Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

"Cienie na księżycu"- Filia 75 MBPwŁ

Tym razem, przedmiotem dyskusji w naszym klubie DKK była książka Zoe Marriott pt. Cienie na księżycu".

Powieść wszystkim się spodobała. Napisana prostym językiem przesiąkniętym duchem Japonii. Prawie każda z nas upewniała się co do pochodzenia autorki dzieła, która wcale nie jest Japonką, tylko Angielką. Omówiłyśmy też wiele wątków powieści - watek miłości, zdrady, zemsty, wybaczania. Ciekawy też był dar głównej bohaterki. Mogła ona ukrywać się za różnymi maskami, chroniąc swoje życie. Mówiłyśmy o trudnej pozycji kobiety, która żeby przetrwać w patriarchalnym  społeczeństwie musi chować się za różnymi maskami.

Ożywiona dyskusja narodziła się w momencie przedstawienia kolejnej pozycjii, którą będzie książka Maryli Rodowicz " Wariaka tańczy". Mam wrażenie, że omówiłyśmy pozycję przed jej przeczytaniem Ciekawe jakie będzie następne spotkanie ? Czy zmienimy zdanie o artystce ?

"Przegryźć dżdżownicę" w Filii 75, MBPw Łodzi

    Na ostatnim naszym spotkaniu omawiałyśmy książkę Katarzyny Grocholi pt. "Przegryźć dżdżownicę". Zdania na temat tej pozycji były podzielone. Jednym się książka podobała. Doceniali sposób ujęcia tematu - zwięzły, bez zbytniej wiwisekcji opis stanu emocjonalnego zdradzonej kobiety. Inni uznali to za wadę powieści.

  Temat poruszony przez autorkę wywołał dyskusję na temat związków, odcieni miłości, zaufania i zdrady.

  Na koniec spotkania każdy z uczestników opowiedział o książce, którą aktualnie czyta. Nie obyło się też bez rekomendacji czytelniczych.

 

"Eli, Eli" - MBPw Łodzi, Filia 75

Ostatnią pozycją jaką omawiałyśmy na kolejnym spotkaniu DKK-a był reportaż Wojciecha Tochmana pt. "Eli, Eli"

Eli, Eli, lama sabachthani? - Boże czemuś mnie opuścił. To słowa ukrzyżowanego Jezusa, z którego to cytatu autor zaczerpnął tytuł swojej książki. Nie bez powodu. Znany reportażysta wraz z fotografem Grzegorzem Wełnickim pojechali do Filipin, aby sportretować życie ludzi w manilskich slamsach. W wyniku tej podróży powstała książka wstrząsająca dla przeciętnego Europejczyka. Niektóre z czytelniczek mówiły, że nie były w stanie przebrnąć przez drastyczne opisy życia ludzi pozbawionych wszystkiego - domu, pracy, zdrowia, bezpieczeństwa. Nie mniej wszyscy książkę przeczytali do końca. Dlatego też mogłyśmy porozmawiać nie tylko o losie mieszkańców Onyxu, ale też zastanowić się nad pracą reportera. Kim jest autor non-fiction ? Jak ma zachować się dziennikarz, który chcąc mieć świetny materiał bierze od swoich rozmówców to co mają najcenniejszego - ich historię. Jak daleko może on angażować się w ich życie.

Na pewno bardzo budujący jest cel tej publikacji. Powstał on z refleksji, że najbardziej pamięta się fotografa, ale nie wie się nic o jego bohaterze. Dwóch autorów tej książki - reportażysta i fotograf połączyli siły, żeby pokazać nam nie tylko biedę, ale biedę konkretnych ludzi.

Wszystkie zgodziłyśmy się też, że treśći, wybór i układ zdjęć są w tej książce bardzo starannie przemyślane. Może właśnie dlatego żadna z nas w trakcie czytania jej nie odłożyła. W dalszej części spotkania wspominałyśmy też książki innych reportażystów - Wojciecha Jagielskiego i Ryszarda Kapuścińskiego.

"Zapisane w kościach"- Filia 75 MBPwŁ

 Kolejne spotkanie klubu DKK w naszej filii było poświęcone książce pt. "Zapisane w kościach" angielskiego autora poczytnych kryminałów, Simona Becketta.

 Książkę wszyscy, oprócz jednej osoby,przeczytali i historia kryminalna bardzo się podobała. Niektórzy z nas czytali ją ponownie nie pamiętając, że już kiedyś po ten tytuł sięgnęli. Zaczęłyśmy więc dyskusję od pytania jak to się dzieje, że nie pamiętamy fabuły wielu książek, które czytamy, a kryminałów w szczególności. Nawet zrobiłyśmy krótki quiz- kryminał, który pamiętam. Znalazło się kilka tytułów, ale niezbyt wiele na tak dużo czytające osoby. Konkluzja dyskusji była taka, że powieści kryminalne czytamy dla relaksu. Interesuje nas rozwiązanie zagadki. Kolejne etapy fabuły, które do tego rozwiązania prowadzą są tylko jak schody do celu.

Oczywiście, jak zwykle książka poprowadziła nas w zupełnie inne obszary, czasami bardzo odległe od jej treści.

 

Miłość z kamienia - BMwŁ, Filia 75

Książka, którą omawialiśmy na ostatnim spotkaniu "Miłość z kamienia" Grażyny Jagielskiej wzbudziła burzliwą dyskusję. Grupa podzieliła się na dwa obozy. Pierwszy bronił zdania, że miłość opisana przez autorkę jest niespotykana, trudna ale piękna w swej trwałości i poświęceniu. Drugi obóz raczej dostrzegał jakiś patologiczny rys tego związku. Ona cierpiąca z obawy i strachu na granicy obłędu. On nie mogący poświęcić swojej pasji dla ukochanej kobiety. Z jednej strony piękny związek, pełen oddania i ludzie zdecydowani walczyć o swoje uczucie. Z drugiej strony zbyt wiele bólu i poświęcenia, żeby dostrzec głębie tej miłości. Pojawiło się też pytanie gdzie są granice poświęcenia się dla uczucia. Tutaj okazało się że wielką rolę odgrywa osobiste nasze doświadczenie. Sprawdza się tu przysłowie, że "znamy się na tyle na ile nas sprawdzono". Nie każdy przecież miał szczęście w życiu przeżyć miłość prawdziwą i wielką.... Tylko właśnie ! Jak sobie ją wyobraża  każdy z nas ?

"Zaklinacz czasu"- F.62 BMwŁ

Na zaległym wrześniowym spotkaniu naszego Klubu omawiałyśmy książkę Mitcha Alboma, pt. "Zaklinacz czasu".

Nasza dyskusja toczyła się wokół pytań takich jak: Czy można wyobrazić sobie życie bez upływającego czasu? Czy to mijający czas nadaje sens naszemu życiu? Jaka jest natura czasu? Co dla każdego z nas oznacza czas?

Zastanawiałyśmy się też, czy istnieją wartości (np. rodzina, bliscy, praca) które są najwyższą wartością dla wszystkich ludzi bez względu na miejsce urodzenia i wyznawane poglądy.

Temat okazał się trudny. ponieważ nie są to kwestie, którymi zajmujemy się na co dzień. Natomiast wszystkie zgodziłyśmy się, że książka skłania do wręcz filozoficznych przemyśleń. 

Rozmawiając o powieści Alboma znalazłyśmy analogie do innych znanych nam książek. Jedna z czytelniczek wymieniła, omawianą przez nas "Annę In w grobowcach świata", gdzie Olga Tokarczuk również sięga do mitu, żeby przekazać jakieś uniwersalne prawdy. Pojawił się też "Władca Barcelony", powieść o człowieku-wampirze dotkniętym przekleństwem nieśmiertelności. Również wspomniałyśmy wymienionego w recenzji "Alchemika".

W sumie mimo, że nie doszłyśmy do jakiejś uniwersalnej prawdy dotyczącej sensu życia i natury czasu to jednak nawiązanie do innych autorów było cennym punktem dyskusji. 

 

 

"Hotel Ritz" - Filia nr 62 . MB w Łodzi

Przedmiotem naszej dyskusji na kolejnym spotkaniu DKK była książka  Tilar J. Mazzeo pt. „ Hotel Ritz”.

Podtytuł „Życie, śmierć, zdrada w Paryżu” jest bardzo obiecujący i sugeruje, że książka będzie obfitowała w mnóstwo anegdot i historii z życia znanych  gości jednego z najsłynniejszych hoteli na świecie.  I pewnie by tak się stało, gdyby autorka poradziła sobie z nagromadzonym  materiałem źródłowym. Tymczasem wszystkie zgodziłyśmy się, że brakuje w tym dziele spójności treści, wiele wątków się urywa albo są kontynuowane w innej części relacji. Panuje totalny chaos treści.

Dlatego czytało się tę książkę ciężko.  Sama jej treść i , czyli opis  życia hotelu i jego gości w czasie okupacji Paryża wywołał dyskusję o Francuzach i o stereotypach w postrzeganiu różnych nacji. 

Rozważania o wojnie doprowadziły nas do refleksji, że nawet w tak strasznych czasach toczyło się codzienne życie. Ci którzy żyli w luksusie nie widzieli powodu żeby z niego rezygnować. Każda wojna obnaża ludzką kondycję etyczną. Na ogół z dobrych jeszcze to dobro wydobywa a złych czyni jeszcze bardziej złymi.

Na następnym spotkaniu DKK pozostaniemy dalej w kręgu historii, ponieważ będziemy gościć Sławomira Kopra – autora bardzo poczytnych książek historycznych.

DKK w F. 62 BMwŁ - "Tektonika uczuć"

Kolejne spotkanie DKK w naszej bibliotece było poświęcone dramatowi  Erica Emmanuela Schmita pt. „Tektonika uczuć”. Zanim przeszłyśmy do dyskusji nad książką, obejrzałyśmy  film, pt.  „Republika czytających ludzi”. Mogłyśmy zobaczyć różne miejsca w których działają kluby DKK, np.  takie jak sala parafialna, więzienie a nawet autobus z podróżującymi szczypiornistkami. Duży jest też przekrój czytelników, którzy chcą spotykać się w klubach DKK: od dzieci, poprzez ludzi niepełnosprawnych intelektualnie, po więźniów i uczestników Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Film był bardzo ciekawy i skłonił czytelniczki do podzielenia się swoimi wrażeniami. Pierwsze co zwróciło naszą uwagę to piękne nowoczesne  biblioteki w małych miejscowościach i kontrastujące z nimi biblioteki w dużym mieście, gdzie widać stare wielokrotnie malowane regały i małe, ciemne pomieszczenia.  W mniejszych  miejscowościach widać było, że w klubowych spotkaniach uczestniczy więcej osób. Natomiast spotkania z dziećmi to raczej całe grupy przedszkolne lub szkolne, które odwiedzają bibliotekę. Praca z nimi raczej wychodzi poza ramy zwykłej rozmowy, czy dyskusji.

W drugiej części spotkania rozmawiałyśmy już o książce. Wszystkie zgodziłyśmy się, że dramat (książka jest napisana jako sztuka teatralna) zmusza do zadania sobie wielu pytań : czym jest miłość, co to znaczy kochać, czy zabawa uczuciami zawsze poniesie klęskę, jak blisko leży miłość od nienawiści. W centrum naszej dyskusji znalazła się główna bohaterka.  Czytelniczki  oceniły ją  bardzo surowo. Uznały, że jest to osoba próżna, okrutna, dumna. Ale jej kochanek też nie jest pozbawiony wad. Jest szczery, tylko do tej szczerości sprowokowany. Nie ma odwagi sam przyznać, że jego uczucie ostygło.  Ostatecznie zgodziłyśmy się, że ile ludzi tyle rodzajów miłości. A najważniejsza jest zawsze  rozmowa.

"barbara Radziwiłłówna z Jaworzna Szczakowej" w Filii 62 BM w Ł

Na kolejnym spotkaniu DKK w naszej bibliotece rozmawiałyśmy o książce M. Witkowskiego,

 pt. ” Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna Szczakowej”.

Książka podobała się, aczkolwiek niektórych raziły liczne wulgaryzmy. Natomiast świetnie sportretowany „Homopolakus” i jego otoczenie. Zwróciłyśmy też uwagę na język, pełen neologizmów, bardzo barwny i obrazowy. Zgodziłyśmy się też, że obraz czasów początku transformacji w Polsce jest w książce opisany bardzo trafnie, wręcz z naturalistycznym  realizmem.

Niestety wiele zjawisk z życia społecznego nie przeminęło i ma się bardzo dobrze. Np. polski katolicyzm, ludyczny, zabobonny ,  który wybiera z chrześcijaństwa tylko to co mu pasuje.

Rozmawiałyśmy też o samym autorze, postaci barwnej nietuzinkowej, który mówi o sobie „ Nie mam tożsamości pisarza, ja tylko piszę książki” .

 

"Dom Augusty" - Filia nr 62 BM w Łodzi

Na pierwszym spotkaniu DKK w tym roku omawiałyśmy powieść Majgull  Axelsson pt. „Dom Augusty”.

Wszyscy uczestnicy spotkania przeczytali powieść i bardzo im się ona podobała.  Szczególnie zaskoczył wszystkich opis Szwecji i  społeczeństwa tak odmiennie przedstawionego w porównaniu z obiegową opinią o tym kraju. Więc dużą część rozmowy zajęły nam uwagi na temat stereotypów w postrzeganiu innych nacji.  Innym wątkiem dyskusji były główne bohaterki powieści. Kobiety z jednej strony silne, walczące z przeciwnościami losu ale z drugiej strony słabe , pokaleczone traumą dzieciństwa. Jak to ktoś ujął kobiety, które odziedziczyły „ brak odczuwania szczęścia”. Rozmawiałyśmy o tym jaki wpływ na  życie człowieka ma pechowy start tak jak to miało  miejsce u trzech pokoleń kobiet przedstawionych w powieści. 

Zwróciłyśmy też uwagę na piękny język, który tworzy niepowtarzalny klimat książki.  Na koniec przypomniałyśmy sobie podobne losy kobiet opisywane w znanej nam literaturze.  Uznałyśmy, że powieść  Axelsson jest smutna, nie kończy się tak jak się spodziewałyśmy, ale jest  bardzo prawdziwa, wnikliwa wręcz naturalistyczna i to okazało się dla naszych czytelniczek jej wielkim atutem.

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Kinga Siekierska

Koordynator wojewódzki DKK
Działu Metodyki Analiz i Szkoleń
WBP im. Marsz. J. Piłsudskiego w Łodzi

tel. 42 663 03 53

2011 WiMBP w Łodzi