Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

Spotkanie autorskie z p. Grzegorzem Kasdepke

Czy pomyśleliby Państwo, że blacha może być równie rozciągliwa, jak guma ? Wprawdzie do niedawna ja też nie miałam o tym pojęcia, ale okazuje się, że jednak jest to całkiem możliwe i do zrobienia. Dowód ? Proszę bardzo – 26 października br. czytelnia Filii nr 2 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Pabianicach, której siedzibą jest mało urokliwy blaszany budynek, mieszcząca na ogół „w porywach” ok. 20 osób, a i to nie można wtedy „narzekać” na zbyt wielki luz, przyjęła w tym dniu 55 gości! Nie biliśmy w to poniedziałkowe popołudnie rekordu z „Księgi Guinness'a”, ale po prostu mieliśmy przyjemność gościć w naszych ciasnych, acz jak się okazało elastycznych progach, znanego i bardzo lubianego autora książek dla dzieci – p. Grzegorza Kasdepke, który zawitał do naszej biblioteki, jako nagroda w ramach spotkań Dyskusyjnego Klubu Książki dla dzieci, powstałego w naszej placówce w marcu br. Do naszego „młodego klubu” należy wprawdzie „tylko” kilkanaście osób, ale byłoby wręcz niehumanitarnie nie podzielić się z innymi osobą tak lubianego pisarza, dlatego też właśnie, nasza filia, normalnie kształtu raczej kanciastego, przypominała tego dnia poszkodowaną na urodzie, choć nadal przytulną i gościnną, gruszkę. Było ciasno, ale... 
No, właśnie, okazuje się, że mimo, iż mieliśmy naprawdę bliski kontakt z pisarzem, (a może właśnie dlatego) spotkanie było fantastycznie udane, a wszyscy na nim obecni bardzo zadowoleni. 
Wszyscy, to wszyscy – rzecz jasna głównie dzieciaki, ale także rodzice, panie nauczycielki z „zakumplowanej” z biblioteką szkoły, przedstawiciele lokalnych tygodników - „Nowego Życia Pabianic” i „Mojego Miasta”, p. Kinga Siekierska – koordynator DKK w województwie łódzkim, która poniedziałkowe spotkanie zorganizowała i przywiozła tenże prezent, tj. p. Kasdepke do nas, no i my – pracownicy Filii 2. Napisałam, że zadowoleni byli wszyscy, a jak na razie opisałam zadowoloną jedną stronę „barykady”, co zatem z rozreklamowanym przeze mnie zadowoleniem, które przecież byłoby totalnie zdekompletowane, gdyby nie osoba naszego przemiłego gościa ? Otóż, jeśli dobrze zinterpretowałyśmy wypowiedzi p. Grzegorza, to także on dobrze się u nas czuł, a spotkanie z nader żywiołową grupą swoich fanów w naszej placówce, bardzo mu się podobało. Pisarz okazał się zresztą tak sympatycznym, dowcipnym, ciepłym człowiekiem, że po prostu nie mogło być inaczej. Spędził u nas, bardzo intensywnie, ponad dwie godziny, co okazało się i tak zdecydowanie niewystarczające, bowiem dzieci najchętniej zaproponowałyby mu zamieszkanie w Pabianicach na stałe, a spotkania z nim – cykliczne.
Myślę, że sukces absolutnego podboju serc dzieciaków (i to w czasach, kiedy „najważniejsze” dla tak wielu naszych latorośli są komputery) leży, m. in. w podejściu autora do odbiorców swojej twórczości. Dzieci to w końcu taka specyficzna „warstwa społeczna” - są przede wszystkim bardzo szczere, nie udają, (bo się tego jeszcze, chwalić Boga, nie nauczyły), jak im się coś nie podoba, to się z tym po prostu nie kryją, dzięki czemu są wprawdzie chyba najsurowszymi krytykami, ale jednocześnie najfajniejszymi i najszczerszymi fanami tego, co im przypadnie do gustu. 
Czy można chcieć więcej ? Myślę, że każdy zdrowo myślący człowiek przyzna, że gdyby to on dostał od takiej grupy, tak wiele dowodów sympatii i uznania, to jest to los na loterii życia. 
Ale do tego z całą pewnością nie trzeba przekonywać p. Kasdepke, któremu dzieciaki okazują tak wiele sympatii, że właściwie można by tą ilością spokojnie obdzielić kilka osób. Pewnie, m. in. dlatego ten ESD (tłum. Eksperymentalny Sygnał Dobra – wymyślony przez p. Małgorzatę Musierowicz w jej książkach z serii „Jeżycjada”) wysyłany autorowi przez czytelników jego książek, wraca do nich, bo i pisarz nie kryje swojej dla nich sympatii. Na spotkaniu w naszej bibliotece objawiało się to, m. in. cierpliwym, wyczerpującym odpowiadaniem na pytania zadawane przez dzieciaki w „ilościach hurtowych”, a także ponad godzinnym rozdawaniem autografów i pozowaniem z dziećmi do zdjęć. I wszystko to z humorem, sympatią i uśmiechem (ciepłym i serdecznym !). 
Na zakończenie spotkania p. Kasdepke wpisał się także, miłymi słowami, do kroniki biblioteki, podpisał te nieliczne egzemplarze książek swojego autorstwa, które udało się nam „przechwycić”, bowiem znakomita większość jego tytułów jest wypożyczona, a które znajdują się w zbiorach naszej filii i pojechał... pisać nowe książki. My zaś mamy cichą nadzieję, że może uda nam się kiedyś jeszcze zaprosić go do Pabianic, gdzie znów spotka się z dziećmi i... nieco starszymi „dziećmi”, czyli rodzicami, którzy także lubią i cenią jego twórczość, o czym mógł się przekonać na poniedziałkowym spotkaniu w naszej placówce, bowiem i rodzice zadawali pisarzowi pytania -
co go zresztą bardzo cieszyło. Uważa bowiem, że zainteresowanie i opinia rodziców nt. pisanych przez niego książek przekłada się na odbiór jego twórczości przez dzieci. W końcu, to dorośli pomagają swoim dzieciom w doborze lektur i tak też być powinno. Więc nie dość, że miły, to jeszcze w dodatku mądry facet. Może to też, po części, tłumaczy (nie bójmy się tego słowa) sukces spotkania z p. Kasdepke. 
P. S. Wiadomość z ostatniej chwili : Już od wtorku, tj. dzień po spotkaniu z pisarzem, do biblioteki naszej zaczęły przychodzić dzieci, (ale nie tylko, bo także, m. in. „ciała pedagogiczne”), z jednym pytaniem, monotonnym wprawdzie, ale konkretnym - „Kiedy znów w bibliotece będzie spotkanie 
z p. Kasdepke ?”. I to chyba najlepiej pokazuje, że nie było ono katastrofą literacko – towarzyską, bowiem (przynajmniej, jak na razie) wśród osób bywających w naszej placówce nie odnotowujemy masochistów, (w każdym razie niewielu, ale ten znikomy procent, który się niestety czasem trafia, nie brał udziału w spotkaniu z pisarzem, więc myślę, że możemy go spokojnie w naszych rozważaniach pominąć).  






Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi