Śnieg" to ewidentna "cegła". Ma ponad 500 stron, co wielu potencjalnych czytelników odrzuci już na wstępie. Wielu poczeka, z nadzieją, że może powieść sfilmują (ech ..., to lenistwo współczesnego świata !!!).

Gdy ktoś ambitny w końcu sięgnie po powieść Pamuka, odrzucić go może sposób w jaki autor prowadzi fabułę. Czytelnicy przyzwyczajeni są do "klasycznej" budowy akcji. Najpierw następuje zawiązanie akcji. Następnie autor rozwija ją, co jakiś czas zaskakując nas, a to jakąś ciekawą postacią, a to zaskakującym wątkiem. Wszystko to zmierza do momentu kulminacyjnego, w którym to autor, w mniej lub bardziej zaskakujący dla nas sposób, rozwiąże całą historię. U Pamuka tego nie znajdziemy. Fabuła strasznie się ciągnie. Nie ma zaskakujących zwrotów akcji. Czekamy na jakąś niespodziankę, na coś niesamowitego. Na próżno. Brniemy przez tą powieść, jak przez zaspy, usypane z tytułowego śniegu. Powoli, bardzo powoli, posuwamy się do przodu ... Powoli, bardzo powoli, przerzucamy kolejne kartki powieści ... Prawie zasypiamy (tu odrobina prywaty !!!), nadaremnie czekając na jakieś szaleństwo w akcji. Wielu odpada po pierwszych kilku stronach, niektórzy ostatkiem sił docierają do połowy (tak, tak znowu wkrada się prywata !!!). Wielu, po pewnym czasie wraca do utworu i szczęśliwie dociera do końca (TAK !!! PRZECZYTAŁAM !!!).


Jeżeli, mówiąc bardzo ogólnie, uznamy postmodernizm za zdecydowane i znaczące odejście od norm i zasad, to, z całą pewnością, "Śnieg" jest powieścią postmodernistyczną.

Na kilka słów uwagi zasługuje tytułowy śnieg. Nabiera on znaczenia symbolicznego. Śnieg przewija się przez całą powieść Pamuka. Towarzyszy bohaterom i czytelnikom przez całe 500 stron. Pełni on rolę uspokajającą. W Karsie dzieje się dużo, a śnieg, dzięki powolności z jaką spada na ziemię, przynosi upragniony spokój i ochłodzenie dla rozgorączkowanego miasta. Swoim równym spadaniem przynosi ład, harmonię i symetrię. Śnieg zasypuje to, co szare, brudne i złe. Wybiela. Zakrywa niewygodną i nieciekawą stronę miasta. Pozwala, choć na chwilę, zapomnieć, że istnieje i rządzi zło. Śnieg spowija wszystko. Wprowadza też do powieści element baśniowości. Dzięki temu utwór nabiera specyficznych, korzystnych cech. Padający śnieg jest natchnieniem dla artystów. Na przykład dla poety Ka. Przenosi ich do krainy marzeń, do idealnego i sielankowego świata: "Śnieg sypał gęsto, wielkimi płatkami. Ich leniwe, pełne harmonii opadanie budziło zaufanie i spokój. Subtelna biel, widoczna na tle błękitnawego światła, spływającego nie wiadomo skąd, oczarowała Ka. Przypomniał sobie swoje dzieciństwo i podobne zimowe wieczory".

Tak, jak ciężko idzie się przez duże, śnieżne zaspy, tak ciężko brniemy w Pamukowskim "Śniegu". Analizowana tu powieść to utwór labirynt, w którym nie dość, że ścieżki są kręte i trudno wybrać tą właściwą, to jeszcze w dodatku przysypane są śniegiem. Zasypuje on ślady i utrudnia dojście do celu.

Obraz Turcji namalowany przez Orhana Pamuka w powieści "Śnieg", nie jest obrazem pozytywnym. Nie jest to książka o krainie ideału, mlekiem i miodem płynącej. Wprost przeciwnie. Jest to dzieło traktujące o ważnych, często drażliwych, czasem niebezpiecznych tematach.

Jest to powieść kierowana do tych osób, które fascynuje literatura orientalna, a także kultura islamu. Zwykły zjadacz kebabów nie znajdzie w tej książce nic wartościowego. Ba, nawet nie doczyta jej do końca.

"Śnieg" Orhana Pamuka to literatura dla zainteresowanych. Warto zajrzeć do niej chociażby po to, by poznać, bądź co bądź, obcą nam kulturę i obce obyczaje.

Martyna Sępińska
Uczestnik DKK przy MBP w Rawie Mazowieckiej

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi