Wyszukiwanie:

Logowanie:

Realizatorzy:

"Niemiecki taniec" M.Nurowskiej

Maria Nurowska to jedna z autorek po którą sięgam chętnie, gdy mam ochotę przeczytać coś ot tak dla przyjemności. Powieści Nurowskiej czyta się "jednym tchem", są wciągające a jednocześnie nie są głupiutkie, mają jakieś przesłanie. Autorka pisze "o czymś", porusza jakiś problem, dając nam nie tylko przyjemność czytania, ale także coś do przemyślenia. Tak jest i w "Niemieckim tańcu", powieści zaskakującej, obalającej pewne stereotypy jakie funkcjonują w naszym społeczeństwie. Nurowska odważyła się stworzyć zupełnie odmienny obraz Jana Pawła II od tego, który znamy. Wprowadzając wątek zakonnicy, która jest z nim skonfliktowana, przedstawiła papieża jako żyjącego w swoim świecie, skostniałego, zamkniętego na prawdziwe problemy Afryki. Szokujący jest także temat zachowania Polaków w czasie wysiedleń Niemców po zakończeniu II wojny światowej. Ile w nich okrucieństwa, brutalności, stosują takie same metody jak faszyści. Mamy tu przerażające sceny gwałtu na niemieckich kobietach, wywożenia ludzi w bydlęcych wagonach, okradanie ich ze wszystkiego, nawet z ubrań jakie mieli na sobie, czy wreszcie postawienie nagiej kobiety pod pręgierzem na trzy dni tylko za to, że jest Niemką. Poruszonych wątków jest tu znacznie więcej. Ale co najważniejsze Nurowska prowadzi narrację z pozycji kobiety. Nie ma znaczenia czy to będzie Niemka czy Polka. Bohaterki "Niemieckiego tańca" są po prostu kobietami, które przeżywają swoje namiętności, radości, tragedie. Nie mają zupełnie wpływu na toczącą się wojnę, ale muszą ponosić jej konsekwencje, gdy świat "staje na głowie" próbują przystosować się do nowych warunków i przetrwać. Gdyby nie zawirowania dziejowe, historia życia tych kobiet potoczyłaby się zupełnie inaczej.

Powieść jest niezwykle przejmująca. Porusza tak wiele problemów, że trudno przejść obok niej obojętnie. A przy tym jest tak napisana, że daje prawdziwą przyjemność czytania.

Maria Nurowska "Niemiecki taniec"

Maria Nurowska to jedna z autorek po którą sięgam chętnie, gdy mam ochotę przeczytać coś tak dla przyjemności. Powieści Nurowskiej czyta się "jednym tchem", są wciągające a jednocześnie nie są głupiutkie, mają jakieś przesłanie. Autorka pisze "o czymś", porusza jakiś problem, dając nam nie tylko przyjemność czytania, ale także coś do przemyślenia. Tak jest i w "Niemieckim tańcu", powieści zaskakującej, obalającej pewne stereotypy, jakie funkcjonują w naszym społeczeństwie. Nurowska odważyła się stworzyć zupełnie odmienny obraz Jana Pawła II od tego, który znamy. Wprowadzając wątek zakonnicy, która jest z nim skonfliktowana, przedstawiła papieża jako żyjącego w swoim świecie, skostniałego, zamkniętego na prawdziwe problemy Afryki. Szokujący jest także temat zachowania Polaków w czasie wysiedleń Niemców po zakończeniu II wojny światowej. Ile w nich okrucieństwa, brutalności, stosują takie same metody jak faszyści. Mamy tu przerażające sceny gwałtu na niemieckich kobietach, wywożenia ludzi w bydlęcych wagonach, okradanie ich ze wszystkiego, nawet z ubrań jakie mieli na sobie, czy wreszcie postawienie nagiej kobiety pod pręgierzem na trzy dni tylko za to, że była Niemką. Poruszonych wątków jest tu znacznie więcej, ale co najważniejsze Nurowska prowadzi narrację z pozycji kobiety. Nie ma znaczenia czy to będzie Niemka czy Polka. Bohaterki "Niemieckiego tańca" są po prostu kobietami, które przeżywają swoje namiętności, radości, tragedie. Nie mają zupełnie wpływu na toczącą się wojnę, ale muszą ponosić jej konsekwencje, gdy świat "staje na głowie" próbują przystosować się do nowych warunków i przetrwać. Gdyby nie zawirowania dziejowe, historia życia tych kobiet potoczyłaby się zupełnie inaczej.
Powieść ta jest niezwykle przejmująca. Porusza tak wiele problemów, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. A przy tym jest tak napisana, że daje prawdziwą przyjemność czytania.

Niemiecki taniec Maria Nurowska

Na spotkaniu DKK w MBP Łódź-Śródmieście, Filia Nr 11 omówiono książkę Marii Nurowskiej "Niemiecki taniec".

Książki Marii Nurowskiej wiele zawdzięczają fascynującej biografii ich autorki, wnuczki arystokraty, córki legionisty i żołnierki AK, późniejszej żarliwej komunistki i niezwykłej kobiety. Jej bohaterkami są kobiety nieprzeciętne, namiętne, wielkie miłośnice, którym nie są w stanie dotrzymać kroku ich partnerzy, uwikłani w politykę, w ideę, złamani ciśnieniem historii. Nurowska reprezentuje nurt tzw. prozy kobiecej. Jest w chwili obecnej jedną z najbardziej poczytnych autorek w Polsce. Jej pisarstwo bazuje przede wszystkim na poetyce romansu i powieści psychologicznej, lecz chętnie wplata również elementy powieści obyczajowej i społeczno-politycznej.

Najnowsza powieść Marii Nurowskiej "Niemiecki taniec" prezentuje barwną i frapującą panoramę ludzkich losów. Obfituje w ciekawe portrety postaci, w wątki miłości i przyjaźni, a teraźniejszość splata się z przeszłością. To historia o dwóch kobietach, które przeżyły jedno, wspólne życie, wcale tego nie pragnąc, a nawet o tym nie wiedząc.
Powieść Marii Nurowskiej osnuta jest wokół dramatu wypędzonych, przedstawia wciąż mało znane u nas drastyczne epizody przesiedlenia Niemców po wojnie, przełamując długotrwałe w tym względzie milczenie. Jest w "Niemieckim tańcu" gorzki rozrachunek starych ludzi z przeszłością, powikłane losy Niemców, kiedyś związanych  z Polską i Polakami.
Książka dostarcza wielu wzruszeń, na lekturze miło spędza się  czas, można te postacie polubić, zwłaszcza gdy się wie, że ciąg dalszy nastąpi. Historia napisana wartko na pewno usatysfakcjonuje miłośników prozy pisarki.

Beata Barbus
Moderator DKK przy MBP Łódź-Śródmieście FB nr 11

Maria Nurowska - "Niemiecki taniec" - recenzja

W wywiadzie dla " Rzeczpospolitej " z 25 listopada 2000 roku Maria Nurowska powiedziała : " Teraz   " Niemiecki taniec " ukazał się w Polsce i funkcjonuje na rynku. I nic - cisza. " Czy pisarka oczekiwała ogólnonarodowej dyskusji na temat swojej książki ? Może sądziła, że wywoła ją problematyka wysiedleń Niemców po II wojnie światowej i krytyczne uwagi na temat papieża Jana Pawła II . Te zagadnienia obecne są w  Jej książce, ale raczej nie prowokują czytelnika do większej zadumy.

To zresztą typowe dla powieści Nurowskiej - dobrze się je czyta i szybko zapomina. Nie za wiele w nich jakichś głębszych refleksji, za to bardzo dużo " przesady i naiwności " , być może " świadomie wybranej ." Sporo też niestety niedorzeczności, no bo jak tu uwierzyć, że Marianna von Saarow po kilku dniach głodówki i stania nago pod pręgierzem, nagle może karmić piersią dziecko swojej bratowej ( sama nigdy nie rodziła ) ! Z kolei druga z bohaterek, Eliza von Saarow, od razu, nawet z ulgą , przyjmuje do wiadomości, że jej córka zaginęła. O nic nie pyta. nigdy nie próbuje jej odszukać !

Nawiązując swobodnie do historii rodu von Krockow, stara się Nurowska pokazać trudne i skomplikowane życie rodzin niemieckich na Pomorzu, ich relacje z Polakami przed wojną, w czasie jej trwania i po wojnie. Dotyka bolesnej sprawy przesiedleń, stosunku Polaków do wypędzanych Niemców. Wydaje się to jednak nieco powierzchowne. Autorka nie analizuje problemu. Dwie skrzywdzone kobiety z możnego rodu von Saarow doświadczają przemocy ze strony Polaków, mimo iż same były raczej " ludzkimi paniami ." Jedna z nich - Marianna -nigdy im nie wybaczy, choć przecież zostanie zakonnicą ; druga - Eliza - uzna, że takie jest prawo zwycięzcy. Istotniejszy wydaje się tu być konflikt obu bohaterek, choć nie spotkały się one przez ponad 50 lat. No i właśnie , gdzie tu konflikt , przecież dopiero po śmierci matki Elżbiety Eliza dowie się, że jej córka nie zaginęła. Wychowywała ją Marianna, która potem zdecydowała się na pracę w Afryce.

To w usta matki Elżbiety włoży pisarka krytyczne słowa na temat papieża Jana Pawła II dotyczące tego, że nie dostrzegł On tragedii tego czarnego kontynentu. Nurowska uznała, że " skoro papież jest i tak wielki, to dlaczego ona nie może tego napisać ." Owszem może, ale tak naprawdę czytelnik niekonieczne jest skłonny uznać za wiarygodny ten konflikt zakonnicy z papieżem. Obraz Zairu też chyba nie jest do końca prawdziwy , zastanawia np. obraz robotników niosących ze sobą krzesła, aby na polu odpocząć na nich. Dość dziwaczna wydaje się scena erotyczna między Vaclavem Pawelką a czarnoskórą dziewczyną o " zatrważająco cienkiej talii."

I tak czytelnik wędruje poprzez Falkenberg, Saarow, Monachium, Zair, na chwilę Amerykę, nawet Czechy, trochę się dziwi, czy np. można w dzień ślubu spojrzeć na innego mężczyznę i natychmiast się w nim zakochać, z wzajemnością zresztą i na nieszczęście wszystkich trojga zainteresowanych. U bohaterek powieści M. Nurowskiej jest to możliwe. One doświadczają bardzo silnych uczuć, potrafią też doskonale poradzić sobie w sytuacjach zdawałoby się bez wyjścia. Mężczyźni są tu raczej słabi, przeważnie giną , nie potrafią też walczyć o swą ukochaną - raczej poddają się jej woli.

Książki Nurowskiej cieszą się powodzeniem, choć ona sama narzeka, że jest " w Polsce " persona non grata " i podkreśla, że w Niemczech jest bardziej rozpoznawana niż w Warszawie. Nie przejmując się obawami pisarki, można spokojnie otworzyć " Niemiecki taniec ", " Panny i wdowy " czy " Rosyjskiego kochanka" i zanurzyć się w losach wielkich rodów, namiętności, miłości i zdrad. Popijając kawę (  z porcelanowej filiżanki ) , cieszyć się, że nasze życie jest bardziej spokojne i że ominęły nas wielkie burze dziejowe. A może niektórzy ( czytaj niektóre ) woleliby wyobrażać sobie siebie na miejscu bohaterów. No to ...   czemu nie !!!

Wiesława Kruszek
Uczestnik DKK przy PBP w Sieradzu

Statystyki działalności

Wykaz zakupionych ksiażek

Jak założyć lub dołączyć?

KONTAKT

Koordynatorkami wojewódzkimi DKK są:
Danuta Wachulak i Dorota Jankowska
(Dział Metodyki, Analiz i Szkoleń WBP w Łodzi).

tel. 42 663 03 53
42 63 768 35

adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Deklaracja dostępności

2011 WiMBP w Łodzi